IX Zlot Fanów Orlando Magic odbędzie się w dniach 13-15 lipca 2018 w Warszawie. Zapraszamy!
Offseason 2018
Przyszli do Magic

Na razie nikt, ale to się zmieni ;-)


Odeszli z Magic

Frank Vogel (trener, zwolnienie)
Southeast Division
DrużynaWL%
Miami Heat 44380.537
Washington Wizards 43390.524
Charlotte Hornets 36460.439
Orlando Magic 25570.305
Atlanta Hawks 24580.293
Liderzy 2017/18
Punkty Zbiórki Asysty
Fournier 17,8
Gordon 17,6
Vucevic 16,5
Vucevic 9,2
Gordon 7,9
Biyombo 5,7
Mack 3,9
Augustin 3,8
Vucevic 3,4
Przechwyty Bloki Minuty
Isaac 1,2
Ross 1,1
Hezonja 1,1
Biyombo 1,2
Isaac 1,1
Vucevic 1,1
Gordon 32,9
Fournier 32,2
Vucevic 29,5
Shoutbox
Czwarte zwycięstwo z rzędu!
Autor: Miquel_17 | Data dodania: 01.12.2010, 3:55
Podopieczni Stana Van Gundy'ego przystąpili do tego pojedynku w roli zdecydowanego faworyta po trzech kolejnych wygranych w ostatnich, swoich meczach i jak się później okazało - nie zawiedli swoich fanów. Koszykarze z Florydy po nie najlepszej grze i pomimo odrabiania strat w przeciągu niemal całego meczu, zdołali jednak pokonać "Tłoki" z Detroit 90:79. Czwarte zwycięstwo z rzędu stało się faktem, a bilans ekipy z Orlando na dzień dzisiejszy wynosi [13:4] co jest najlepszym obok Boston Celtics wynikiem w całej Konferencji Wschodniej i zarazem jednym z najlepszych w całej lidze NBA!

Mecz z odwiecznym rywalem z Detroit [jak można było się spodziewać] nie należał do łatwych, określanych mianem "spacerku". Już w pierwszej części starcia goście pokazali, że nie zamierzają tanio sprzedać skóry i zaczęli od mocnego uderzenia. Po 6 minutach gry pierwszej kwarty Pistons odjechali Magikom na kilkanaście punktów 20:8. Gospodarze grali słabo, nieskutecznie i kiepsko bronili co odważnie wykorzystywali przyjezdni. W kolejnych minutach Magic poprawili nieco grę zespołową i zaczęli podchodzić bliżej kosza co przełożyło się na zdobycz punktową. Jednak pierwsze 12 minut wygrali goście z Detroit 23:18.

Druga ćwiartka upływała przy zdecydowanie bardziej wyrównanej grze obu drużyn. W obozie Magic trener Van Gundy wprowadził graczy z "ławki" [Bass, Pietrus & Redick], którzy dając dobrą zmianę zdołali dogonić rywali na remisowy wynik 32:32 w połowie tej odsłony meczu. Do końca drugiej kwarty obraz gry nie uległ już zmianie, akcje kończyły się kosz za kosz lecz tym razem lepsi o kilka punktów okazali się miejscowi 25:22 i po 24 minutach gry nadal prowadzili koszykarze Detroit 45:43.

Po przerwie obie ekipy wracając na parkiet nadal utrzymywały raczej słaby poziom gry oraz kontakt na tablicy wyników. Przez większą część trzeciej kwarty, kilku-punktowe prowadzenie posiadali zawodnicy Pistons lecz z upływem kolejnych minut, gospodarze z Orlando mocniej przycisnęli i zdołali ponownie dojść, a następnie wyprzedzić na 3 pkt. podopiecznych Johna Kuestera. Kwarta trzecia zakończyła się wynikiem 21:16 dla Magic i przed ostatnią decydującą batalią wynik brzmiał 64:61 dla ekipy z O-Town.

Ostatnia, czwarta odsłona meczu należała jednak już tylko do graczy Magic, którzy dopiero w końcówce całego meczu złapali odpowiedni rytm i odzyskali swoją dobrą skuteczność! Nelson dobrze dzielił piłki, a swoje punkty robili Pietrus, Lewis oraz Redick, dziurawiąc kosz "Tłoków" w każdej kolejnej akcji, powiększając swoją przewagę na ponad +10 pkt. Ostatnie 12 minut wyraźnie wygrali miejscowi 26:18 i ostatecznie w całym meczu Orlando Magic pokonali Detroit Pistons 90:79.

Szczegółowe statystyki z całego meczu w BOXscore!

Zapowiedź następnego spotkania naszej drużyny już niebawem! Przypomnę tylko, iż tym razem zagramy na wyjeździe, a rywalem Magic będą liderzy Central Division - "Byki" z Chicago. GO_MAGIC!
Komentarze
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
W celu rejestracji skontaktuj się z redakcją.
Autor: skrzatos | Data dodania: 01.12.2010, 13:11

po 1szy wejsciu w meczu z ławki...Redick mnie zdziwił...miał 0/3 i 4pkt...z osobistych...Carter tez gral lipe...Howard nedze...tylko Lewis trzymal poziom no i ławka:D...Przełom 3 i 4 kwarty mi sie bardzo podobal ... Carter rzucil 9 pkt w jednej q, a pozniej jak JJ wszedl to tez było bardzo dobrze! Małpa zdobyła troche punktow:D no, ale centrzy słabiutko...Howard gra to samo caly czas...czułem sie jakbym ogladal w kolko tasme i przewijal wstecz caly czas...zero pomysłu! musi to zmienic bo na lepszych takie same akcje nic nie dadza, a do tego te straty...... fajnie naprawde fajnie ze Rychu znow dobrze:D GO MAGIC!!!
Autor: Miquel_17 | Data dodania: 02.12.2010, 0:15

| Niestety ale Howard już wiele nie zmieni swojej gry i nie wniesie nic nowego do swojego arsenału zagrań. Pomimo to i tak jego gra wygląda dobrze! Rysiek i Jey Jey na prawdę grali fajnie i mogli się podobać. Najważniejszy jest jednak oczywiście kolejny WIN!
Nick:
E-mail:

| Zapomnij
Content Management Powered by CuteNews