Zeszły tydzień przyniósł nam sporo emocji i wrażeń. Podopieczni trenera Vaughna rozegrali trzy mecze z drużynami z czołówki NBA. Mimo braku naszego podstawowego silnego skrzydłowego Glena Davisa, Magicy spisywali się niespodziewanie dobrze. Losy każdego ze spotkań rozstrzygały się w samych końcówkach, co świadczy o tym jak wielkie zagrożenie stanowią zawodnicy Orlando Magic, już na początku swojej przebudowy. Zaryzykuję stwierdzenie, że te porażki wyszły nam na dobre. Oczywiście nie zaprzeczę, że wygrana z mistrzami NBA podniosłaby morale całej drużyny, lecz to tak naprawdę oddaliłoby nas od tegorocznego celu, czyli jak najwyższego picku w drafcie. Grając w ten sposób, pokazujemy jak silną ekipą jesteśmy, ale wciąż zwiększamy swoje szanse w loterii. Pytanie tylko, czy taka gra jest założeniem trenera Vaughna ?
Tydzień w liczbach
Skuteczność z gry: 120-251 (47,8%)
Skuteczność za trzy: 27-76 (35,5%)
Zbiórki: 131 (średnio na mecz 43,6)
Asysty: 93 (średnio na mecz 31)
Player of the Week:
Jameer Nelson
Mimo tego że Nelson wystąpił tylko w dwóch spotkaniach w minionym tygodniu, to w mojej opinii właśnie on zasługuję na nagrodę dla najlepszego Magika tygodnia. Średnio rzucał 30,5 punktu na skuteczności 52,5%, co jest bardzo dobrym osiągnięciem. Jego punkty zarówno potrafiły napędzać drużynę na początku spotkania, jak i utrzymywać nas w grze w samych końcówkach. Takiego Nelsona wszyscy chcemy oglądać przez cały sezon. Oby tak dalej Jameer!
Także na podium:
Nikola Vucevic - Na drugie miejsce w moim Magicznym rankingu Nik zasłużył oczywiście wspaniałym występem w meczu z Miami Heat. Nowy rekord organizacji w zbiórkach jest wspaniałym osiągnięciem. Dodajmy do tego fakt, iż Nikola rozgrywa dopiero swój drugi sezon. W końcu dodajmy również, że w barwach Magic występowali przecież tacy gracze jak Shaquille O’Neal i Dwight Howard, a rekord zbiórek ustanowił właśnie 22-letni gracz z Czarnogóry. W pozostałych meczach Nik prezentował się na dość solidnym poziomie. Wciąż ma on problemy w obronie, które trzeba będzie naprawić, lecz sądzę że póki co o pozycję centra w drużynie Orlando Magic możemy być spokojni. Vucevic dopiero się rozkręca.
Arron Afflalo - Nasz podstawowy rzucający obrońca nie gra może na poziomie All-Star, lecz jego punkty są bardzo istotne dla drużyny trenera Vaughna. Arron w minionym tygodniu rzucał średnio 25,3 punktu na mecz, oraz wciąż utrzymuje pozycję najlepszego strzelca drużyny na przestrzeni całego sezonu. W decydujących momentach ostatnich spotkań spisywał się jednak nieco poniżej oczekiwań, co miało swój wpływ na wynik meczu. Mimo to sądzę, że z Arrona Afflalo możemy być zadowoleni.
Disappointment of the Week:
JJ Redick - Niestety od nagrody za największe rozczarowanie tygodnia, JJ’a nie uchronił mecz z Miami. Po tym solidnym spotkaniu w jego wykonaniu, w którym zanotował 23 punkty na skuteczności 69,2% przyszły mecze z Bulls i Knicks. Tam już JJ sprawował się zdecydowaniu poniżej oczekiwań kibiców, trenera oraz kolegów z zespołu. Łącznie w ostatnich dwóch spotkaniach Redick zanotował 16 punktów na skuteczności 27,3% z pola, oraz 23,5% za trzy. Nie tego oczekujemy od takiego gracza jak JJ, choć z drugiej strony dobrze wiemy, że JJ czasem (z naciskiem na często) gra w kratkę. Mimo słabszych występów, koledzy z drużyny wciąż podawali mu piłkę w końcówkach spotkań. Ma to swoje wady i zalety. Oczywiście straciliśmy w ten sposób szanse na zwycięstwo, lecz pokazuje to też że gracze z O-Town wciąż mu ufają. W mojej opinii nie pozostaje nam nic, jak czekać aż JJ wróci do siebie.