Do pojedynku zawodników z niewielkim doświadczeniem w NBA wybranych zostało dziewięciu debiutantów i dziewięciu drugoroczniaków. 7 lutego analitycy stacji telewizyjnej TNT, a przede wszystkim wybitni emerytowani koszykarze, Shaquille O'Neal oraz Charles Barkley wcielą się w menedżerów i na kształt draftu dokonają selekcji graczy do swoich drużyn. Przed rokiem zespół Barkleya (TEAM CHUCK) pokonał ekipę O'Neala (TEAM SHAQ) 146-133, a MVP meczu został Kyrie Irving.
Jak doskonale wiemy, w składzie Magic występuje także kilku innych niedoświadczonych koszykarzy, którzy mogli liczyć na występ podczas Weekendu Gwiazd. Niestety Andrew Nicholson, Maurice Harkless, Kyle O'Quinn, DeQuan Jones, E'Twaun Moore ani Gustavo Ayon nie znaleźli uznania w oczach odpowiedzialnych za wybór graczy do Meczu Debiutantów osób.
W tym sezonie do Rising Stars Challenge zostali powołani następujący zawodnicy:
ROOKIES:
Anthony Davis - New Orleans Hornets
Damian Lillard - Portland Trail Blazers
Harrison Barnes - Golden State Warriors
Bradley Beal - Washington Wizards
Andre Drummond - Detroit Pistons
Michael Kidd-Gilchrist - Charlotte Bobcats
Alexey Shved - Minnesota Timberwolves
Dion Waiters - Cleveland Cavaliers
Tyler Zeller - Cleveland Cavaliers
SOPHOMORES:
Kyrie Irving - Cleveland Cavaliers
Kenneth Faried - Denver Nuggets
Brandon Knight - Detroit Pistons
Kawhi Leonard - San Antonio Spurs
Chandler Parsons - Houston Rockets
Klay Thompson - Golden State Warriors
Tristan Thompson - Cleveland Cavaliers
Nikola Vucevic - Orlando Magic
Kemba Walker - Charlotte Bobcats
Rising Stars Challenge to pojedynek charakteryzujący się raczej małym zaangażowaniem uczestników i przede wszystkim bardzo luźną obroną. Nic dziwnego więc, że mecz ten nie jest brany na poważnie i traktowany jest jako zabawa. Mimo wszystko powołanie do tego spotkania jest dla młodych zawodników dużym wyróżnieniem, dlatego serdecznie gratulujemy tego wyczynu naszemu środkowemu, Nikoli Vucevicowi. Nie wiemy jeszcze z kim zagra 15 lutego w zespole, jednak już teraz życzymy mu powodzenia!
Autor: piotrek027 | Data dodania: 01.02.2013, 16:48
Super sprawa, należało mu się to jak najbardziej. Oby i w Houston zaprezentował swoją solidną grę.