Zachęcamy by dorzucić się do naszej działalności, z góry dzięki!!! Link do zrzutki
Offseason 2026
Przyszli do Magic

Sean Sweeney (trener) - ze Spurs
Izaiyah Nelson (F/C) - z Draftu (51. pick)
Nikola Vucevic (C) - z Celtics (FA)

Odeszli z Magic

Jamahl Mosley (trener) - do Pelicans
God Shammgod (asystent) - do Pelicans
Moritz Wagner (F/C) - do Nets
Jett Howard (F) - do Mavs

Southeast Division
DrużynaWL%
Atlanta Hawks 46360.561
Orlando Magic 45370.549
Charlotte Hornets 44380.538
Miami Heat 43390.524
Washington Wizards 17650.207
Liderzy
Punkty Zbiórki
Banchero 22,2
F. Wagner 20,6
Bane 20,1
Banchero 8,4
Carter Jr. 7,4
F. Wagner 5,2
Asysty Przechwyty
Suggs 5,5
Banchero 5,2
Bane 4,1
Suggs 1,8
Black 1,4
Bane 1,0
Bloki Minuty
Bitadze 1,0
Suggs 0,7
Black 0,7
Banchero 34,8
Bane 33,6
F. Wagner 30,0
Shoutbox
Orlando pokonuje Indianę!
Autor: MiqueL17 | Data dodania: 15.12.2009, 3:00
Autor: Skrzatos

Orlando zaczęło to spotkanie bardzo nerwowo, po kilku minutach Indiana prowadziła już 12-2. Gospodarze nie potrafili przeprowadzić składnej akcji. Gracze SVG próbowali swoich sił rzutami za trzy, ale żadna z 6 prób nie była skuteczna. Na ponad 5 min do końca 1q Orlando przegrywało 21-6. Po czasie gospodarze zaczęli niwelować straty, dwie trójki Cartera pod rząd i przewaga gości stopniała do 8 punktów (25-17). W ostatniej minucie Indiana zdobyła jeszcze 5 punktów i po 1 kwarcie wynik brzmiał 30-17. 14 z 17 punktów dla Orlando zdobył Carter.

Druga kwarta rozpoczęła się od akcji 2+1 dla gości, później jednak trójka Redicka i punkty Gortata zmniejszyły stratę do 12 punktów. Do połowy kwarty gracze Jima O'Briena utrzymywali bezpieczną przewagę. Od tego momentu Orlando zaczęło grać świetnie w obronie, wymuszanie strat, bliskie krycie i przewaga przyjezdnych topniała z minuty na minutę. Na przerwę mistrzowie konferencji schodzili z jednym oczkiem straty (54-53).

Trzecia kwarta była bardzo wyrównana, przez pierwsze 4 minuty skutecznie za trzy trafiali goście i odskoczyli na 5 punktów, lecz Orlando szybko potrafiło zniwelować straty. Wynik cały czas utrzymywał się na styku i na koniec tej odsłony Indiana prowadziła 81-79.

Ostatnią ćwiartkę Orlando zaczęło od punktów z rzutów wolnych za sprawą Dwighta Howarda. Przez 8 minut żadna z drużyn nie potrafiła uzyskać przewagi, o czym świadczy wynik 96-96. Był to przełomowy moment tego meczu, od tej chwili na parkiecie dominowało Orlando, najpierw punkty Cartera, a następnie trójki dołożyli Lewis i Redick. Goście mieli problemy z trafieniem do kosza, co przez większość meczu bardzo dobrze im wychodziło. Ostatecznie po dwóch wyjazdowych porażkach Orlando pokonało w hali Amway Arena Indianę Pacers 106-98.

Liczymy na kolejne zwycięstwa, najbliższy mecz już w środę, kiedy to Orlando podejmować będzie Toronto Raptors.

GO MAGIC!!!!!!
Komentarze
Autor: MiqueL17 | Data dodania: 15.12.2009, 3:18

Dobry, ciekawy mecz! Niestety Magic znów zagrali słabo lecz oczywiście liczy się zwycięstwo!

W dalszym ciągu w naszej grze brakuje płynności, skuteczności i dobrego porozumienia! W tym meczu strasznie męczyliśmy się w ataku i poraz kolejny sprawdza się u nas to że jak 3-ki (9/29) nie siedzą to mamy problem! W defensywie też było słabo i tylko momentami broniliśmy jak należy!

Dobry mecz Cartera (wreszcie nie walił na siłę cegieł zza łuku tylko grał bliżej kosza, wjeżdżał itd) i Howarda oraz dwójki rezerwowych, Redicka i "dziadka" - Johnsona, który wkładał w grę mnóstwo energi i serca! A J-Will jak się zablokował tak nadal jest zamrożony!
Autor: jingles | Data dodania: 15.12.2009, 10:11

Cale szczescie ze mi nie przyszlo do glowy looknac pierwsza kwarte bo chyba bym cala noc po niej nie spal :] Na szczescie koncowy wynik pomyslny, dobrze ze te dwie trojki w koncowce wpadly wtedy kiedy byly najbardziej potrzebne. No i w koncu monster-game Howarda, skutecznosc z gry slabsza, ale to pewnie dlatego ze byl faulowany... Osobiste na wiecej niz 50% wiec jak na niego bez tragedii. A Wolves ograli Jazz - ta liga jest naprawde nieprzewidywalna :]
Autor: Allen35 | Data dodania: 15.12.2009, 11:49

Volves po tym jka wrocil ten Love nie jest zla druzyna...
Autor: meda11 | Data dodania: 15.12.2009, 12:53

AJ rzeczywiście niezły "numer" wykręcił w tym meczu smile Przy 7as zaliczyć 1 stratę... tongue
Nick: Rejestracja
E-mail:

| Zapomnij
Content Management Powered by CuteNews