Ostatni mecz
Amway Center, Orlando, FL
18/19.11.2017
B
o
x
125 : 85
Kolejne mecze
DOM

pn/wt
20/21.11
01:00
WYJAZD

śr/czw
22/23.11
02:00
WYJAZD

pt/sb
24/25.11
01:30
Southeast Division
DrużynaWL%
Washington Wizards 960.600
Orlando Magic 880.500
Miami Heat 780.467
Charlotte Hornets 690.400
Atlanta Hawks 3130.188
Liderzy 2017/18
Punkty Zbiórki Asysty
Fournier 20,0
Gordon 19,6
Vucevic 18,5
Gordon 8,2
Vucevic 7,6
Isaac 4,5
Payton 7,8
Augustin 5,1
Mack 5,0
Przechwyty Bloki Minuty
Payton 1,5
Fournier 1,4
Augustin 1,4
Isaac 1,1
Vucevic 1,0
Biyombo 1,0
Fournier 33,3
Gordon 31,7
Vucevic 30,5
Shoutbox
ranking bukmacherów
Premiera od SQN: Kobe Bryant. Showman
Autor: jingles | Data dodania: 12.04.2017, 18:48
Już wkrótce książkę będziecie mogli wygrać na naszej stronie, a tymczasem zapraszamy do zapoznania się z tą pozycją. To kolejny MUST HAVE dla kibiców NBA, nie tylko Lakers.

Informacje na stronie SQN: TUTAJ

- - - - -

Bryant o kolegach z Lakers: "Niech spier***ają!"

Kobe Bryant nigdy nie potrafił radzić sobie z porażkami. Tak było od początku jego kariery w NBA. W sezonie 1996/1997 Lakers przegrali w fazie play-off rywalizację z Utah Jazz, a debiutujący w nich Kobe spudłował cztery rzuty. Jak pisze Roland Lazenby w książce „Kobe Bryant. Showman”, reakcja zawodnika była bardzo ostra, o czym po latach opowiedział autorowi Sonny Vaccaro, marketingowiec Adidasa.

Fragment książki:

Podczas przerwy na żądanie Harris podjął decyzję, że piłka trafi w ręce rzadko wykorzystywanego debiutanta, który odda decydujący rzut. Na czym miał polegać plan? Rozbiegamy się po całym parkiecie i pozwalamy Bryantowi na atak.

Trener był potem wielokrotnie pytany, dlaczego podjął właśnie taką decyzję. Tłumaczył, że jego zdaniem umiejętności Bryanta w pojedynkach jeden na jednego sprawiały, że był najlepszym wyborem do oddania decydującego rzutu. „Przez ponad pół roku byłem krytykowany za to, że za rzadko stawiam na Kobego – mówił potem Harris. – A teraz jestem krytykowany za to, że na niego postawiłem”.

Zgodnie z planem Bryant oddał rzut, z niezłej pozycji, z odległości ponad czterech metrów od kosza, otoczony obrońcami próbującymi go zablokować i uciszoną publicznością zgromadzoną w hali Delta Center. Budynek eksplodował, kiedy okazało się, że piłka nawet nie trafiła w obręcz. Airball. Dogrywka okazała się tylko przedłużeniem koszmaru. Ponieważ na parkiecie nie było już O’Neala, piłka częściej trafiała do debiutanta. Zaliczył jeszcze trzy airballe, a kibice z Utah byli przeszczęśliwi. Bryant zmarszczył brwi, oblizał wargi i przez chwilę wydawało się, jakby z trudem powstrzymywał łzy.
Porażka sprawiła, że Jazz awansowali do finałów konferencji, które zresztą również wygrali. Pierwszy etap koszykarskiej edukacji Bryanta zakończył się dosyć brutalnie.

Po niepowodzeniu usiadł na jakiś czas, próbując ochłonąć i dojść do siebie, po czym zaczął odpowiadać na pytania dziennikarzy. Jak mówił, porażka w takim stylu oczywiście boli, ale zamierza traktować to wspomnienie jako dodatkową motywację. „Muszę o tym zapomnieć. Ale w odpowiednim czasie sobie o tym przypomnę. Kiedy będzie lato i będę już trochę zmęczony, trochę zdołowany, kiedy wszystko mnie będzie bolało i nie będzie mi się chciało już ćwiczyć, przypomnę sobie tę sytuację”.

„I mam nadzieję, że doda mi ona trochę energii”.

„Jest jeszcze młody, to wszystko jest dla niego nowe – powiedział dziennikarzom Stockton. – I tak grał w całej serii ze sporą pewnością siebie, ale w końcu musiał oddawać najtrudniejsze rzuty, no i nie dał rady”.
Kiedy dziennikarze zapytali Bryanta, co zamierza robić latem, ten odpowiedział, że będzie trenował.

„Stary, wciąż jeszcze mam mnóstwo energii” – powiedział.

Niedługo po powrocie do Los Angeles Kobe był już na telefonie z Vaccaro.

„Kobe oddał trzy czy cztery najbardziej szalone rzuty za 3 punkty, jakie widziałem w życiu” – wspomina Sonny.

„Jak się czujesz?” – zapytał wtedy Vaccaro.

„W porządku, bo co?” – zapytał podejrzliwie Bryant.

„No cóż – powiedział z wahaniem Vaccaro. – Nie trafiłeś tych rzutów. Tylko to mówię. Teraz wszyscy mają do ciebie pretensje i cię za te rzuty krytykują”.

„Pierdolić ich – odparł szybko Bryant. – Niech spierdalają. Nikt inny nie chciał rzucać”.

Po 20 latach Vaccaro wciąż jeszcze uśmiecha się na myśl o tej odpowiedzi.

„Do końca życia jej nie zapomnę” – mówi.

- - - - -

Książki szukaj na www.labotiga.pl oraz www.empik.com, a także w salonach Empik w całej Polsce.
Komentarze
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
W celu rejestracji skontaktuj się z redakcją.
Autor: Adante | Data dodania: 12.04.2017, 19:21

Wielki koszykarz. Numer dwa współczesnej koszykówki, lider, charakternik, gość który potrafił wszystko... masa wspomnień, a teraz gdy go nie ma, ciężko się ogląda NBA bez Kobsa :(
Nick:
E-mail:

| Zapomnij
Content Management Powered by CuteNews