Znów było blisko i znów się nie udało. Taki scenariusz powtarza się do znudzenia, a Magic mają obecnie na koncie streak 9 porażek pod rząd. Tym razem nasi ulubieńcy musieli uznać wyższość Portland Trail Blazers na ich terenie, a do roztrzygnięcia meczu była potrzebna dogrywka, po tym jak Jameer Nelson celną trójką na 8 sekund do końca wyrównał stan gry. Blazers wygrali 10 z ostatnich 13 spotań i notują obecnie bilans 19-15. Zwycięzcy spotkania z Rose Garden są też najlepszą drużyną w tym sezonie jeśli chodzi o mecze roztrzygane w dogrywkach (5-0). Dla porównania - Magic są 0-3 w meczach z dodatkowymi minutami.
Aż 4 graczy gospodarzy zanotowało double-double: Aldridge - 27 pkt, 10 zb, Hickson - 20 pkt, 15 zb, Lillard - 18 pkt, 10 as oraz Batum - 16 pkt, 10 as. W ekipie Magic najlepiej zaprezentowali się Redick - 29 pkt (rekord sezonu), 5 as, Afflalo - 24 pkt, 5 zb, Nelson - 21 pkt, 12 as, Vucevic - 17 pkt, 13 zb oraz McRoberts - 12 pkt, 6 zb, 8 as (rekord kariery).
Blazers rzucili w tym spotkaniu 125 pkt, a w trzeciej kwarcie zdobyli ich aż 37 - obie liczy są ich najlepszymi wynikami w tym sezonie. Gospodarze byli także znacznie lepsi w pomalowanym, gdzie zdominowali Magic 60-44, w czym główna zasługa Hicksona i Aldridge'a.
"Przy naszej obecnej serii jesteśmy bardzo pewni siebie. Jesteśmy przyzwyczajeni do wygrywania. Mamy wrażenie, że wygramy każdy mecz. W tej lidze trzeba mieć taką mentalność." - powiedział Wesley Matthews, zdobywca 24 pkt dla Blazers.
"Wygraliśmy raz, dwa razy, trzy razy z rzędu. Teraz, przystępując do dogrywki, już wiedzieliśmy, że ten mecz jest nasz. To po prostu pewność siebie." - komentował mecz Nicolas Batum.
Z kolei trener Vaughn, mimo porażki, komplementował swoich zawodników i był zadowolony z ich zaangażowania.
"Nie odnieśliśmy zwycięstwa, ale wyszliśmy i wykonaliśmy swoją robotę. Nasze zaangażowanie było niesamowite. To trudna porażka, ale nasi zawodnicy zrobili dzisiaj kilka wpaniałych rzeczy. Zasłużyli na to, żeby wygrać ten mecz."
Kolejne występy w pierwszej piątce zanotowali debiutanci z Florydy - Jones i Nicholson. Obaj spędzili na parkiecie po kilkanaście minut i zdobyli odpowiednio 6 i 8 pkt, a Nicholson dołożył jeszcze 6 zb. Turkoglu i Harkless zagrali tym razem tylko po 5 minut.
Magic po 9 kolejnych porażkach spadli na 4. od końca miejsce w Konferencji Wschodniej oraz szóste od końca w całej lidze (12-22). Kolejną szansę na poprawienie niechlubnego streaku i uniknięcie dwucyfrowej ilości porażek pod rząd nasi ulubieńcy będą mieć ze środy na czwartek o 3.00, kiedy to spróbują sprostać drużynie Nuggets w górzystym Kolorado.
Autor: meda11 | Data dodania: 08.01.2013, 12:49
Zaraz załączę sobie meczyk, a tymczasem najszczersze gratulacje dla naszego kapitana, który po tym spotkaniu ma na swoim koncie 2787 asyst. Tuż za nim jest Scott Skiles, Darrell Armstrong, Penny Hardaway i Nick Anderson. Bardzo fajne towarzystwo Jameer. Z tej też okazji życzę kapitanowi wypełnienia kontraktu, bo jeśli tak się stanie to będzie to już 11 lat z Magią.
Autor: LaBlacheOne | Data dodania: 08.01.2013, 16:29
Nelson. Trzeba przyznać, że pomimo lekkiej niedyspozycji na początku sezonu, teraz zasluguje na prawdziwe miano kapitana. Oby tak dalej. Przewaznie jest tak, że gdzie dwóch wodzów-tam nie ma żadnego. To nawiązanie do zestawienia Nelson-Howard, które przez jakiś czas funkcjonowalo dobrze, a potem.... Co do spotkania. Ja tam jestem zadowolony z gry naszych. Niech się zgrywaja, niech dostają jak najwięcej minut nowi, abyśmy wiedzieli, i nasz GM też, ile kto jest wart. Nadal intryguje mnie DJones. Wydawal się objawieniem w PS. Przyznaję też, że nie spodziewalem się, że Glen ma AŻ TAKI wplyw na naszą drużynę. Mam nadzieję, że na wygraną nie będę czekal do jego powrotu.
Autor:
skrzatos | Data dodania: 08.01.2013, 18:35
kolejny dobry ofensywny mecz Magic. Niestety po drugiej stronie boiska jest gorzej, ale może jeszcze pokażemy lepszą defensywę w dalszej części sezonu. Podoba mi się, że Nik coraz częściej atakuje kosz, konczy wsadami, ogólnie jego repertuar ofensywny jest bardzo ciekawy i mogę go w ataku oglądać non stop. Fajnie również zagrał McRoberts, no i kolejny raz (tym razem na +) w kratkę JJ. Z Nuggets będzie ciężko, ale może dam radę się postawić, w koncu już w tym sezonie z nimi wygraliśmy :D
Be Magic!
Autor:
4.Michael | Data dodania: 09.01.2013, 2:13
Cholera, znowu przegrana końcówka.. ehhh.. ale gra jest git. Be Magic!