Teoretycznie podchodząc do tego spotkania bez Nelsona, Davisa, Moore'a i Ayona nie mieliśmy żadnych szans na zwycięstwo. Tymczasem napsuliśmy Heat krwi i przegraliśmy chyba tylko przez własną głupotę, za co serdecznie dziękujemy Turkoglu, choć oczywiście nie tylko on zawinił. Nie udało się, trudno, przynajmniej walczyliśmy.
Przejdźmy do pozytywów: to, co dziś pokazał Vucevic, to była miazga. 20 punktów i 29 zbiórek, rekordy jego kariery i rekord Magic w zbiórkach. Mieliśmy w swoim składzie Shaqa i Howarda, a najwięcej zbiórek w jednym meczu ma drugoroczniak z Europy! Może za wcześnie na wysuwanie takich wniosków, ale jeżeli Nik choć trochę poprawi obroną i doszlifuje swoje zagrania w ataku, może być już niedługo bardzo groźny. Nie zapominajmy, że ma tylko 22 lata, co jak na gracza wysokiego jest wiekiem niezwykle młodym. Życzę temu chłopakowi powodzenia i oby pozostał w Orlando na długie lata, a nie będziemy się już martwić o pozycję centra.
Zauważyłem pewną prawidłowość, że jeżeli Nicholsonowi trafi się słabszy okres gry, Vaughn posyła go na ławkę rezerwowych. Podeszliśmy do meczu bez Ayona, więc myślałem, że Andrew dostanie te 25-30 minut i znów zapunktuje. Tymczasem debiutant spędził na boisku tylko 17 minut, w ciągu których i tak zaprezentował się przyzwoicie, choć niektórych nieudanych prób mógł uniknąć. McRoberts zagrał dobrze, ale mam nadzieję, że Nicholson jeszcze dostanie szansę.
Niespodziewanie w pierwszej piątce pojawił się DeQuan Jones i już w pierwszej akcji w efektowny sposób zadunkował nad obrońcą. Myślę, że DQJ pokazał w tym meczu więcej niż na co dzień pokazuje Harkless i uważam, że Vaughn powinien rozsądnie dzielić minuty pomiędzy tych skrzydłowych.
Kolejny dobry mecz rozegrał JJ, który seryjnie trafiał zza łuku, jednak jego strata w jednej z ostatnich akcji dogrywki przesądziła o porażce i pozostawiła mieszane odczucia co do Redicka.
Afflalo niby zdobył dużo punktów, ale jego skuteczność pozostawia wiele do życzenia, a jego rzuty oddawane często na siłę także w dużym stopniu przyczyniły się do przegranej.
Jeśli zagramy tak z Bulls, to bez wątpienia zwyciężymy. Aczkolwiek ciężko będzie powtórzyć tak dobrą dyspozycją.
WE WILL!