Ostatni mecz
Amway Center, Orlando, FL
07/08.12.2018
B
o
x
112 : 90
Kolejne mecze
WYJAZD

pn/wt
10/11.12
02:30
WYJAZD
(Mexico City)

czw/pt
13/14.12
03:30
WYJAZD
(Mexico City)

sb/nd
15.12
23:00
Southeast Division
DrużynaWL%
Charlotte Hornets 12130.480
Orlando Magic 12140.462
Washington Wizards 11140.440
Miami Heat 10140.417
Atlanta Hawks 5200.200
Liderzy 2018/19
Punkty Zbiórki Asysty
Vucevic 20,8
Gordon 16,1
Fournier 15,2
Vucevic 11,3
Gordon 7,3
Isaac 5,2
Augustin 5,4
Fournier 4,0
Vucevic 3,7
Przechwyty Bloki Minuty
Fournier 1,2
Grant 1,1
Vucevic 1,1
Bamba 1,3
Isaac 1,1
Vucevic 1,0
Gordon 32,1
Vucevic 30,9
Fournier 29,9
Shoutbox
Magic nokautują Bobcats!
Autor: 4.Michael | Data dodania: 31.12.2011, 3:47
Dobra passa Orlando Magic trwa. Po dwóch ostatnich, łatwych wygranych, dzisiejszej nocy koszykarze Magic odnieśli kolejne gładkie i zdecydowane zwycięstwo. W meczu wyjazdowym, podopieczni Stana van Gundy'ego, wysoko pokonali lokalnego rywala z Southeast Division - ekipę Charlotte Bobcats 100:79. Tym samym zespół z Florydy odnotował trzecie z rzędu zwycięstwo, poprawiając swój bilans meczów na [3-1].

Drużyna z Florydy utrzymuje dobrą formę, grając energiczny i skuteczny basket w ofensywie. Kluczem do sukcesu, wydaje się być dobra gra zespołowa, wymienność podań i pozycji oraz niezła skuteczność. W defensywie Magic brakuje jeszcze wielu czynników, lecz przeciwko słabszym zespołom nie jest to tak odczuwalne. Tak czy inaczej, spoglądając na obecną dyspozycję drużyny z O-Town, można spać spokojnie i z optymizmem myśleć o kolejnych meczach sezonu regularnego.

Dzisiejszej nocy w Charlotte - stanie North Carolina, goście z Orlando grając day-to-day, ponownie rozegrali dobry mecz. W wyjściowej piątce Magic zaszła jedna zmiana.. w miejsce kontuzjowanego Jameera Nelsona, trener Stan van Gundy desygnował do gry Chrisa Duhona, obok którego starterami byli Jason Richardson, Hedo Turkoglu, Ryan Anderson oraz Dwight Howard. Gracze Magic od początku spotkania narzucili swój styl gry, gdzie w szybkim tempie po 4 minutach, osiągnęli łatwe i wysokie prowadzenie 11:0. Od tego momentu przewaga gości utrzymywała się w granicach +10 punktów niemal przez całe spotkanie. Pierwszą kwartę jednak koszykarze z Orlando wygrali niewielką różnicą 29:23. W drugich 12 minutach sytuacja nie uległa zmianie. Przyjezdni po dość spokojnej i płynnej grze w ataku, kontrolowali przebieg meczu, powiększając swoją przewagę do 13 oczek. W tej części gry Magic zdobyli łącznie 27 pkt. przy 20 pkt. gospodarzy i do przerwy mieliśmy dość wyraźne prowadzenie 56:43.

Trzecia odsłona meczu toczyła się w wyrównanej walce. Obie ekipy postawiły twardszy blok defensywny co odbiło się na wyniku. Zawodnicy z Orlando nieco się rozluźnili, rozregulowali swoje celowniki, przez co ich akcje nie były już tak skuteczne. Gracze Bobcats nadal jednak nie byli w stanie poradzić sobie z dobrze zorganizowaną ekipą gości, oba teamy w ostatnich 3 minutach tej ćwiartki, niemal nie zdołały zdobyć ani jednego punktu. Ostatecznie wyszło na remis 19:19 i po 36 minutach gry goście nadal wysoko prowadzili 75:62. Ostatnia kwarta to już całkowita dominacja drużyny Magic, którzy z minuty na minutę powiększali swoją przewagę, całkowicie dobijając rywala do parkietu. Koszykarze z Orlando, będąc już pewni zwycięstwa grali na luzie, spokojnie i nadal skutecznie kończąc swoje akcje. Bezradni gospodarze odpuścili, godząc się z porażką ze zdecydowanie mocniejszym przeciwnikiem. Czwartą kwartę ponownie wygrała ekipa Magic, tym razem 25:17 a cały mecz zakończył się wysokim zwycięstwem Orlando 100:79.

