Ostatni mecz
Amway Center, Orlando, FL
14/15.02.2018
B
o
x
104 : 102
Kolejne mecze
DOM

czw/pt
22/23.02
01:00
WYJAZD

sb
24.02
23:00
WYJAZD

pn/wt
26/27.02
02:00
Southeast Division
DrużynaWL%
Washington Wizards 33240.579
Miami Heat 30280.517
Charlotte Hornets 24330.421
Orlando Magic 18390.316
Atlanta Hawks 18410.305
Liderzy 2017/18
Punkty Zbiórki Asysty
Gordon 18,4
Fournier 17,9
Vucevic 17,4
Vucevic 9,3
Gordon 8,3
Biyombo 5,9
Mack 3,6
Vucevic 3,3
Augustin 3,2
Przechwyty Bloki Minuty
Ross 1,2
Vucevic 1,0
Fournier 0,9
Biyombo 1,4
Vucevic 1,1
Isaac 1,0
Gordon 34,0
Fournier 32,4
Vucevic 29,9
Shoutbox
Podsumowanie: piąta dziesiątka
Autor: jingles | Data dodania: 29.03.2012, 0:28
41. @ Chicago (W) 99 - 94
42. vs Indiana (W) 107 - 94
43. vs Miami (W) 104 - 98 [OT]
44. @ San Antonio (L) 111 - 122
45. vs New Jersey (W) 86 - 70
46. @ Miami (L) 81 - 91
47. vs Chicago (L) 59 - 85
48. vs Phoenix (W) 103 - 93
49. vs Cleveland (W) 93 - 80
50. @ Toronto (W) 117 - 101

Bilans ostatniej "10": 7 - 3 (.700)
Bilans łączny: 32 - 18 (.640)

Najlepszy mecz:
W przeciągu pięciu dni Magic pokonali samą czołówkę Wschodu, w tym lidera i wicelidera Eastern Conference. Zwycięstwa z Chicago i Miami były bardzo cenne i to właśnie w tych spotkaniach nasi ulubieńcy musieli wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności by odnieść zwycięstwa. W obu spotkaniach świetne występy zaliczył Dwight Howard, który zanotował odpowiednio zdobycze 29-18 i 24-25. Do zwycięstwa z Heat wspólnie z Howardem poprowadził Orlando Jameer Nelson, który od tego spotkania znacznie poprawił swoją grę.

Najgorszy mecz:
Chyba nikt nie ma wątpliwości, który z w/w meczów był dla nas najgorszy. Zarówno Heat jak i Bulls wzięli rewanż na Magic za wcześniejsze porażki, jednak o ile porażka z Miami 81-91 nie wygląda jakoś bardzo źle, to już 59 punktów zdobyte mecz później przeciwko Bulls (grających bez Rose'a) jest karygodne. Co więcej jest to drugi taki mecz w tym sezonie i... drugi w historii Orlando Magic. W spotkaniu z Bykami podobnie jak wcześniej z Bostonem Magikom nie wychodziło nic i całe szczęście, że nasi ulubieńcy szybko o tym mecz zapomnieli i wygrali trzy kolejne potyczki.

Na plus:
Dwight Howard - 21,1 pkt/m, 14,7 zb/m, 2,20 bl/m
Ryan Anderson - 16,2 pkt/m, 7,6 zb/m, 41,6% za 3
Jameer Nelson - 10,5 pkt/m, 5,4 as/m

Howard i Anderson wciąż prezentują równą i wysoką formę. Pierwszy ma wielkie szanse po raz kolejny zostać najlepszym obrońcom w NBA, drugi zaś zmierza po tytuł gracza, który poczynił największe postępy. Bardzo cieszy natomiast fakt, że w końcu możemy powiedzieć dobre słowo o Nelsonie. Po bardzo nieudanym początku sezonu i przeciętnym jego środku, podstawowy PG Magic w końcu zaczyna prezentować się znacznie lepiej. W dwóch meczach z rzędu rzucił po 25 pkt i wydaje się, że im bliżej playoffs tym Jameer jest pewniejszym elementem ataku Orlando.

Na minus:
Jason Richardson - 11,4 pkt/m, 36,8% za 3, 56,1% FT(!!!)
Osobiste całej drużyny - 64,5%

J-Rich obniżył ostatnio swoją formę. Choć od początku sezonu nie zachwycał to był w miarę przyzwoitym wsparciem a ataku Magic. Tymczasem w 3 z ostatnich 4 spotkań zdobywał on 2, 0 i 7 pkt. Kilka spotkań zawodnik ten pauzował z powodu niezbyt groźnego urazu, jednak to nei usprawiedliwia jego formy po powrocie na boisko. W oczy kłuje też jego skuteczność na linii rzutów wolnych, która jest zdecydowanie najgorsza ze wszystkich rozegranych przez niego sezonów i aż o 14% mniejsza niż średnia skuteczność z całej kariery. Widać J-Rich dostosował się w tym elemencie do Magic, którzy jako drużyna rzucają osobiste zdecydowanie najgorzej z całej ligi i jako jeden z zaledwie dwóch teamów nie osiągają w tym elemencie nawet 70%.

Kolejne mecze:
@ New York, vs Dallas, vs Denver, @ Detroit, vs New York, @ Philadelphia, vs Detroit, @ Washington, vs Atlanta, @ Cleveland

Terminarz końcówki sezonu jest dla Orlando dość łaskawy. Teoretycznie z najbliższych 10 spotkań każdy jest dla Magic spokojnie do wygrania (no chyba, że poniosła mnie fantazja po tym jak opisywane 10 spotkań, które miało być bardzo, bardzo trudne, zakończyło się bilansem 7-3). Magic na koniec sezonu mają dość łatwy terminarz, co świadczy o tym, że we wcześniejszej fazie rozgrywek grali te cięższe mecze, a to tym bardziej pokazuje, że 3. miejsce na Wschodzie jest bardzo dobrym wynikiem. A przecież wciąż mamy szansę powalczyć z Miami o 2. miejsce, tym bardziej, że oni mają trudny rozkład spotkań, o czym pisał Magic42 w zapowiedzi meczu z Knicks.

Ostatnei 10 spotkań Orlando Magic można uznać, nie licząc żenującego występu z Chicago, za bardzo dobre. Miejmy nadzieję, że teraz forma Magic będzie już tylko rosła, bo playoffs zbliżają się wielkimi krokami. A tam na chwilę obecną w pierwszj rundzie czekają już Jastrzębie, którym trzeba udowodnić, że rok temu to był tylko wypadek przy pracy!

Komentarze
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
W celu rejestracji skontaktuj się z redakcją.
Autor: skrzatos | Data dodania: 29.03.2012, 3:11

fajne podsumowanie, teraz juz wszystko z lekkim przymruzeniem oka, tak jak ta porazka z Knicks...chociaz jeszcze walcza ale czasu nie starczy...

Be Magic i do zobaczenia :)!
Nick:
E-mail:

| Zapomnij
Content Management Powered by CuteNews