Porażka z Nets, jakiej koszykarze z Orlando doznali w poniedziałkową noc, należy do jednej z najboleśniejszych w tym sezonie. Dziś bez wątpienia nie będzie łatwiej, gdyż nasi ulubieńcy stawią czoła na wyjeździe nowojorskim Knicks, którzy zajmują obecnie drugą lokatę w Konferencji Wschodniej.
Spotkanie w Madison Square Garden będzie szczególnie ważne dla dwóch debiutantów Magic. Maurice Harkless i Kyle O’Quinn wychowali się w Nowym Jorku i spoglądając na Knicks, marzyli, by kiedyś zagrać w MSG. Dziś ich marzenie się spełni.
Madison Square Garden jest jak serce wszystkich wydarzeń w Nowym Jorku - mówi młody center. -
Więc być tam i wyjść na boisko, znaczy dla mnie bardzo wiele.Z kolei Harkless nadchodzący mecz skwitował krótko:
Nie mogę się doczekać.Dzisiejsi rywale spotkali się już w tym sezonie dwukrotnie w Amway Center. W obu tych pojedynkach górą byli goście, którzy zwyciężyli Magic 99-89 i 114-106. W ostatnich dniach drużynie z "Big Apple" nie wiedzie się najlepiej. Knicks mają za sobą porażkę z 76ers i minimalne zwycięstwo z Hawks i zmagają się z wieloma kontuzjami. Dziś prawdopodobnie do gry powróci Tyson Chandler, jednak na pewno nie zagrają Baron Davis, Marcus Camby i Rasheed Wallace. Gospodarze zbliżającej się konfrontacji nie mają w zwyczaju przegrywać we własnej hali (bilans 15-6), więc o zwycięstwo naszym ulubieńcom będzie niezwykle trudno.
Miejmy także na uwadze, że Magic często potrafią zaskakiwać swoich kibiców, przegrywając ze słabymi ekipami i pokonując te teoretycznie znacznie mocniejsze. Może więc dziś Orlando sprawi nam miłą niespodziankę i przerwie wreszcie serię porażek, co w Madison Square Garden będzie wyczynem szczególnie trudnym.
Początek meczu o godzinie 1:30 naszego czasu z nocy z środy na czwartek, w Nowym Jorku. Zapraszamy do wspólnego kibicowania.