Zachęcamy by dorzucić się do naszej działalności, z góry dzięki!!! Link do zrzutki
Ostatni mecz
Kia Center, Orlando, FL
11/12.03.2026
B
o
x
122 : 128
Kolejne mecze
DOM

czw/pt
12/13.03
00:00
WYJAZD

sb/nd
14/15.03
01:00
WYJAZD

pn/wt
16/17.03
00:00
Southeast Division
DrużynaWL%
Orlando Magic 36280.563
Miami Heat 37290.561
Atlanta Hawks 34310.523
Charlotte Hornets 34330.507
Washington Wizards 16480.250
Liderzy
Punkty Zbiórki
Banchero 22,2
F. Wagner 21,3
Bane 20,4
Banchero 8,6
Carter Jr. 7,5
F. Wagner 5,8
Asysty Przechwyty
Suggs 5,3
Banchero 5,0
Bane 4,2
Suggs 1,9
Black 1,4
F. Wagner 1,1
Bloki Minuty
Bitadze 1,1
Suggs 0,8
Black 0,7
Banchero 34,8
Bane 34,1
F. Wagner 31,8
Shoutbox
New York 114 : 106 Orlando
Autor: 4.Michael | Data dodania: 06.01.2013, 2:42
Nasz dzisiejszy rywal to aktualnie jedna z potęg całej ligi, o czym może świadczyć choćby fakt, iż podopieczni Mike'a Woodsona, są obecnie drugą siłą w Konferencji Wschodniej z dodatnim bilansem meczowym (23-10), co zarazem plasuje ekipę z Nowego Jorku na piątej pozycji w całej ligowej elicie. Zespół Orlando Magic "okopuje" raczej końcówkę ligowej tabeli z bilansem (12-21), co nie oznacza wcale, że koszykarze z Florydy nie potrafią walczyć jak równy z równym z teoretycznie silniejszymi rywalami. Po ostatnich bardzo dobrych i wyrównanych meczach z innymi mocnymi rywalami, takimi jak Miami Heat, czy Chicago Bulls, tym razem "nowa generacja" z Orlando twardo przeciwstawiła się właśnie Nowojorczykom i choć wszystkie te starcia podopieczni coach'a Vaughna przegrali, to jednak pokazali charakter i wolę walki, oraz potencjał jaki drzemie w tej drużynie.

Mecze tego typu jak dzisiejszy, zawsze należą do tych tzw. klasyków, gdzie zazwyczaj nie brakuje dobrego widowiska, walki, oraz piękna tej gry. Tak było i tym razem.. Magic rozpoczęli od mocnego uderzenia i w szybkim tempie, zaskakując nieco swoich przeciwników doskonałą grą zespołową. Przy dobrej skuteczności i mądrym dzieleniu się piłką gospodarze z Orlando błyskawicznie wyrobili sobie bezpieczną przewagę już w pierwszej kwarcie nad zespołem Knicks, po czym pierwsze 12 minut zakończyli sporym dorobkiem punktowym 36 pkt. przy 27 pkt. gości. W drugiej odsłonie jednak role się odwróciły i to przyjezdni przejęli kontrolę nad grą. Gracze Knicks poprawili obronę, nie pozwalając na zbyt wiele swoim rywalom, a w ataku szalał nie kto inny, jak jeden z kandydatów do miana nagrody MVP sezonu regularnego: Carmelo Anthony. Druga kwarta zakończyła się wysoką wygraną zawodników w ciemnych strojach 32:19 i do przerwy to podopieczni trenera Mike'a Woodsona minimalnie prowadzili 59-55.

W trzeciej kwarcie przekonaliśmy się, że w tym meczu wszystko może się wydarzyć. Po raz kolejny przebieg spotkania na swoją korzyć obrócili koszykarze z O-Town, którzy po przerwie powrócili do swojej płynnej, mądrej i poukładanej gry. Dowódcą i motorem napędowym naszej ekipy okazał się Jameer Nelson, który rozgrywał bardzo dobre zawody. Nasz rozgrywający świetnie kończył swoje akcje celnymi rzutami, oraz inteligentnie dyrygował partnerami w ataku. Magic ponownie wysoko wygrali kolejną kwartę 34:22 i tym samym objęli prowadzenie w meczu, przed ostatnią odsłoną 89-81. Niestety, ostatnie 12 minut znów okazało się dla gospodarzy zbyt nerwowym okresem gry, przy wyniku na styku. Nasi gracze po raz kolejny nie potrafili wytrzymać presji, gubili piłki i źle kończyli swoje akcje, co znakomicie, wręcz bezlitośnie wykorzystali rywale. W grze utrzymywał nas jeszcze jedynie duet: Nelson & Afflalo, lecz to nie wystarczyło na świetnie dysponowanego tej nocy Anthony'ego, który "nokautował" naszą bezradną defensywę, kończąc akcje celnymi rzutami zarówno z dystansu, jak i wbijając się pod kosz. Koszmarna (nieszczęsna) 4 kwarta zakończyła się deklasacją przez gości, którzy ograli Magic w tej części meczu 33:17, tym samym wywożąc zwycięstwo z Orlando 114-106.

