Ostatni mecz
TD Garden, Boston, MA
22/23.10.2018
B
o
x
93 : 90
Kolejne mecze
DOM

czw/pt
25/26.10
01:00
WYJAZD

sb/nd
27/28.10
02:30
DOM

wt/śr
30/31.10
00:00
Southeast Division
DrużynaWL%
Charlotte Hornets 220.500
Orlando Magic 220.500
Miami Heat 120.333
Atlanta Hawks 120.333
Washington Wizards 120.333
Liderzy preseason 2018/19
Punkty Zbiórki Asysty
Vucevic 18,8
Fournier 17,5
Gordon 16,0
Vucevic 10,3
Gordon 10,3
Isaac 7,3
Augustin 5,8
Vucevic 5,3
Fournier 4,8
Przechwyty Bloki Minuty
Vucevic 1,5
Ross 1,3
Grant 1,3
Bamba 2,0
Gordon 1,3
Vucevic 1,0
Ross 1,0
Gordon 33,5
Vucevic 30,3
Fournier 28,8
Shoutbox
Magiczny Felieton [30]: Jaki tu spokój
Autor: Szalan13 | Data dodania: 27.05.2018, 22:31
Młodość czy doświadczenie?

Zazwyczaj zadajemy to pytanie myśląc o zawodnikach, jednak tym razem sprawa dotyczy trenera. A tego jak nie było tak nie ma i nie wiele wskazuje na to, że w najbliższych dniach coś ulegnie zmianie. W internecie spekulacji jest stosunkowo mało. Nasz zarząd jest bardzo powściągliwy w słowach i do mediów trafia na prawdę nie wiele informacji. Spośród tych które już się pojawiły można wywnioskować że naszym celem jest trener z NCAA. Wygląda więc na to, że nowy trener będzie osobą doświadczoną w pracy z młodzieżą, co wydaje się być sensowną opcją dla młodego składu Magic. Jednak nowa twarz na ławce trenerskiej w NBA to zawsze wielkie ryzyko. Nie każdy stanie się nowym Bradem Stevensem czy Stevem Kerrem. Zdecydowanie łatwiej jest wychwycić drugiego Vaughna i obawiam się, że może nas spotkać taka nieprzyjemność. Mimo wszystko uważam, że warto zaryzykować i wprowadzić do ligi nową osobowość w postaci trenera. W końcu - co mamy do stracenia?

Draft na 6!

Gdy popatrzę na wyniki losowania draftu, na myśl przychodzi mi sentencja z filmu “Jak rozpętałem II wojnę światową” gdy główny bohater ogrywał w karty całą arabską wioskę mówiąc “Niestety szanownemu panu szczęście znów nie dopisało”. Znów dostajemy mniej niż mogliśmy dostać i znów łudzimy się, że ten draft będzie mocny i wybierzemy kozaka. Prawda jest niestety taka, że nadchodzący draft jest znacznie słabszy od dwóch ubiegłych, a mocki wariują z dnia na dzień. Nie ma zdecydowanego faworyta do numeru 1, a co potem to już szkoda gadać. Osobiście nie wiąże z tegorocznym draftem żadnych nadziei, a nasz 6 pick najchętniej bym przehandlował. Dlaczego tak? Otóż mamy wakat na pozycji rozgrywającego, a w tegorocznym drafcie najlepsi rozgrywający oscylują w granicach 10 picku. Swoją drogą uzupełnianie wyjściowej piątki pierwszoroczniakiem brzmi nieco naiwnie, co nie? Mamy też niemały problem z kasą, a 6 pick może być w miarę atrakcyjny w pakiecie z którymś z zawodników.

Papiery na stół!

W dalszym ciągu nie wiemy, czy w stroju Magic zobaczymy jeszcze Aarona Gordona i Mario Hezonje. O ile w przypadku Gordona bez zastanowienia należy wyłożyć na stół tyle ile trzeba i go zatrzymać, o tyle w sprawie Hezonji nie byłbym taki rozrzutny. Myślę, że Mario ma świadomość tego, że po tym jaki piach grał przez dwa pierwsze sezony wyleciałby z każdego innego teamu. Szansa jaką dostał pomimo tylu zmarnowanych wcześniejszych okazji powinna być dla niego głównym powodem do pozostania na Florydzie. Przenieśmy się bliżej obręczy, gdzie zdania na temat naszych centrów są bardzo podzielone. Nikola Vucević i Bismack Biyombo łącznie zainkasują prawie 30 milionów w przyszłym roku. Trochę dużo, nie? Oczywiście nikomu nie muszę przypominać kto zarabia 17 baniek na sezon, a udaje że potrafi grać w koszykówkę. Jegomość Bismack, zawodzi na całej linii i w sumie nasuwa mi się taka myśl - Czy sytuacji gdy Biyombo rządził i dzielił w Playoffach, co było ewidentnie chwilowym wzrostem formy, nie można porównać do sytuacji w której obecne znajduje się Hezonja? Chodzi o to, że przez ten nagły wzrost formy, Hezonja może zechcieć dużej kasy, tak jak Biyombo, a następnie wrócić do stałego solidnego 5.6 PPG. Jakby nie patrzeć, Hezonja będzie zawodnikiem wziętym na kredyt. Wracając do centrów i kontraktu Biyombo, powiem krótko - w jakikolwiek sposób, nawet w najgorszej wymianie - pozbyć się go. Gdyby miało dojść do jakiegoś trade’u z udziałem Biza, to nawet gdyby miała się śmiać z nas cała liga, gdybyśmy mieli ewidentnie tą wymianę przegrać - nie zawahałbym się podpisać świstka. Biyombo jest hamulcem ręcznym w ofensywie, a sama obrona w jego wykonaniu też nie jest jakaś cudowna, a przynajmniej nie jest warta 17mln$.

Na dziś to wszystko, życzę udanego tygodnia i emocji w finałach NBA!
Be Magic
Komentarze
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
W celu rejestracji skontaktuj się z redakcją.
Nick:
E-mail:

| Zapomnij
Content Management Powered by CuteNews