IX Zlot Fanów Orlando Magic odbędzie się w dniach 13-15 lipca 2018 w Warszawie. Zapraszamy!
Offseason 2018
Przyszli do Magic

Na razie nikt, ale to się zmieni ;-)


Odeszli z Magic

Frank Vogel (trener, zwolnienie)
Southeast Division
DrużynaWL%
Miami Heat 44380.537
Washington Wizards 43390.524
Charlotte Hornets 36460.439
Orlando Magic 25570.305
Atlanta Hawks 24580.293
Liderzy 2017/18
Punkty Zbiórki Asysty
Fournier 17,8
Gordon 17,6
Vucevic 16,5
Vucevic 9,2
Gordon 7,9
Biyombo 5,7
Mack 3,9
Augustin 3,8
Vucevic 3,4
Przechwyty Bloki Minuty
Isaac 1,2
Ross 1,1
Hezonja 1,1
Biyombo 1,2
Isaac 1,1
Vucevic 1,1
Gordon 32,9
Fournier 32,2
Vucevic 29,5
Shoutbox
Mavs lepsi po emocjonującej końcówce
Autor: piotrek027 | Data dodania: 21.01.2013, 2:21
Ostatnie mecze pokazały, że Magic grają w kratkę. Potrafią pokonać naprawdę silne zespoły, ale i ulec ze słabeuszami. Ciężko było więc czegokolwiek spodziewać się przed meczem z Dallas Mavericks.

Już sam początek meczu wlał w serca Magicznych kibiców wiele radości, bo nasi ulubieńcy raz za razem trafiali do kosza rywali, z kolei ta sztuka nie udawała się przyjezdnym (1/8 z gry na początku spotkania). Przy stanie 20:8 Rick Carlisle zmuszony był wziąć przerwę na żądanie. Jak się okazało rozmowa z zawodnikami poskutkowała doskonale, bo mistrzowie sprzed dwóch lat zdołali szybko wrócić do gry, a nawet dokonali tego, czego mało kto się spodziewał oglądając to starcie, a więc wygrali pierwszą kwartę dwoma punktami 24:26.

W kolejnej odsłonie gra nadal toczyła się pod dyktando drużyny z Dallas, a wiele do gry zarówno w drugiej kwarcie jak i w cały meczu wniósł powracający do Orlando - Vince Carter, przez którego przechodziło wiele akcji gości. Magic nie potrafili w żaden sposób dogonić Mavs i do przerwy wynik brzmiał 48:57.

Obraz gry zmienił się na naszą korzyść na początku trzeciej kwarty, serial punktowy 11:0 dał remis 63:63, ale goście znów, podobnie jak w pierwszej kwarcie, przebudzili się i odjechali - tym razem na 10 punktów.

Gospodarze nie zamierzali szybko składać broni, choć po połowie decydującej odsłony tracili do rywali 12 "oczek". Na nieco ponad 3 minuty przed końcem nastąpił kolejny przestój w grze przyjezdnych, co udało się wykorzystać, a punkty Vucevica sprawiły, że Magic byli już tylko dwa punkty do tyłu. I gdy wydawało się, że Darren Collison ustawił mecz, gdyż celnie trafił zza łuku, tym samym odpowiedział J.J. Redick. Jednakże potem nie udało się zatrzymać rywali. Nelson był blisko przechwytu piłki, lecz sędzia odgwizdał "jump ball". Niestety lepszy od naszego rozgrywającego okazał się Carter, piłkę przejął Dirk Nowitzki, który faulowany chwilę potem trafił dwa osobiste. Podopieczni coacha Vaughna nie znaleźli już na to odpowiedzi - Redick tym razem chybił z dystansu, a ostateczny wynik meczu (105:111) ustalił O.J. Mayo.

Należy przyznać, że obie drużyny popisały się w tym meczu dobrą skutecznością, bo zarówno jedni jak i drudzy trafiali na poziomie 50%. Mimo że oba zespoły również zaliczyły podobną ilość zbiórek, to goście byli lepsi na atakowanej tablicy 5-10. Różnicę w meczu sprawiła również ilość popełnionych błędów - Magic 13, Mavs 8.

Gości do zwycięstwa poprowadził Shawn Marion - autor 20 punktów i 10 zbiórek. Oprócz niego jeszcze sześciu zawodników zakończyło spotkanie z dwucyfrową ilością "oczek" na koncie. Ekipie z Florydy liderował Glen Davis - 24 punkty, 6 zbiórek, 6 asyst, 20 punktów zapisał Nelson, dwa mniej Redick, a Nikola Vucevic zaliczył kolejne w swojej karierze double-double: 14 punktów i 11 zbiórek.

- Ciężko pogodzić się z jakąkolwiek porażką - powiedział Jameer Nelson. Warto dodać, iż Magic odnieśli trzynastą porażkę w ostatnich piętnastu meczach. Jak temu zaradzić i na dłużej zagościć na zwycięskiej ścieżce?
- Nie jest to kwestia jednej osoby. To nie zależy tylko od jednego gracza czy też członka tej organizacji. To zależy od nas wszystkich razem. Wszyscy musimy wymyślić jak możemy rozwiązać ten problem.

Przed Magic jeden dzień przerwy, a potem wyjazd do Detroit, gdzie tamtejsze "Tłoki" odprawiły wczoraj Boston Celtics. Czy zespół z O-Town nawiąże walkę i pokusi się o zwycięstwo? Przekonamy się wkrótce.
Komentarze
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
W celu rejestracji skontaktuj się z redakcją.
Autor: 4.Michael | Data dodania: 21.01.2013, 18:02

Kolejny dobry, wyrównany mecz i znów przegrana w samej końcówce..wrrr.. Ile to już razy przegraliśmy w ten sposób w obecnych rozgrywkach, to aż trudno zliczyć, ale (to może i lepiej), bo doskonale wiemy o co gramy, choć te porażki bolą. We Will!
Nick:
E-mail:

| Zapomnij
Content Management Powered by CuteNews