Na koniec warto odnotować kolejny świetny występ lidera gości Carmelo Anthony'ego, który zdobył aż 40 punktów. 6 zb. 6 ast. W szeregach Magic na wyróżnienie zasługują Nelson: 29 pkt. 8 ast. oraz Afflalo również 29 pkt.

Po zakończeniu meczu w kilku słowach na temat swojego rozgrywającego wypowiedział się trener Magic - Jacque Vaughn. "On grał świetnie dla nas przez cały wieczór. Był przywódcą, próbował utrzymać nas w grze. Bardzo miło było to zobaczyć".

Dzisiejszej nocy ekipa Magic ponosząc porażkę z teamem z Nowego Jorku, zanotowała już ósmą przegraną z rzędu, lecz z gry swoich pupili kibice mogą być zadowoleni, tym bardziej iż organizacja nadal boryka się z problemami kadrowymi, poprzez różnego rodzaju kontuzje. Dodajmy, że seria porażek podopiecznych Vaughna rozpoczęła się, gdy ci zmuszeni byli radzić sobie bez swojego czołowego zawodnika - Glena Davisa.

Szczegółowe statystyki z całego meczu w BOXscore (strona główna).

Zapowiedź do kolejnego meczu już niebawem... Be Magic!
Komentarze
Autor: meda11 | Data dodania: 06.01.2013, 11:50

Fragmentami było naprawdę fajne widowisko. Szczególnie w trzeciej kwarcie. Asysta McRobertsa do Redicka, czapy Vucevicia i Nicholsona, wjazdy Nelsona i kosze Afflalo - bajka. W ogóle to kolejne bardzo dobre spotkanie Nika na tablicach i po tym jak blisko go kryli Tyson i Amare to widać, że trenerzy i zawodnicy przeciwnych drużyn nie traktują drugoroczniaka jak kołka tylko groźnego centra. Szkoda tylko ze dwóch dobitek, bo miałby 15 punktów na dobrej skuteczności (7/12).
Autor: skrzatos | Data dodania: 06.01.2013, 13:16

kolejny dobry mecz Magic z lepszym rywalem. 3mamy się w grze do końca i to mi się podoba. Nelson i Afflalo w gazie, Vucevic już chyba się na stałe na dd przerzucił, nawet Jones dzisiaj trochę dobrego pokazał. Redick i Turk słabo, a na tego drugiego już zaczęli buczeć po cegle za 3, ale dajmy mu jeszcze trochę czasu. Zobaczymy jak będziemy radzić sobie poza AC.

Be Magic!
Autor: Magic42 | Data dodania: 06.01.2013, 13:59

Jedna rzecz: Andrew Nicholson w niespełna 14 minut na parkiecie zdobył 11 punktów przy skuteczności 5/6. Josh McRoberts i Hedo Turkoglu razem w 48 minut zdobyli 3 punkty przy skuteczności 1/10. Nicholson miał najlepsze +/- z całej drużyny. Gdy piłka trafiała do niego, można było być niemal pewnym, że zdobędzie punkty. Nie zrobił nic, co mogło dać trenerowi powód, do posadzenia go na ławce. Szkoda, bo uważam, że Andrew mógłby dobić przynajmniej do 20 punktów, gdyby spędził na boisku jeszcze 10 minut. I wynik tego spotkania lepiej by wyglądał...
Autor: skrzatos | Data dodania: 06.01.2013, 14:24

Magic42 Nicholson pokazuje, że jest dobrym ofensywnym graczem, a w obronie się uczy, ale moim zdaniem Vaughn trochę ogranicza jego minuty ponieważ dając grać McRobertsowi (który nawet dobrze sobie radzi) podbija jego wartość, przy ewentualnej wymianie. Turk dostaje minuty, bo jest po kontuzji i musi się trochę rozegrać. AN44 zostaje z nami na przyszłość,a McRoberts, Turk czy nawet DeQuan Jones niekoniecznie...
Autor: 4.Michael | Data dodania: 06.01.2013, 15:55

To był na prawdę bardzo dobry i ciekawy mecz. Zdecydowanie najlepszy, jaki miałem okazję w tym sezonie oglądać i pomimo kolejnej porażki, możemy być zadowoleni z postawy naszej ekipy. Co prawda kilku zawodników zawiodło, rotacja niezbyt mi się podobała, ale musimy pamiętać, iż nasz team trwa obecnie w przebudowie, więc chyba stąd taka kolej rzeczy.

Nelson, Afflalo, Vucevic i Nicholson zdecydowanie na + słabo natomiast Redick, który coraz częściej gra w kratkę, przeplatając dobre mecze z tymi kiepskimi. Turkoglu jest "zardzewiały", po kontuzji, co widać gołym okiem, ale on jeszcze się przyda na pewno. McRoberts, Harkless, Jones na swoim poziomie. Widoczny brak Davisa i Moora, którzy jak widać, są ważnymi ogniwami w rotacji Voughna.

Na koniec powtórzę raz jeszcze to, co już kiedyś stwierdziłem.. mamy w tej chwili na prawdę całkiem fajną drużynę z mieszanką rutyny i młodości i swoją tezę podtrzymuję. A pamiętajmy, że to dopiero początek "nowej generacji" i może być jeszcze lepiej i ciekawiej, zwłaszcza po sezonie. We Will!
Nick: Rejestracja
E-mail:

| Zapomnij
Content Management Powered by CuteNews