Ostatni mecz
Amway Center, Orlando, FL
21/22.04.2019

Stan rywalizacji: 3-1 dla Raptors
B
o
x
107 : 85
Kolejne mecze
WYJAZD

wt/śr
23/24.04
01:00
DOM

czw/pt
25/26.04
TBD
(jeśli potrzebny)
WYJAZD

sb/nd
27/28.04
TBD
(jeśli potrzebny)
Southeast Division
DrużynaWL%
Orlando Magic 42400.512
Charlotte Hornets 39430.476
Miami Heat 39430.476
Washington Wizards 32500.390
Atlanta Hawks 29530.354
Liderzy 2018/19
Punkty Zbiórki Asysty
Vucevic 20,8
Gordon 16,0
Fournier 15,1
Vucevic 12,0
Gordon 7,4
Isaac 5,5
Augustin 5,3
Carter-Williams 4,1
Vucevic 3,8
Przechwyty Bloki Minuty
Vucevic 1,0
Fournier 0,9
Ross 0,9
Bamba 1,4
Isaac 1,3
Vucevic 1,1
Gordon 33,8
Fournier 31,5
Vucevic 31,4
Shoutbox
Sobota Wspomnień: Happy 50. Birthday Nick!
Autor: jingles | Data dodania: 20.01.2018, 22:43
Nick Anderson to pierwszy zawodnik, którego Magic wybrali w drafcie. Jako drużyna przystępująca do ligi w 1989 roku team z O-Town miał 11. pick i wybrał z nim właśnie Nicka Andersona.

Nie będę przytaczał wielu konkretów z kariery Andersona w Orlando, bo każdy szanujący się fan drużyny ze środkowej Florydy zna tego jegomościa. I niestety wielu kojarzy go z pewnego feralnego wydarzenia...

Mniej osób pamięta pewnie, że to właśnie Anderon był pierwszym wybranym przez Magic graczem w drafcie. Jeszcze mniej osób wie, że to on jako pierwszy w szeregach Orlando zdobył 50 pkt w meczu. W meczu, w którym grał jako rezerwowy. W przedostatnim meczu sezonu 92/93. Trafił wtedy 17 z 25 rzutów z gry, a Magic wygrali z Nets 119-116.

Anderson spędził w Orlando Magic 10 sezonów. Był jednym z filarów drużyny, która awansowała do Finałów NBA w 1995 roku. To on ukradł piłkę Jordanowi w sławnej akcji z drugiej rundy tych playoffów. Bez niego Magic nie byliby tak dobrzy i pewnie nie awansowaliby do Finałów.

Tak... Teraz nadszedł czas na przypomnienie tych 4 nietrafionych osobistych w meczu nr 1 Finałów z Rockets. Nie wiem co by się stało gdyby trafił chociaż jeden. Nikt nie wie. Może Magic byliby Mistrzami 95, a może byłoby 1-4. Albo 2-4. Albo 3-4. Nie ma to znaczenia. Stało się. Tak jak staje się wiele rzeczy w NBA, jak choćby spotkanie z parkietem twarzy Dunna sprzed kilku dni. On też tego nie chciał. Skala i kategoria inna, ale "niechcenie" podobne.

Nick Anderson jest cały czas związany z Orlando Magic. Ostatnie 3 sezony swojej kariery spędził w Sacramento i Memphis, ale to Magic są w jego sercu. Nick jest twarzą Magic i promuje drużynę.

Dla mnie Nick Anderson to symbol. Człowiek, który zrobił i robi bardzo dużo dla Orlando Magic. Powiedziałem kiedyś, że jeśli ktoś zasługuje na zastrzeżenie swojego numeru w Orlando Magic to jest to właśnie Anderson. I wciąż się tego trzymam. Szkoda, że Magic tego nie zrobili, bo Anderson zrobił dla tej drużyny bardzo, bardzo dużo.

I pierdolić te osobiste...

Nick Anderson jest LEGENDĄ Orlando Magic!
Komentarze
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
W celu rejestracji skontaktuj się z redakcją.
Autor: LaBlacheOne | Data dodania: 21.01.2018, 9:03

Racja!
Zawsze marzylem o koszulce z jego nazwiskiem i numerem 25
Nawet teraz trudno to marzenie spełnić.
Co do osobistych....Zanim zaczął je wykonywać był dla mnie najlepszym Magikiem w tym Meczu....
A w drugim spotkaniu?
Niestety psychika nie dała rady.
Nadal jednak uwazam, że wiele zrobił dla Orlando i nadal z sentymentem wspominam czas jego gry dla Magic.
Semper fidelis Orlando Magic
Autor: 4.Michael | Data dodania: 21.01.2018, 18:24

Zgadzam się z Szefem w 100%.

Ach te czasy...coś pięknego, coś co na zawsze pozostanie w mej pamięci!

BE MAGIC!
Nick:
E-mail:

| Zapomnij
Content Management Powered by CuteNews