Jeszcze sześć spotkań do tyłu nasz bilans prezentował się bardzo dobrze (12-13). Teraz jest to 12-19 (i jest coraz lepiej patrząc w perspektywie Draftu 2013), a oprócz serii porażek naszych ulubieńców dopadły kontuzje… Już wcześniej na kilka tygodni wypadł Glen Davis, którego brak jest bardzo widoczny, a teraz jeszcze poza grą są Nelson, Ayon, Moore i wciąż Harrington… Cała trójka, która w tym sezonie już występowała w składzie Magic jest określona jako day-to-day, więc możliwe, że zagrają przeciwko Bulls. Ayon ma problemy z prawym udem, Nelson z biodrem, a Moore z łokciem. Na Harringotna jeszcze sobie poczekamy… W drużynie gości we wtorek nie trenowali Hinrich oraz Noah , ten pierwszy narzekał na ból w kolanie, ale ma nadzieję zagrać przeciwko Orlando. Joakim z kolei jest zwyczajnie chory i jego występ jest niepewny.
Magic plasują się na 10. miejscu w Konferencji Wschodniej, co i tak jest dobrym miejscem jak na sześć porażek z rzędu…Wcześniejsza dobra gra naszych ulubieńców pozwoliła nam długo utrzymywać się na tej lokacie i teraz ani nie pniemy się w górę, ani nie spadamy w dół. W swojej dywizji wciąż na 3. miejscu za Heat (21-8), którzy męczyli się z nami w sylwestrową noc oraz Hawks (19-10), którzy wciąż bez problemów nas pokonują od poprzedniego sezonu. Za nami Bobcats – ekipa Jordana przerwała swoją 18-meczową serię porażek pokonując naszych najbliższych rywali na wyjeździe 91-81. Na ostatniej lokacie w Southeast Division Wizards z bilansem 4-24, choć i tak z nimi już przegraliśmy mecz w tym sezonie.
Chicago zajmuje 5. miejsce w Konferencji (16-13), ale w swojej dywizji są tylko za Pacers (18-13), którzy też muszą sobie radzić bez swoje lidera. Dla Bulls zagrożeniem mogą być również Bucks mający taki sam bilans (16-13), co ekipa z "Wietrznego Miasta". O Pistons i Cavaliers nie ma co pisać, bo raczej ważniejszy jest dla nich przyszłoroczny draft (podobnie jak dla nas) niż pościg i walka o Play-Offs.
Ze względu na kontuzje nasz coach zmuszony jest rotować składem i często decyduje się na zaskakujące posunięcia (posadzenie Harklessa na ławce w meczu z Heat – 0 minut). Stara się nie krzywdzić żadnego z graczy dając szansę, a to jednemu, a to drugiemu. Po powrocie po kontuzji wciąż zardzewiały jest Turkoglu, który popełnił kluczowe straty w meczu z Miami. Dobrze spisuje się Afflalo, choć musi poprawić skuteczność, solidnie gra Nicholson, a tematem ostatnich dni jest Nik Vucević, który przeciwko "Żarom" zaliczył fantastyczne 20 pkt i 29 zb. Punkty to jego carrer-high, a zbiórki nie dość, że również są życiówką dla 22-latka to jeszcze rekordem organizacji klubu z O-Town.
Uwagę w najbliższym spotkaniu powinniśmy skupić na Loul Dengu, który notuje 17.6 pkt/m oraz 7.1 zb. Do tego dojdzie dobry półdystans Boozera oraz energia Noaha (jeśli zagra). Magicy pamiętać muszą, że Nate Robinson znowu może mieć dzień konia…
Mecz: Orlando Magic vs Chicago Bulls.
Miejsce: Amway Center, Orlando, Floryda.
Czas: noc śr/czw (2/3.01.13) godzina 1:00 czasu polskiego.
