Ostatni mecz
Amway Center, Orlando, FL
07/08.12.2018
B
o
x
112 : 90
Kolejne mecze
WYJAZD

pn/wt
10/11.12
02:30
WYJAZD
(Mexico City)

czw/pt
13/14.12
03:30
WYJAZD
(Mexico City)

sb/nd
15.12
23:00
Southeast Division
DrużynaWL%
Charlotte Hornets 12130.480
Orlando Magic 12140.462
Washington Wizards 11140.440
Miami Heat 10140.417
Atlanta Hawks 5200.200
Liderzy 2018/19
Punkty Zbiórki Asysty
Vucevic 20,8
Gordon 16,1
Fournier 15,2
Vucevic 11,3
Gordon 7,3
Isaac 5,2
Augustin 5,4
Fournier 4,0
Vucevic 3,7
Przechwyty Bloki Minuty
Fournier 1,2
Grant 1,1
Vucevic 1,1
Bamba 1,3
Isaac 1,1
Vucevic 1,0
Gordon 32,1
Vucevic 30,9
Fournier 29,9
Shoutbox
Co za początek! Magic rozbijają Wizards!
Autor: skrzatos | Data dodania: 29.10.2010, 5:08
Magicy swój Season Home Opener rozpoczęli piątką: Howard, Lewis, Richardson, Carter i Nelson, natomiast Washington wyszedł w następującym zestawieniu: McGee, Blatche, Thorton, Hinrich oraz Wall.

Pierwsze punkty w sezonie 2010/2011 dla ekipy z O-Town zdobył Vince Carter, w ciągu 3. minut szybko uzyskaliśmy 6-punktowe prowadzenie (7:1), a chwilę później było 9:3 i coach "Czarodziejów" poprosił o czas. Po chwili oddechu dla gości obraz gry się nie zmienił, nadal częściej punkty zdobywali podopieczni Van Gundy’ego i na nieco ponad 3 min. do końca kwarty prowadziliśmy 24:7. Przez pierwsze 12 minut na linii rzutów wolnych często stawał Howard, ale rewelacji nie było bowiem wykorzystał tylko 50% swoich rzutów (5/10). 1. część meczu kończy się wynikiem 29:15 dla Orlando.

3 skuteczne akcje Magików na początku 2q. i już mieliśmy 20 pkt. przewagi (35:15). Gracze ze stolicy nie mogli się odnaleźć na parkiecie, nie pomógł im w tym nawet nr 1 draftu 2010 John Wall (6 pkt. 3/13 z gry, 4 ast.). Na parkiecie pojawiło się kilku zmienników, którzy dobrze wykonali swoje zadania m.in. Gortat, który zdobył 4 punkty wykańczając akcje wsadami. Mieliśmy ogromną przewagę na deskach: 26 zbiórek naszej ekipy przy 11 gości. Pomimo tego, że w tej odsłonie popełniliśmy aż 8 strat to nie przeszkodziło nam to wygrać całą kwartę 29:19. Po 24 minutach prowadziliśmy 58:34, zza łuku wykonaliśmy 9 rzutów trafiając 3-krotnie, a co do osobistych szkoda gadać... 7/15 co daje mniej niż 50 %! Najwięcej punktów dla Magic zdobył Half-Man Half-Amazing – 14, dokładając do tego 5 zbiórek.

Przedostatnia część spotkania to gra na luzie Orladno i cały czas utrzymywanie wysokiej przewagi wypracowanej w pierwszej połowie. Po około 8 minutach 3q. mieliśmy już 31 pkt. w zapasie (79:48) i do gry wysłani zostali gracze rezerwowi, jedynym graczem S5 był Howard, który boisko opuścił tuż przed końcem tej kwarty. Przed ostatnią odsłoną Magic mieli zwycięstwo w kieszeni, a wynik brzmiał 90:59.

W ostatniej ćwiartce tak jak pod koniec poprzedniej na boisku widnieli gracze rezerwowi, utrzymując bezpieczną i bardzo wysoką przewagę. Po kontuzji na parkiety NBA wrócił Jason Williams, który został wyrzucony pod koniec meczu za dyskusje z sędzią. Swoje szanse pewnie dostaliby również Orton i Allen, ale nie mogli wystąpić z powodu urazów. 4q. kończy się wynikiem 24:22 dla Wizards, lecz cały mecz wygrywamy 112:83!

Szczegółowe statystyki w boxscore.

Piękny początek sezonu! Oby tak dalej! Kolejny mecz już dzisiaj w nocy z piątku na sobotę o 2:00 z Miami Heat!
Komentarze
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
W celu rejestracji skontaktuj się z redakcją.
Autor: meda11 | Data dodania: 29.10.2010, 10:29

Nuuudaaa... wink Co nasz Donatello wyniósł z nauk Splintera? Po meczu z Wizards wydaje się że zero, bo sposób zajmowania pozycji przy trumnie(o dobry metr za daleko) wołał o pomstę do nieba - czyt. nic się nie zmieniło. Niech Dwight przestanie się cackać i do jasnej ciasnej weźmie się za poważne granie, a nie pompki przy ławce rezerwowych. angry
Autor: jingles | Data dodania: 29.10.2010, 11:17

Ja sie zdziwilem, ze tak malo grali na Howarda, szczegolnie na poczatku. Majac takich orlow pod koszem po stronie rywali powinni go wiecej wykorzystywac. Zobaczymy przeciwko silniejszym rywalom, chociazby dzisiaj powinno byc zdecydowanie wiecej gry pod kosz. Mam tez wrazenie, ze nasi troche po tym latwym poczatku traktowali ten mecz z przymruzeniem oka zdajac sobie doskonale sprawe, ze Wizards moga im najzwyczajniej skoczyc :)

Fajnie, ze Carter wchodzi sporo pod kosz, ale nie oszukujmy sie - obrona rywali mu w tym zbytnio nie przeszkadzala...

Dzisiaj powinno byc ciekawiej i powinnismy wiedziec troszke wiecej :D
Autor: yogurtho | Data dodania: 29.10.2010, 14:21

nie rozumiem czemu gadacie ze nuda ? niech nuda bedzie caly sezon i niech kazdego jada 30 pkt mi to odpowiada ;]
Autor: Miquel_17 | Data dodania: 29.10.2010, 16:30

-IMeczu nie widziałem [tylko skrót] więc nic nie mogę stwierdzić o grze Magic poza tym iż porządnie skopaliśmy "Czarodziejom" dupy!

@yogurtho.. po prostu mecz do jednego kosza / bez emocji, adrenaliny itp! Dziś będzie o wiele ciekawiej i oczywiście już oglądam! Mam nadzieję że zgasimy ten "Gwiazdorski Żar" ustawiając ich w szeregu! GO_MAGIC!
Nick:
E-mail:

| Zapomnij
Content Management Powered by CuteNews