Ostatni mecz
Amway Center, Orlando, FL
14/15.02.2018
B
o
x
104 : 102
Kolejne mecze
DOM

czw/pt
22/23.02
01:00
WYJAZD

sb
24.02
23:00
WYJAZD

pn/wt
26/27.02
02:00
Southeast Division
DrużynaWL%
Washington Wizards 33240.579
Miami Heat 30280.517
Charlotte Hornets 24330.421
Orlando Magic 18390.316
Atlanta Hawks 18410.305
Liderzy 2017/18
Punkty Zbiórki Asysty
Gordon 18,4
Fournier 17,9
Vucevic 17,4
Vucevic 9,3
Gordon 8,3
Biyombo 5,9
Mack 3,6
Vucevic 3,3
Augustin 3,2
Przechwyty Bloki Minuty
Ross 1,2
Vucevic 1,0
Fournier 0,9
Biyombo 1,4
Vucevic 1,1
Isaac 1,0
Gordon 34,0
Fournier 32,4
Vucevic 29,9
Shoutbox
Skuteczny atak kluczem do zwycięstwa!
Autor: skrzatos | Data dodania: 27.03.2012, 3:29
Mecz rozpoczął się po myśli gości, którzy zaczęli imponująco od prowadzenia 10-0 po 3 min gry. Nasi ulubieńcy stopniowo powiększali przewagę i na 5 min do końca inauguracyjnej odsłony prowadzili aż 24-8. Świetnie w tym okresie gry Magic spisywał się Ryan Anderson (3/4 celne "trójki"). Pod koniec kwarty w szeregi graczy Van Gundy’ego wkradło się rozluźnienie, co zaowocowało runem gospodarzy 18-4!, który zmniejszył ich straty do 2 pkt. Kwarta wygrana jednak przez Orlando, ale tylko 28-26…

Wraz z początkiem odsłony numer 2 goście z Florydy dzięki trzem celnym rzutom zza łuku (Anderson, Turkoglu, Duhon) ponownie odskoczyli na około 10 pkt i utrzymywali przewagę przez większość kwarty (49:40 na około 5 min do przerwy). Świetnie radził sobie nasz duet Howard-Anderson, pierwszy dzielił i rządził w pomalowanym (5/8 z gry, 2/4 FT, 7 zb, 2 blk, 12 pkt), a drugi dziurawił kosz przeciwnika rzutami za 3 (5/8, 15 pkt). Ekipa Magic rzucała na niezłej skuteczności (ponad 50%), traciła mało piłek i zaliczała sporo asyst, co przyczyniło się do wygrania kwarty 33-23 i prowadzenia do przerwy 61-49.

Po przerwie drużyna Orlando kontynuowała dobrą grę po obu stronach parkietu, co pozwoliło odskoczyć na 18 pkt (73:55). Całe 12 minut bez historii, kontrolowanie przewagi, skuteczna gra w ataku, przyzwoity defence i po 36 minutach nasi ulubieńcy byli na 20-punktowym prowadzeniu 93-73.

Przebieg 4. kwarty nie miał wpływu na wyłonienie zwycięzcy tego spotkania, nieco więcej minut dostali Q-Rich, Duhon, Redick oraz Davis i całkiem nieźle sobie radzili, szczególnie ten ostatni, który nie odpalał rzutów z półdystansu tylko umiejętnie wbijał pod kosz i zdobywał punkty oraz wykorzystywał rzuty wolne. Do rezerwowych graczy, którzy mieli większy wkład w zwycięstwo należy dodać JJ Redicka, który bardzo przyzwoicie spisywał się po atakowanej stronie parkietu.

Orlando Magic pewnie pokonali Toronto Raptors 117-101 odnosząc 32. win w Regular Season 2011/12.

Bardzo dobre zawody rozegrali Howard, Anderson i Nelson, których z ławki dzielnie wspierali Davis i Redick. Nieco słabiej spisali się Turkoglu i J-Rich, ale ten pierwszy zaliczył kilka zbiórek i dużo kluczowych podań, a Jason z kolei połowę czasu przesiedział na ławce rezerwowych.

Kolejny mecz w nocy ze środy na czwartek o godzinie 1:00 czasu polskiego w Nowym Jorku z tamtejszymi Knicks.

Be Magic!!!
Komentarze
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
W celu rejestracji skontaktuj się z redakcją.
Autor: 4.Michael | Data dodania: 27.03.2012, 15:40

Nieźle pocisnęliśmy Dinozaury. Niemal cały zespół zagrał dobre zawody, a Anderson miazga 8/13 zza łuku - kosmos! Generalnie dobra i skuteczna gra. Be Magic!
Nick:
E-mail:

| Zapomnij
Content Management Powered by CuteNews