Obie ekipy mają obecnie bardzo zbliżony bilans i choć jeszcze niedawno to Magic byli wyżej od dzisiejszych rywali, to po ostatnich spotkaniach obu tych drużyn (porażka Magic z Clippers i wygrana Cavs nad Bobcats) Kawalerzyści wyprzedzili naszych ulubieńców. W bezpośrednich starciach w tym sezonie to Magic są jedną górą, pokonali bowiem 23 listopada rywali 108-104 w Amway Center.
Cavs to ekipa, która podobnie jak teraz Magic, straciła jakiś czas temu największą gwiazdę i musiała rozpocząć okres przebudowy. Różnica polega na tym, że Cleveland za LeBrona Jamesa nie dostali nic w zamian i musieli zaczynać od zera. Nową gwiazdą z ekipie ze stanu Ohio stał się bardzo szybko Kyrie Irving. Drugoroczniak zachwyca swoją grą i postawą w czwartych kwartach, co pokazał wygrywając praktycznie w pojedynkę kilka spotkań dla swojej drużyny. Irving notuje średnio 23,9 pkt/m, 5,4 as/m, 3,6 zb/m oraz 1,7 prz/m. Jego gra została doceniona przez ligę i zawodnik będzie miał zaszczyt wystapić w All-Star Game, a także w meczu Rising Stars Challenge oraz konkursie rzutów za 3. W meczu wschodzących gwiazd zagra także klubowy kolega Irvinga - Dion Waiters. Debiutant także świetnie się spisuje w tym sezonie, a jego średnie to 14,3 pkt/m oraz 3,2 as/m. Cavs pozyskali niedawno kolejnego ciekawego gracza jakim jest Marreese Speights. Od momentu przejścia z Grizzlies, skrzydłowy notuje w sześciu meczach jako Kawalerzysta świetne statystyki na poziomie 14,7 pkt/m oraz 7,3 zb/m.
Przeciwnikiem Irvinga i Waitersa, nie tylko w dzisiejszym meczu ale i w Rising Stars, będzie Nikola Vucevic. Drugoroczniak jest jednym z najjaśniejszych punktów Orlando w tym sezonie i został doceniony przez Charlesa Barkleya, który wybrał go do swej drużyny. Vucevic jest jednym z najlepszych zbierających w lidze, do tego dodaje także ponad 12 pkt/m na świetnej skuteczności 51,6%.
Dla Magic ten mecz to będzie nie tylko walka o pozycję w tabeli, będzie to także kolejna szansa na przerwanie niechlubnej, najdłuższej w tym sezonie, serii 11 porażek z rzędu. Kontuzje nie pomagają, chociaż w dzisiejszym spotkaniu ma wystąpić już Arron Afflalo, zabraknie jednak ponownie JJ Redicka. Trzymajmy kciuki za gracza z numerem 4 na koszulce i za Magic, bo zwycięstwo jest mozliwe. Start meczu o 1.30 z piątku na sobotę.
