Ostatni mecz
Amway Center, Orlando, FL
14/15.03.2019
B
o
x
91 : 101
Kolejne mecze
DOM

śr/czw
20/21.03
00:00
DOM

pt/sb
22/23.03
00:00
DOM

pn/wt
25/26.03
00:00
Southeast Division
DrużynaWL%
Miami Heat 33360.478
Orlando Magic 33380.465
Charlotte Hornets 31380.449
Washington Wizards 30400.429
Atlanta Hawks 24470.338
Liderzy 2018/19
Punkty Zbiórki Asysty
Vucevic 20,6
Gordon 15,9
Fournier 14,6
Vucevic 12,0
Gordon 7,4
Isaac 5,4
Augustin 4,9
Vucevic 3,9
Gordon 3,6
Przechwyty Bloki Minuty
Vucevic 1,0
Fournier 0,9
Ross 0,8
Bamba 1,4
Isaac 1,3
Vucevic 1,2
Gordon 33,6
Fournier 31,5
Vucevic 31,4
Shoutbox
Magiczny Felieton [31]: Pić wódkę z dzieciakami
Autor: Szalan13 | Data dodania: 05.03.2019, 22:49
Proste ludzkie myślenie, czy psychika zawodowca?

Myślę, że każdy zgodzi się ze mną w stwierdzeniu, że nasza ekipa jest jeszcze stosunkowo młoda i być może tylko nieliczni z naszej drużyny poczuli presję na swoich barkach. Ale warto zaznaczyć, że gdy owa presja się pojawia, nasi zawodnicy potrafią niesamowicie się zmobilizować i zagrać na najwyższym poziomie. Jednak gdy pojawia się chociaż odrobina rozluźnienia, nasze boiskowe bestie zmieniają się w chłopców z boiska, którzy grają sparing w wybieranych na szybko drużynach. Myślę że dobrym przykładem będzie nasz samozwańczy lider - Aaron Gordon i jego historia z konkursami wsadów. Gdy Aaron po raz pierwszy przystępował do konkursu, ciążyła na nim presja, chęć dobrego występu, co dało efekt w postaci fantastycznego show w wykonaniu naszego #00. Rok później gdy Gordon występował w roli faworyta to już tej presji nie było, a nasz skrzydłowy był pewniakiem do wygrania konkursu? Jaki był tego finał? Myślę, że wszyscy doskonale pamiętamy. Analogicznej sytuacji możemy się doszukać w występie Vucevica w tegorocznym Skills Challenge. Wygrana była na wyciągnięcie ręki, wystarczyło tylko trafić trójkę przy dużej przewadze czasowej nad przeciwnikiem. Niestety wówczas pojawił się luz, który sprawił że Nikola nie był w stanie trafić i tym samym zakończył swój udział w konkursie. Przykłady być może banalne, jednak bądź co bądź dotyczą naszych najlepszych zawodników, a kto jak nie oni są motorem napędowym naszej ekipy w każdym spotkaniu?

Wygrani przed pierwszą syreną

Skoro wygraliśmy z mistrzami to z tankowcami się nie uda? No właśnie, jak widać - nie uda :D Swoją drogą jestem niesamowicie ciekaw jaka atmosfera panuje obecnie w szatni Magic. Czy są to raczej nastroje w stylu - “Jesteśmy mocni, stać nas na wygraną w każdym meczu”, czy może “Kolejny przeciwnik, kolejne wyzwanie, gramy na 100%”. Mam odczucie że Magicy w spotkaniach ze słabszymi rywalami wychodzą na parkiet już jako zwycięzcy spotkania. Za nic mają ofensywne umiejętności rywali co sprawia, że w dużej mierze odpuszczają obronę. Trzymanie takich spotkań na granicy remisu wielokrotnie okazało się zgubne, bo jak widać nawet najgorsze ekipy potrafią się zmobilizować w końcówce i zbudować przewagę, której nasi zawodnicy nie są w stanie odrobić.

Bez Rossa nie ma wygranych

Ileż to już było takich spotkań w tym sezonie w których to ponieśliśmy porażkę, ponieważ nasz 6th-man Terrence Ross po prostu miał słabą skuteczność i jego na ogół celne rzuty nie znajdywały drogi do obręczy? Bądźmy szczerzy - Ross to nasza jedyna siła z ławki. Owszem należy docenić udział takich zawodników jak Briscoe czy Birch, jednak ich zadaniem jest utrzymanie wyniku i dystansu do rywala na czas odpoczynku tych najlepszych. Chłopakom na pewno nie można odmówić ambicji, jednak ich umiejętności nie są na tyle dobre, aby wyjść na parkiet jako druga siła i mocno przycisnąć rywala. Punkty Rossa są kluczowe do zwycięstw, a bez nich po prostu nasza drużyna gra w piątkę. Jeżeli dorzucimy do tego nierówną formę Fourniera czy Gordona to przepis na porażkę z leszczami mamy gotowy.

Jakieś diagnozy? Doktorze Clifford?

Jeżeli rzeczywiście Magicy awansują do PlayOffs (W co gorąco wierzę), to istnieje realna szansa, że staną się ich czarnym koniem. W końcu w tej fazie rozgrywek nie ma słabych ekip, a mobilizacja przed każdym meczem będzie ogromna. Jeżeli trener Clifford znajdzie sposób na wygrywanie spotkań ze słabymi przeciwnikami, to myślę że ze spokojem możemy wyeliminować takie teamy jak Detroit czy Miami w drodze do kolejnej fazy rozgrywek. W porównaniu do tych ekip nasz terminarz wydaję się być nieco łatwiejszy, jednak Magic jak to Magic - kochają nas zaskakiwać :D
Komentarze
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
W celu rejestracji skontaktuj się z redakcją.
Nick:
E-mail:

| Zapomnij
Content Management Powered by CuteNews