IX Zlot Fanów Orlando Magic odbędzie się w dniach 13-15 lipca 2018 w Warszawie. Zapraszamy!
Offseason 2018
Przyszli do Magic

Steve Clifford (trener, poprzednio Hornets)


Odeszli z Magic

Frank Vogel (trener, zwolnienie)
Southeast Division
DrużynaWL%
Miami Heat 44380.537
Washington Wizards 43390.524
Charlotte Hornets 36460.439
Orlando Magic 25570.305
Atlanta Hawks 24580.293
Liderzy 2017/18
Punkty Zbiórki Asysty
Fournier 17,8
Gordon 17,6
Vucevic 16,5
Vucevic 9,2
Gordon 7,9
Biyombo 5,7
Mack 3,9
Augustin 3,8
Vucevic 3,4
Przechwyty Bloki Minuty
Isaac 1,2
Ross 1,1
Hezonja 1,1
Biyombo 1,2
Isaac 1,1
Vucevic 1,1
Gordon 32,9
Fournier 32,2
Vucevic 29,5
Shoutbox
Orlando Magic vs Boston Celtics 77:86
Autor: meda11 | Data dodania: 25.12.2009, 22:27
NBA Christmas Day... Dzień szczególny chciałoby się powiedzieć i taki też był. Drużyna C's bez swojego lidera, Paula Pierce'a ale z powracającym na parkiety Big Baby, a po drugiej stronie parkietu Magic z Nelsonem w S5.

Kibice obu drużyn oczekiwali emocjonującego widowiska, a otrzymali spotkanie stojące na... żenującym poziomie. Gra co chwilę była przerywana przez gwizdki sędziowskie i nie były one wynikiem aptekarskiego podejścia/słabszego dnia arbitrów. To co wyczyniali zawodnicy obu drużyn - pretendentów do mistrzostwa ligi - zakrawało na kpinę. Wyglądali tak jak by wrócili... z polskiej Wigilii (z obowiązkową polską kuchnią i Pasterką). Ospali, niedokładni, zagubieni... bez pomysłu na grę. Mógłbym tak długo ale szkoda mi czasu na opisywanie tego "czegoś" co miało miejsce w pierwszych dwóch kwartach - niech przemówią liczby. Gra zespołowa nie istniała po obu stronach - odpowiednio 5 i 2as dla C's i Magic. Zespołowo tracili natomiast piłki - 14 razy ekipa z Bostonu ("liderem" Rondo - 6 przy... ani jednej asyście!) i 13 razy gospodarze (5 Howard'a - standard w tych spotkaniach).

Stan Van Gundy w połowie drugiej kwarty przy okazji time-out'u mówił o braku ruchu piłką - dlatego też po przeszło 15min gry Magicy mieli punktów 25. Uwagi cocha z O-Town jednak nic nie dały i zawodnicy gospodarzy kontynuowali swoje "przedstawienie" - masa odpalanych rzutów z nieprzygotowanych pozycji + podania do przeciwnika. Zmieniła się jedynie postawa gości, którzy za sprawą zawodzącego do tej pory Rajona Rondo wyszli na pierwsze w tym meczu prowadzenie (po akcji 2+1) 28-25. Jak się później okazało był to wystarczający impuls dla jego kolegów i takim sposobem byliśmy świadkami 13-2 run w wykonaniu podopiecznych Rivers'a. Osiem punktów Magic w drugiej kwarcie...

Trzecia kwarta musiała wyglądać inaczej i w istocie tak było. Jednak nie było w niej nic magicznego. Grę gospodarzy ciągnął nieźle spisujący się w tym spotkaniu Vince Carter ale na nic się to zdało gdyż w zielonych koszulkach dobrze spisywali się weterani - KG i Ray Ray. Trzecia kwarta zakończyła się 3-punktowym prowadzeniem zawodników w białych strojach 26:23 - i trzeba dodać, że 13 z tych 26 punktów zostały zdobyte z linii rzutów osobistych...

Ostatnia odsłona to ciągła gonitwa obecnych mistrzów konferencji wschodniej. Bardzo aktywny był Matt Barnes, a Dwight Howard mimo fatalnej postawy w ataku, spisywał się nieźle na bronionej desce. I tutaj wychodzi jedna z przyczyn takiego, a nie innego wyniku - zbiórki. Po trzech kwartach liczba ofensywnych zbiórek Orlando wynosiła 3, słownie TRZY! Gdy dodamy do tego tragiczną wręcz skuteczność w rzutach (33.3% z gry; 19.2% za 3)... jak można wygrać jak punktów z ponowienia brak. Dopiero pod sam koniec, gdy różnica wynosiła 6-8pts, podopieczni SVG bardziej zdecydowanie zaczęli walczyć pod atakowanym koszem. Niestety było już za późno. Nie pozostaje nic innego jak zapomnieć o tym co miało miejsce dzisiaj i czekać na "lepsze jutro". Go Magic!

