Miniony tydzień nie był dla zawodników Orlando Magic udany. Z 4 rozegranych spotkań udało nam się zwyciężyć tylko z Indianą Pacers, a porażek doznaliśmy w starciu z Mavs, Bobcats, a najbardziej dotkliwa była przegrana na wyjeździe z Wizards różnicą 29 punktów (91-120)… Wygrana z Pacers cieszy, ale to był tylko jeden tak występ w poprzednim tygodniu, z Washingtonem daliśmy ciała na całej linii, natomiast z Charlotte i Dallas o wygraną walczyliśmy do końcowych minut, ale gra i w szczególności obrona podopiecznych Vaughna pozostawia wiele do życzenia. Przed nami luźniejszy tydzień w którym zmierzymy się dwukrotnie z Pistons i raz z Raports, ale czy będziemy w tych meczach faworytem? Nie mam pojęcia.
Tydzień w liczbach:
Skuteczność z gry: 154-331 (46.5%)
Skuteczność za 3: 37-91 (40.7%)
Zbiórki: 156 (średnio na mecz 39)
Asysty: 98 (średnio na mecz 24.5)
Player of the Week:
Jameer Nelson - w czterech spotkaniach zdobywał średnio prawie 19 punktów, a do tego dodawał 7.5 asysty. W przegranej z Wizards pod koniec 2q sam odrobił straty i pomógł Magic wrócić jeszcze do tego meczu, który mógł być już rozstrzygnięty przed przerwą, a dodatkowo w całym meczu miał aż 12 asyst. Z Pacers zanotował z kolei 4 przechwyty i trafił 4 z 6 rzutów za 3. W całym tygodniu zza łuku rzucał z 47% skutecznością, co jest bardzo dobrym rezultatem. Jeśli Jameer pozostanie zdrowy to o grę naszego lidera możemy być spokojni.
Także na podium:
Nik Vucević - nasza nowa maszynka do double-double. Co prawda w meczu z Bobcats (11 pkt, 9 zb) zakończył serię ośmiu spotkań z podwójnymi zdobyczami, ale z Dallas zaliczył po raz kolejny solidny występ (14 pkt, 11 zb). Ostatnio Nik gra coraz więcej (na co może mieć wpływ kontuzja Ayona) i dla ofensywy Magic jest to dobry znak. Po przeciwnej stronie parkietu nie ma rewelacji, ale z czasem będzie lepiej, ponieważ Nik jest wciąż bardzo młody. Z taką grą z pewnością zasługuje na wyróżnienie.
JJ Redick - zaliczył solidny tydzień, ponieważ w każdym spotkań zdobywał ponad 10 pkt. W 4 meczach zaliczył łącznie 17 asysty, co jest bardzo dobrym rezultatem jak na gracza od którego w pierwszej kolejności oczekuje się zdobywania punktów. Za trzy w tych spotkaniach na 44%, tak więc jego na podium nie mogło zabraknąć.
Disappointment of the Week:
Arron Afflalo – zastanawiałem się czy wybrać jego czy może Moore’a, ale postawiłem na Afllalo, ponieważ więcej się od niego oczekuje i gra więcej minut. Moore był kandydatem, dlatego że w ostatnim czasie podczas swojego pobytu na parkiecie notuje bardzo mało asyst. Jedynie z Indianą miał ich 5, a w pozostałych 3 meczach łącznie 2… Z kolei Afflalo zaliczył jeden z najgorszych występów w karierze przeciwko Wizards – 1/11 z gry, z Pacers było lepiej ale popełnił 4 straty. W meczu z Charlotte nie trafił kluczowego rzutu, a dodatkowo dostał "dacha" co przekreśliło nasze szanse na zwycięstwo. Ma świetny rzut z 5 meta wzdłuż linii, ale kaleczy za 3 (tylko 3/12 w minionym tygodniu), co moim zdaniem przesądziło o jego miejscu dla gracza, który zawiódł najbardziej.
Przed nami 3 spotkania z rywalami, którzy mają bilans poniżej .400, jak myślicie ile zwycięstw odniesiemy w tych meczach?