Ostatni mecz
Target Center, Minneapolis, MN
22/23.11.2017
B
o
x
118 : 124
Kolejne mecze
WYJAZD

pt/sb
24/25.11
01:30
WYJAZD

sb/nd
25/26.11
01:00
WYJAZD

pn/wt
27/28.11
01:00
Southeast Division
DrużynaWL%
Washington Wizards 1080.556
Miami Heat 890.471
Charlotte Hornets 890.471
Orlando Magic 8100.444
Atlanta Hawks 3150.167
Liderzy 2017/18
Punkty Zbiórki Asysty
Fournier 19,2
Gordon 17,8
Vucevic 16,8
Gordon 7,8
Vucevic 7,1
Biyombo 4,6
Payton 6,3
Mack 4,9
Augustin 4,7
Przechwyty Bloki Minuty
Ross 1,4
Payton 1,3
Fournier 1,3
Isaac 1,3
Biyombo 1,2
Vucevic 0,9
Fournier 32,4
Gordon 31,5
Vucevic 29,5
Shoutbox
ranking bukmacherów
Magiczny Felieton [25]: Czas próby dla Paytona
Autor: Szalan13 | Data dodania: 29.09.2017, 17:53
Jak wspomniałem we wstępie, Elfrid Payton gra w NBA już od trzech lat. Niemalże od razu powierzono mu rolę pierwszego rozgrywającego Magic. Przez owe trzy sezony, Elfrid miał niemalże wyłączność na te pozycje, a jedyną konkurencją był dla niego mający przebłyski formy D.J Augustin. Porównując go do Gordona, który na swojej drodze do S5 miał najpierw Channinga Frye’a, chwilowo Tobiasa Harrisa, a na końcu Serge’a Ibakę, aż dziwne że ten młodzieniec z Louisianna State nie został jeszcze gwiazdą. Myślę, że czas w końcu zabrać Paytonowi legitymację szkolną i popatrzeć na niego jak na dojrzałego, poważnego gracza. Trzy lata spędzone w NBA to optymalny czas na rozwój młodego zawodnika, który ma coś do zaoferowania.

A co oferuje nam nasz Elfrid? Przebłyski jego talentu były widoczne właśnie w minionych latach, kiedy to EP2 notował regularnie triple-double. Trzeba jednak przyznać, że w jego grze brakuje spektakularności i młodzieńczego szaleństwa. Elfrid nie posiada żadnych charakterystycznych umiejętności, które wyróżniały by go spośród innych rozgrywających. Podania u naszego rozgrywającego wyglądają przeciętnie. Owszem jego zagrania z Aaronem Gordonem czy też Terrencem Rossem wyglądają widowiskowo, jednak sami wiecie ile takich akcji można zagrać w trakcie meczu. Podania Elfrida, nie otwierają drogi do zdobywania punktów, a są jedynie biernym elementem naszego ball movement. Ilość asyst, które Elf notował w minionych latach zdaje się potwierdzać te spostrzeżenia. Odpowiednio 6.5, 6.4, 6.5 asyst na mecz w kolejnych sezonach wysnuwa smutne wnioski - brak progresu pod tym względem. Gdyby Elf w przyszłym sezonie notował około 8-9 asyst na mecz, myślę że moglibyśmy być zadowoleni

Jeżeli chodzi o rzuty to tutaj również daleko mu do ideału. 12.6 punktów na mecz w ubiegłym sezonie to jego carrer - high. I choć skuteczność na poziomie 47% wygląda całkiem przyzwoicie, to jednak 27% zza łuku oznacza jedno - albo z pod kosza, albo wcale. Także rzuty osobiste, które Elf ewidentnie poprawił nie są jednak na wysokim poziomie. 69% to wynik dobry dla centra, nie dla rozgrywającego. Moim zdaniem Elfrid spokojnie powinien oscylować w granicach 16 punktów na mecz, przy około 35 procentach skuteczności za trzy.

Skoro nie rzut, nie podanie to może obrona? Pozwólcie że na chwilę przystanę przy tym zagadnieniu. Chociaż statystyki tego nie pokazują to jednak Elfrid jest bardzo solidnym obrońcą. Dobrze broni jeden na jednego, nadąża nawet za najszybszymi ballhandlerami ligi i skutecznie obniża ich loty. Mając w końcu na ławce Franka Vogela, ciężko żeby Elf nie był dobry przynajmniej pod tym względem. Skoro już pojawiło nam się słowo ballhandler to warto spojrzeć na Elfrida także z tej strony. Tutaj znów, ciężko jest pochwalić Elfa. Przede wszystkim problemem jest tempo. Payton za wolno wprowadza piłkę do ataku. Często przejście na łuk przeciwnika zajmuje mu nawet 8 sekund. To znacznie skraca czas na akcję. A co potem? Zazwyczaj bez żadnego dryblingu piłka wędruje na skrzydła i na tym udział Elfa w akcji często się kończy.

Mimo tego wszystkiego Elfrid ciągle pozostaje naszym wyjściowym rozgrywającym. Nasz management ciągle wierzy w jego talent. Przed Elfridem decydujący sezon. W końcu gra będzie toczyć się o nową umowę. Nawet jeśli nie przedłuży jej w Magic, trzeba będzie czymś do siebie zachęcić inne zespoły. Moim zdaniem, nie należy od Elfrida wymagać tyle co od np. Westbrooka. Nie wolno jednak patrzeć na niego przez palce i wmawiać sobie, że on ma jeszcze czas. Niestety czas się skończył, czas oddzielić chłopców od mężczyzn i podjąć odważne decyzje. Jeżeli Payton nie stanie na wysokości zadania, konieczna będzie zmiana rozgrywającego.
Komentarze
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
W celu rejestracji skontaktuj się z redakcją.
Nick:
E-mail:

| Zapomnij
Content Management Powered by CuteNews