Ostatni mecz
American Airlines Center, Dallas, TX
10/11.12.2018
B
o
x
76 : 101
Kolejne mecze
WYJAZD
(Mexico City)

czw/pt
13/14.12
03:30
WYJAZD
(Mexico City)

sb/nd
15.12
23:00
DOM

śr/czw
19/20.12
01:00
Southeast Division
DrużynaWL%
Charlotte Hornets 13130.500
Orlando Magic 12150.444
Miami Heat 11150.423
Washington Wizards 11160.407
Atlanta Hawks 6200.231
Liderzy 2018/19
Punkty Zbiórki Asysty
Vucevic 20,6
Gordon 16,3
Fournier 15,1
Vucevic 11,5
Gordon 7,5
Isaac 5,1
Augustin 5,1
Fournier 3,8
Vucevic 3,7
Przechwyty Bloki Minuty
Fournier 1,0
Grant 1,0
Vucevic 1,0
Bamba 1,3
Isaac 1,1
Vucevic 1,0
Gordon 32,6
Vucevic 30,7
Fournier 30,3
Shoutbox
Sobota Wspomnień: Happy 50. Birthday Nick!
Autor: jingles | Data dodania: 20.01.2018, 22:43
Nick Anderson to pierwszy zawodnik, którego Magic wybrali w drafcie. Jako drużyna przystępująca do ligi w 1989 roku team z O-Town miał 11. pick i wybrał z nim właśnie Nicka Andersona.

Nie będę przytaczał wielu konkretów z kariery Andersona w Orlando, bo każdy szanujący się fan drużyny ze środkowej Florydy zna tego jegomościa. I niestety wielu kojarzy go z pewnego feralnego wydarzenia...

Mniej osób pamięta pewnie, że to właśnie Anderon był pierwszym wybranym przez Magic graczem w drafcie. Jeszcze mniej osób wie, że to on jako pierwszy w szeregach Orlando zdobył 50 pkt w meczu. W meczu, w którym grał jako rezerwowy. W przedostatnim meczu sezonu 92/93. Trafił wtedy 17 z 25 rzutów z gry, a Magic wygrali z Nets 119-116.

Anderson spędził w Orlando Magic 10 sezonów. Był jednym z filarów drużyny, która awansowała do Finałów NBA w 1995 roku. To on ukradł piłkę Jordanowi w sławnej akcji z drugiej rundy tych playoffów. Bez niego Magic nie byliby tak dobrzy i pewnie nie awansowaliby do Finałów.

Tak... Teraz nadszedł czas na przypomnienie tych 4 nietrafionych osobistych w meczu nr 1 Finałów z Rockets. Nie wiem co by się stało gdyby trafił chociaż jeden. Nikt nie wie. Może Magic byliby Mistrzami 95, a może byłoby 1-4. Albo 2-4. Albo 3-4. Nie ma to znaczenia. Stało się. Tak jak staje się wiele rzeczy w NBA, jak choćby spotkanie z parkietem twarzy Dunna sprzed kilku dni. On też tego nie chciał. Skala i kategoria inna, ale "niechcenie" podobne.

Nick Anderson jest cały czas związany z Orlando Magic. Ostatnie 3 sezony swojej kariery spędził w Sacramento i Memphis, ale to Magic są w jego sercu. Nick jest twarzą Magic i promuje drużynę.

Dla mnie Nick Anderson to symbol. Człowiek, który zrobił i robi bardzo dużo dla Orlando Magic. Powiedziałem kiedyś, że jeśli ktoś zasługuje na zastrzeżenie swojego numeru w Orlando Magic to jest to właśnie Anderson. I wciąż się tego trzymam. Szkoda, że Magic tego nie zrobili, bo Anderson zrobił dla tej drużyny bardzo, bardzo dużo.

I pierdolić te osobiste...

Nick Anderson jest LEGENDĄ Orlando Magic!
Komentarze
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
W celu rejestracji skontaktuj się z redakcją.
Autor: LaBlacheOne | Data dodania: 21.01.2018, 9:03

Racja!
Zawsze marzylem o koszulce z jego nazwiskiem i numerem 25
Nawet teraz trudno to marzenie spełnić.
Co do osobistych....Zanim zaczął je wykonywać był dla mnie najlepszym Magikiem w tym Meczu....
A w drugim spotkaniu?
Niestety psychika nie dała rady.
Nadal jednak uwazam, że wiele zrobił dla Orlando i nadal z sentymentem wspominam czas jego gry dla Magic.
Semper fidelis Orlando Magic
Autor: 4.Michael | Data dodania: 21.01.2018, 18:24

Zgadzam się z Szefem w 100%.

Ach te czasy...coś pięknego, coś co na zawsze pozostanie w mej pamięci!

BE MAGIC!
Nick:
E-mail:

| Zapomnij
Content Management Powered by CuteNews