Na "+"

Vince Carter - 27pts (50% z gry), 5rb, 2as, 4stl

Na "-"

No Comment
Komentarze
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
W celu rejestracji skontaktuj się z redakcją.
Autor: Allen35 | Data dodania: 25.12.2009, 23:45

niestety przegrali:(
lecz Boston naprawde dobrze zagral, w 2 polowie Magic zagra
lo niezle, mysle ze kg przykryl ryska i to byl kluczowy meczup
Pozdro All
Autor: Robin | Data dodania: 26.12.2009, 12:16

Zabraklo pomocy druzyny sam VC i Rychu wczoraj rzucali zabraklo Howarda ale trudno trzeba sie szykowac na anstepne spotkanie ;]
Autor: Grochu | Data dodania: 26.12.2009, 14:57

Czy ja wiem czy Boston dobrze grał? Cały mecz był słaby. Na pochwałę zasługuje akcja w której SVG pokazał swój geniusz. Większośc z was wie o co chodzi. Carter wjeżdża pod kosz ogarnięty czterema Celtami. Odgrywa piłkę do Lewisa, którego uznano za niegroźnego po fatalnej postawie w meczu. Bonusem był uraz Garnetta. Ta akcja zrobiła nam jeszcze nadzieje. Ale kolejny raz widac że jeśli trójki nie wchodzą to mecz przegrywamy. GO MAGIC!
Autor: meda11 | Data dodania: 26.12.2009, 15:20

Otóż to Grochu! Brawa dla Mr Puszystego za rozpisanie tej akcji i dla duetu VC&Rysiek, bo wykonali "plan" w 100% laughing
Autor: Allen35 | Data dodania: 27.12.2009, 0:51

Fakt nieprecyzyjnie napisalem , Boston dobre zagral...w obronie , nawet nie dobrze ale w 1 polowie genialnie , a nam coz 3 nie wpadaly tym razem .
DH12 tradycyjnie mial z perkiem broblemy , cieszy postawa VC , tak jak pisalem wczesniej kluczowy meczup dla mnie do pozycja pf .
Zwyczajnie KG wie ze rysiek zlym 3 point shoterem nie jest i bliziutko przy nim sie ustawia , do tego postawa R. Rondo...
Wg mnie nie ma co dramatyzowac My wygralismy u nich Oni u Nas zdarza sie.
Wazne jest to ze team pomalu sie zgrywa , wychodza ustawiane zagrywki coraz czesciej i tak myslelem ze bedziemy mieli gorszy bilans na poczatku sezonu
P.S. widzieliscie bydlo na trybunach Fakers ja sie zachwywalo??
Pozdro All
Go Magic
Autor: MiqueL17 | Data dodania: 27.12.2009, 5:29

Ehh..Kolejny już żenujący mecz w tym sezonie! Za dużo tych wtop notujemy i nie chodzi mi tu o porażkę, tylko o styl w jakim przegrywamy!

Grochu - nie chwal "Grubasa" bo nie ma za co! Za 1-ną akcje? A gdzie jest Bass? Kolejny mecz gdzie przydałby się twardziel pod koszem na takich zawodników jak, Garnett, Perkins czy Wallace a nasz wspaniały trener dalej swoje!
Autor: LaBlacheOne | Data dodania: 27.12.2009, 11:03

Witam po dłuższej przerwie.
Mam nadzieję, że każdy Święta spędził miło, ciepło i przyjemnie. Zabrakło niestety miłego akcentu (czytaj mecz z Bostonem). Nie dramatyzujmy. I tak mamy jeden z lepszych bilansów w lidze. Cieszmy się tym i bądźmy bardziej optymistycznie nastawieni na nasze kolejne mecze.Będzie dobrze, jeszcze długa droga przed nami do finału. Pozdrawiam
Autor: Grochu | Data dodania: 27.12.2009, 11:58

MiqueL17
Dobrze, że o Bassie wspomniałeś, bo już chyba wszyscy zapomnieli, że ktoś taki u nas jest. Masz rację, że przydałby się. Ale ja tylko zwróciłem uwagę na tą akcję. Nie chwaliłem całej jego pracy. Po prostu na takie coś sam bym nie wpadł i tyle!
Autor: MiqueL17 | Data dodania: 27.12.2009, 12:53

Spoko-loko!
Autor: damiansport1 | Data dodania: 29.12.2009, 1:20

Allen , ogladalem mecz Lakersow z cavs i widac ze kibice jeziorowcow przegrywac nie umia , Wydwizdali i czyms obrzucali swoich
Autor: damiansport1 | Data dodania: 29.12.2009, 1:21

jak bydło :)
Autor: Grochu | Data dodania: 29.12.2009, 12:40

Wow. Nie wiedziałem o tym. Mam nadzieje, że coś podobnego na Amway Arena się nie wydarzy.
Nick:
E-mail:

| Zapomnij
Content Management Powered by CuteNews