Ostatni mecz
Amway Center, Orlando, FL
14/15.11.2018
B
o
x
106 : 111
Kolejne mecze
DOM

sb/nd
17/18.11
01:00
DOM

nd/pn
18/19.11
00:00
DOM

wt/śr
20/21.11
01:00
Southeast Division
DrużynaWL%
Charlotte Hornets 770.500
Orlando Magic 780.467
Miami Heat 680.429
Washington Wizards 590.357
Atlanta Hawks 3110.214
Liderzy 2018/19
Punkty Zbiórki Asysty
Vucevic 18,0
Gordon 16,5
Fournier 16,4
Vucevic 10,9
Gordon 8,2
Isaac 5,4
Augustin 4,6
Fournier 4,4
Grant 3,6
Przechwyty Bloki Minuty
Fournier 1,4
Grant 1,4
Vucevic 1,1
Bamba 1,6
Vucevic 1,2
Isaac 1,0
Gordon 33,0
Vucevic 29,7
Fournier 29,3
Shoutbox
Kolejny mecz, kolejny blowout...
Autor: skrzatos | Data dodania: 20.11.2012, 3:44
1q

Na początku spotkania obie ekipy miały problemy z utrzymaniem koncentracji i już po 3 min gry na koncie Hawks i Magic widniało po 3 straty. W kolejnych akcjach (dokładniej 30 sekund) Magicy oddali gospodarzom 7 pkt i o pierwszy czas poprosił Vaughn. W dalszej części nasi ulubieńcy całkiem dobrze sobie radzili (wynik w granicach remisu), ale widowisko nie stało na najwyższym poziomie – łącznie 10 strat na 3 min do końca kwarty. Słabo spisywał się Josh Smith (8 min, 0/3 z gry, 0/2 FT, 2 TO). Nieźle radziła sobie za to ławka gości, szczególnie Moore i McRoberts. Po 12 min prowadziliśmy 23:21 rzucając na 50% skuteczności (10/20), notując 11 zb, 9 ast oraz 6 strat. Nasi rezerwowi zdobyli 14 pkt, z kolei ekipa "Jastrzębi" trafiła tylko 8 na 21 oddanych rzutów (38%), zebrała 9 piłek i popełniła 2 straty mniej od rywali.

2q

Słaba obrona, kłopoty na tablicach oraz nieskuteczny atak i przegrywaliśmy po nieco ponad 3 min 27:30. W końcu nastąpiło przebudzenie i run 6:0 dał nam 2 pkt przewagi (37:35). Josh Smith po powrocie na parkiet zdjął headband, za kilka chwil ponownie ją założył, ale nie wiele mu to pomogło, bo wciąż spisywał się bardzo słabo – 0/5 z gry, tylko 2 zb, 2 TO. Hawks do przerwy zdobyli aż 17 pkt po startach Orlando, do przerwy rzucali na gorszej skuteczności (35%, Magic 40%), przegrali zbiórki (23:30), zaliczyli jedną asystę mniej, ale popełnili aż o 7 strat mniej (Magic 12), co przyczyniło się do wygrania tej odsłony przez gospodarzy 20:14 i po 24 minutach było 41:37 dla Atlanty.

3q

Gospodarze po wyjściu na parkiet po przerwie zaliczyli run 8:2 i coach gości musiał poprosić o time-out, bo chyba miał wrażenie, że jego gracze byli myślami jeszcze w szatni… Zanim się obejrzeli Hawks prowadzili już w tej części 18:8, a Magic nie byli nawet w stanie odpowiedzieć, ponieważ pudłowali na potęgę, a w dodatku nic nie bronili. Kwarta dla Hawks 24:12…

4q

Przed ostatnią ćwiartką było 49:65, więc nikt chyba nie liczył, że straty uda się odrobić. 12 minut dzieliło nas od kolejnego w tym sezonie blowoutu… Na parkiecie pojawił się O’Quinn, więcej minut dostali Jones i Smith, a to dlatego, że zwycięzca meczu już dawno był znany. Po bezbarwnej drugiej połowie koszykarze Orlando Magic przegrali zdecydowanie z Atlantą Hawks, (choć może wynik tego nie pokazuje) 72:81...

Szczegółowe statystki w BoxScore.

Zachęcamy (i wciąż będziemy) do komentowania i dzielenia się Waszymi opiniami.