W zespole Magic na wyróżnienie zasługuje cała pierwsza piątka zawodników, wraz z rozgrywającym Duhon'em, który godnie zastąpił Nelsona a nawet pokazał, że nie jest wcale gorszym graczem od swojego kolegi. Osobiście bardzo mi się podobał styl gry naszego rezerwowego.. nasza gra wyglądała na poukładaną, płynną i bez niepotrzebnych rzutów. Solidne wsparcie z ławki dał jak zwykle równo grający J.J. Redick.

Z kolei w szeregach gospodarzy liderem był Corey Maggette, którego dzielnie wspierali D.J. Augustin i Boris Diaw oraz rezerwowy center Byron Mullens.

Szczegółowe statystyki z całego meczu w BOXscore!

Kolejny mecz ekipa Orlando Magic rozegra już niebawem. W nocy z niedzieli na poniedziałek, Magic we własnej hali Amway Center podejmować będą zespół Toronto Raptors. Rozpoczęcie meczu o godzinie 00:00. BE MAGIC!
Komentarze
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
W celu rejestracji skontaktuj się z redakcją.
Autor: 4.Michael | Data dodania: 31.12.2011, 16:14

Szczerze, nie spodziewałem się takiego pogromu z naszej strony. Zagraliśmy na prawdę niezły mecz. Cieszy dobra i równa forma poszczególnych zawodników: Turkoglu, Anderson, J. Richardson, Howard i rezerwowy Redick 3mają pewien poziom od początku sezonu i oby tak dalej. Słabiej natomiast grają Davis i Nelson, którzy jakoś nie mogą się odnaleźć. Duhon według mnie fajnie rozgrywa, nie napala się i mądrze prowadzi grę w przeciwieństwie do Nelsona. Nasza gra z Chrisem wygląda na lepiej poukładaną i spokojniejszą. Nie rozumiem dlaczego Van Gundy nie wystawia do gry Wafera, który jest szybki i dynamiczny z niezłą wizją gry.
Autor: jingles | Data dodania: 31.12.2011, 17:00

No i spoko, latwy win i teraz odpczynek przed Raps. Wafer faktycznie zasluguje na jakies minuty, ale poki wygrywamy jet ok:) Ciekawe jak bedziemy sie prezentowac z silniejszymi rywalami.

Udanej zabawy sylwestrowej wszystkim i wszystkiego dobrego w Nowym Roku!
Autor: LaBlacheOne | Data dodania: 31.12.2011, 17:28

Ja również życzę Szczęśliwego Nowego Roku !!!
Autor: Magic42 | Data dodania: 31.12.2011, 18:05

Bardzo cieszy mnie nasz początek sezonu. Dobrze, że zaczęliśmy od kilku zwycięstw, zawodnicy nabiorą wiatru w żagle. Bardziej od ostatnich rezultatów, cieszy mnie gra Magic. Zarówno w ataku jak i obronie wygląda to coraz lepiej. Wreszcie J-Rich zaliczył dobry występ, a Turkoglu już regularnie punktuje te 15 "oczek". O Howarda się nie martwię i po raz kolejny zdominował strefę podkoszową. Nieciekawie wygląda tylko pozycja numer 1. Nelson to nie prawdziwy PG, spieszy się z decyzjami. Szkoda, że SVG nie dał szansy młodym oraz Von Waferowi. Wielki plus dla Andersona. Trafił póki co aż 18 trójek, co jest pierwszym wynikiem w NBA w tym sezonie. Fajnie jakby grał trochę więcej bliżej kosza, bo pokazał już, że potrafi. Ale widocznie taka taktyka. Z Toronto nie powinniśmy mieć najmniejszych problemów. Podobnie jak z Detroit i Waszyngtonem. Prawdziwy test będzie 6. stycznie, w meczu z Chicago Bulls. Jeśli wówczas zwyciężymy, wierzę, że ten zespół może jeszcze powalczyć o najwyższe cele (czyt.: finał NBA). Póki co, życzę Wam udanej zabawy sylwestrowej i szczęśliwego Nowego Roku. GO MAGIC!!!
Autor: 4.Michael | Data dodania: 31.12.2011, 18:09

No to ja również Życzę Wszystkim Magicznego Nowego Roku!
Autor: skrzatos | Data dodania: 31.12.2011, 19:25

jak najwięcej Magicznych chwil w nadchodzącym miejmy nadzieję lepszym roku!!!!

BE MAGIC!!!
Nick:
E-mail:

| Zapomnij
Content Management Powered by CuteNews