Ostatni mecz
Quicken Loans Arena, Cleveland, OH
18/19.01.2018
B
o
x
103 : 104
Kolejne mecze
WYJAZD

nd
21.01
19:00
DOM

wt/śr
23/24.01
01:00
WYJAZD

sb/nd
27/28.01
01:00
Southeast Division
DrużynaWL%
Miami Heat 26180.591
Washington Wizards 25200.556
Charlotte Hornets 18250.419
Atlanta Hawks 13310.295
Orlando Magic 13320.289
Liderzy 2017/18
Punkty Zbiórki Asysty
Gordon 18,1
Fournier 18,1
Vucevic 17,4
Vucevic 9,3
Gordon 8,0
Biyombo 4,8
Payton 6,5
Mack 3,9
Vucevic 3,3
Przechwyty Bloki Minuty
Payton 1,3
Ross 1,2
Fournier 1,1
Vucevic 1,1
Biyombo 1,1
Isaac 1,0
Gordon 33,2
Fournier 32,4
Vucevic 29,9
Shoutbox
Jin subiektywnie [12]: Gordon liderem (!) + playoffs (?)
Autor: jingles | Data dodania: 25.09.2017, 21:56
Magic od pięciu lat nie zameldowali się w rozgrywkach posezonowych i jest to najdłuższa taka seria od przystąpienia klubu do NBA w 1989 roku. Mniej więcej tyle samo czasu, de facto od odejścia Dwighta Howarda, w O-Town nie ma prawdziwego lidera. Tej roli nie udźwignęli Oladipo czy Harris, a jeszcze wcześniej powracający teraz Afflalo. Nie tym typem gracza jest też Vucevic. Gordon planuje sprostać zadaniu, ale czy ma ku temu predyspozycje?

Bez wątpienia Aaron jest jednym z dwóch najbardziej utalentowanych i mających największy upside graczy z obecnego składu Orlando. Ten drugi to Jonathan Isaac, choć bardzo bym chciał móc dopisać tu również Hezonję. Dla Isaaca najbliższy sezon będzie początkiem procesu, który za kilka lat ma doprowadzić go do poziomu All-Star. Dla Gordona to z kolei najwyższy czas i niepowtarzalna szansa by zostać liderem tej ekipy, na długie lata, za duże pieniądze.

Świetna końcówka zeszłego sezonu, gdy Aaron wrócił na pozycję nr 4 po wymianie Ibaki, daje nam ogromne nadzieje. Gordon jest pracowity, latem nie próżnował i trenował z zawodnikami NBA, m. in. z LeBronem, dlatego liczymy mocno na breakout year w jego wykonaniu. On też na to liczy, bo jest na ostatnim roku debiutanckiego kontraktu. Podobnie z resztą jak Payton, od postawy którego również wiele będzie zależało.

Wiele osób uważa, że z Paytonem jako głównym playmakerem, biorąc pod uwagę dzisiejszą ligę nastawioną na dużo rzucania zza łuku, Magic będą tkwić w wiecznej przeciętności. Elfrid faktycznie nigdy nie będzie shooterem, ale czy naprawdę ze swoim atletyzmem nie jest w stanie przewodzić drużynie walczącej o najwyższe cele? Payton zaliczył ogromny postęp w końcówce zeszłego sezonu, szybsze tempo gry mu ewidentnie pasowało i w ciągu ostatnich 20 spotkań zaliczył 5 triple-doubles. W tym czasie trafiał niespełna 32% za 3 co jest oczywiście mizernym rezultatem, ale nadzieje daje fakt, że to i tak skuteczność poprawiona w stosunku do spotkań przed ASW.

Od tej dwójki graczy oczekuje się, że będą prowadzić drużynę i będę najlepszymi graczami Magic. Walka o playoffs będzie zależeć głównie od nich, jednak jest wiele dodatkowych czynników, które zdecydują czy nasz zlotowy zakład wygra Allen (twierdzący, że Orlando zrobi PO) czy Patrico (wyznający tezę przeciwną).

Ławka - czy poczynione wzmocnienia przyniosą efekt i jeden z najgorszych drugich unitów w NBA w końcu przyniesie więcej wartości? Mack, Simmons, Afflalo, Speights (przy czym dwóch ostatnich do szaleństwa zakochanych w Orlando Magic) - hej! dudes, przecież to są solidni gracze. Biz powinien zagrać lepiej niż rok temu, Hezonja... (jego zostawmy na osobny akapit), ciekawi rookies - Magic zdecydowanie poprawili drugi garnitur i to może być w wielu spotkaniach kluczowe.