Be Magic…

WE WILL.
Komentarze
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
W celu rejestracji skontaktuj się z redakcją.
Autor: meda11 | Data dodania: 20.11.2012, 18:20

Człowiek widzi w tytule "blowout" i myśli o różnicy +20 utrzymującej się przez co najmniej 15 minut, a tutaj 16 punktów różnicy na 12 minut do końca spotkania. Coś nie teges. :P

Tak patrząc na grę Vucevicia dochodzę do wniosku, że w drafcie musimy szukać jakiegoś gnoja pod kosz co to będzie odwalał czarną robotę. Nik za wiele się nie zmieni jeśli chodzi o podejście "mentalne". Co innego umiejętności czysto koszykarskie i wyrachowanie. Przy odpowiednim wsparciu ze strony trenera/kolegów jest w stanie wykręcać 15/10/2 w nieco ponad 30 minut ale pod tablicami potrzeba też kogoś kto będzie straszył samym wyglądem. Kogoś na wzór Big Bena. Strzelam, że z obecnego składu za 3-4 lata będą tylko Moore, Afflalo, Harkless i Vucević. Nicholsona raczej puścimy w jakiejś wymianie. Biorąc pod uwagę, że Moore jest dobrym combo guard'em to potrzeba nam klasowego PG i właśnie big madafaka na PF/C, który z Vuceviciem uzupełniałby się idealnie. Pytanie czy takich graczy jeszcze produkują. :/

Jeszcze odnośnie meczu - Moore i Nelson pokazują miejsce w szeregu "Isiowi Smitowi".
Autor: skrzatos | Data dodania: 20.11.2012, 19:07

przez ten nudny mecz i jakoś bez walki cały czas myślałem o blowoucie i zapamiętałem jak przegrywaliśmy różnicą +15 pkt :D Nie będę już zmieniał ;P.

Co do Nika, aż nie pasuje mi to, że on jest Sebrem. (Jeśli nie jest to sorry nie chciało mi się patrzeć :D) Cholernie grzeczny, ułożony chłopak, który nawet podniesie przeciwnika z parkietu. Wczoraj jedna akcja mi wpadła w pamięć. Mianowicie gdy był faulowany przy próbie (oj gdyby to wyszło to murowane top3) dunku przez Zazę :D Po tym jakby nie zrobił groźnej miny to ja już nie wiem co :] NIestety nie trafił i dupa...

Co do Isha - słabo, słabo i jeszcze raz nie dobrze. Nie wiem co jest, ale kompletnie sobie nie radzi. Czyżby Chris Duhon był tak słaby, że Ish wydawał się nam (mi, jinglesowi?) dobry?

Be Magic!
Autor: meda11 | Data dodania: 20.11.2012, 19:16

Gdyby ta akcja wyszła to nie wiedziałbym komu za nią podziękować. Czy za wykończenie Vucevicia czy za kapitalną asystę Nelsona. Szkoda, że nie wyszło.

Vucević ma już w tym wieku jedną przewagę nad większością centrów. Kiedy zbierze piłkę na atakowanej tablicy to nie opuszcza rąk jak mają to w zwyczaju inni. W tym meczu właśnie po takiej zbiórce od razu na niemal wyprostowanych rękach oddał rzut. Taki Gortat zszedłby z piłką do pasa i albo ją stracił albo zostałby faulowany. Podoba mi się to. Nie podoba mi się niekiedy jego decyzja o półhaku z blisko 3 metrów ale chłopak z biegiem czasu albo zaprzestanie sypać w ten sposób z takiej odległości albo poprawi technikę samego rzutu i będzie dziurawić obręcz. Tak czy siak Vucević rulez! ;D
Autor: jingles | Data dodania: 20.11.2012, 20:42

Mnie się też czasem nie podobają jego decyzje o rzutach z 5-6 metra. Ale ogólnie Vuc jak najbardziej na plus. A teraz dygam oglądać 3 ostatnie kwarty dzisiejszego meczu :)
Autor: jingles | Data dodania: 20.11.2012, 21:14

WOW pod koniec pierwszej kwarty Vaughn wpuścił na parkiet w jednym momencie Smitha, Nelsona i Moora - musiało mu się już nudzić na tej ławce :D
Nick:
E-mail:

| Zapomnij
Content Management Powered by CuteNews