Trener - czy Frank Vogel, znany ze świetnej defensywy jaką zbudował w Pacers, będzie w stanie powtórzyć to w Magic już w drugim roku swojej pracy w O-Town? Przemawiają za tym statystyki mówiące o postępie Indiany w drugim sezonie pod wodzą Vogela oraz fakt, że podstawowi gracze zostali w Orlando i w końcu będą mieć drugi rok z rzędu tego samego i (co równie ważne) dobrego coacha.

Mario Hezonja - czy w końcu da wartość drużynie czy może potwierdzi, że jego wybór z nr 5 nie był najszczęśliwszą decyzją? To będzie niezwykle ciekawy aspekt tego sezonu w Orlando, bo Chorwat dostał trochę solidnej konkurencji do powalczenia o minuty. A nóż okaże się, że to właśnie to czego wcześniej brakowało i potencjał w końcu wystrzeli. Mario ciężko trenował latem, nie pojechał przez to na EuroBasket i choć na twitterze jarał się 11 trafionymi trójkami z rzędu na treningu, to właśnie najbliższy sezon będzie prawdziwym testem jego gotowości na NBA, a nie ilość seryjnych trafień na treningach. No chyba, że będzie ich nie 11 a 77.

Czynników decydujących o tym czy Magic awansują do playoffs jest znacznie więcej, tak naprawdę można by się skupić na każdym zawodniku i jego efektywności i zastanowić się choćby nad tym, czy Simmons z większą rolą wejdzie na kolejny poziom. Czy Biyombo zacznie spłacać swój kredyt zaufania... Czy Iwundu da realne wsparcie... Czy Afflalo i Speights okażą miłość do Magic również na boisku... Czy Fournier odnajdzie rolę, w której jest najbardziej efektywny...

Gordon będzie liderem, a przynajmniej będzie próbował, a to jak się w tej roli sprawdzi będzie miało wiele konsekwencji. Zupełnie nie potrafię jednak przewidzieć czy Magic są w stanie awansować do playoffs. Większość stawiających nas na dnie Wschodu zbyt mało dokładnie przeanalizowała offseasonowe ruchy Weltmana i Hammonda (albo jak przeanalizowałem je zbyt dokładnie). Serce podpowiada oczywiście, że Magic mogą zająć miejsce w ósemce. Rozum przypomina, że należy być ostrożnym. Ja w przypadku Magic kierowałem się zawsze sercem, ale tym razem ogłaszam remis między tymi żywiołami. Bo po prostu nie wiem...
Komentarze
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
W celu rejestracji skontaktuj się z redakcją.
Autor: LaBlacheOne | Data dodania: 26.09.2017, 14:43

Aaaa.....tam....nie wiesz.... :-)
Ja standardowo: optymistyczny jak co roku.
Będzie PO :-)
Semper fidelis Orlando!
Autor: jingles | Data dodania: 26.09.2017, 22:17

Ściemniam po prostu, bo jak głosiłem wszem i wobec, że dajemy do PO to wychodziło na odwrót ;-)
Autor: skrzatos | Data dodania: 26.09.2017, 22:47

Panowie, ale serio ciężko to przewidzieć, ja po ostatnim sezonie też nie mam pojęcia jak to będzie, ale myślę, że dopóki nie będziemy mieć (no może nie All-Stara) typowego scorrera to o PO może być ciężko.

Nie będę mówił, że liczę na Hezonję, że będzie naszym T-Maciem bo on najpierw musi zacząć grać lepiej niż Chris Duhon :D

I nie, nie śmiałbym porównywać Hezonji do kogoś takiego jak T-Mac, ale chodzi mi o to, żeby Mario najpierw ogarnął swoją głowę, zdjął pampersa przed wejściem na parkiet i zaczął grać na te średnio 10 pkt na 39% skuteczności za 3.
Autor: LaBlacheOne | Data dodania: 27.09.2017, 6:21

O All Stara ciężko w tych czasach....
Dziwnym zrzadzeniem losu kumulują się tylko w poszczególnych drużynach.
Jak sami takowego nie "stworzymy" od podstaw w naszej drużynie, to raczej nic z tego nie będzie.
Są co prawda wyjątki.
Taki Millsap. Do tej pory się zastanawiam dlaczego Denver.
A na Hezonje to już chyba mało kto liczy....
Ale chciałbym, aby on, wszystkim krytykujacym, wcisnął słowa krytyki w gardło w trakcie tego sezonu, bo odbyloby się na to lepszej postawie Orlando.
Nick:
E-mail:

| Zapomnij
Content Management Powered by CuteNews