Zachęcamy by dorzucić się do naszej działalności, z góry dzięki!!! Link do zrzutki
Ostatni mecz
Kia Center, Orlando, FL
11/12.03.2026
B
o
x
122 : 128
Kolejne mecze
DOM

czw/pt
12/13.03
00:00
WYJAZD

sb/nd
14/15.03
01:00
WYJAZD

pn/wt
16/17.03
00:00
Southeast Division
DrużynaWL%
Orlando Magic 36280.563
Miami Heat 37290.561
Atlanta Hawks 34310.523
Charlotte Hornets 34330.507
Washington Wizards 16480.250
Liderzy
Punkty Zbiórki
Banchero 22,2
F. Wagner 21,3
Bane 20,4
Banchero 8,6
Carter Jr. 7,5
F. Wagner 5,8
Asysty Przechwyty
Suggs 5,3
Banchero 5,0
Bane 4,2
Suggs 1,9
Black 1,4
F. Wagner 1,1
Bloki Minuty
Bitadze 1,1
Suggs 0,8
Black 0,7
Banchero 34,8
Bane 34,1
F. Wagner 31,8
Shoutbox
Oceniamy zawodników po 50 meczach
Autor: jingles | Data dodania: 12.02.2013, 21:57
Poniższe opisy są mieszanką prostych statystyk oraz moich subiektywnych odczuć, dlatego zapraszam do polemiki i wyrażania własnych opini na temat samych zawodników jak i mojej oceny. Zawodnicy wymienieni w kolejności alfabetycznej.

Arron Afflalo
Afflalo po kilku świetnych spotkaniach na początku 2013 roku, kolejne niezłe występy przeplatał z bardzo słabymi, jak choćby te ze zdobyczami 2 pkt (1-11 z gry), 0 pkt (0-4 z gry) czy 4 pkt (2-7 z gry); dwa ostatnie przeciwko Pistons. Potem opuścił jeszcze kilka spotkań z powodu kontuzji łydki, a po powrocie rzucił w przegranym meczu z Cavs 23 pkt. Wciąż pozostaje on najlepszym strzelcem drużyny z O-Town, jednak wciąż przekonuje mnie, że nigdy nie będzie liderem, za to świetnym role playerem - owszem.

Gustavo Ayon
Meksykanin jest jednym z zawodników, którzy mogą znacznie skorzystać na kontuzji Glena Davisa. Ayon ma dzięki temu więcej szans na pokazanie się na boisku i choć nie jest zawodnikiem spektakularnym, to jako trzecia/czwarta opcja pod koszem sobie radzi, szczególnie gdy dostaje sporo minut.

Glen Davis
"Big Baby" to jeden z największych pechowców tego sezonu. W połowie stycznia powrócił po prawie miesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją barku, a pod koniec tegoż miesiąca złamał nogę w, wydawałoby się, zupełnie niegroźnej sytuacji i w kolejnym opisie zawodników będę mógł ewentualnie ocenić jak jeden z kapitanów Magic prezentuje się w garniturze na ławce, bo dla niego sezon się już skończył. W tych kilku styczniowych meczach prezentował się średnio i oddawał za dużo niepotrzebnych rzutów.

Moe Harkless
Przyzwyczailiśmy się już do twardej gry Harklessa w obronie, którą najmłodszy gracz w składzie Orlando kontynuuje, ale pod nieobecność Afflalo i Redicka młody skrzydłowy pokazał, że potrafi też zdobywać punkty. Najlepszy mecz zanotował przeciwko Bucks, kiedy zdobył 19 pkt i miał 14 zb. Harkless ponownie zagościł na stałe w pierwszej piątce i w ostatnich 7 spotkaniach spędzał na parkiecie co najmniej 30 minut. Jego energia i zaangażowanie powodują, że jest jednym z moich ulubionych zawodników aktualnych Magic.

DeQuan Jones
Jones w styczniu regularnie pojawiał się na parkiecie i nie zawodził, choć jego statystyki nie są spektakularne. Od czasu do czasu potrafi jednak zelektryzować publiczność dunkami, a najlepszy występ zanotował na początku roku w Denver, gdzie zaliczył 11 pkt i 5 zb. Myślę, że spełnia on oczekiwania, które w przypadku tego zawodnika nie były przecież zbyt wygórowane.

Josh McRoberts
Pozyskany z Lakers skrzydłowy nadal prezentuje solidną formę, śmiem twierdzić, że lepszą niż się po nim tego spodziewano. Punktuje, zbiera, podaje, trafi czasem za 3. Jest typowym zadaniowcem i dobrze się wywiązuje z tej roli, a jedyne do czego można się przyczepić to... beznadziejna, ulizana fryzura ;-)

E'Twaun Moore
Rezerwowy PG po świetnym początku sezonu nieco obniżył loty i dobre występy przeplata ze słabszymi. Ostatnio gorzej rzuca za 3, nie notuje też zbyt wielu asyst, ale on lepiej czuje się chyba na "dwójce" i z pewnością za te pieniądze ciężko byłoby znaleźć lepszego zmiennika dla Nelsona. Za całokształt na pewno możemy być z tego gracza zadowoleni, tym bardziej, że połowę stycznia opuścił z powodu kontuzji łokcia, której efektem jest stabilizator towarzyszący Moore'owi podczas spotkań.

Jameer Nelson
Nelson był najjaśniejszą postacią Orlando w styczniu, który zaczął od 32 pkt zaapikowanych Bykom. To jednak nic w porównaniu z tworzeniem legendy Orlando Magic, którą było wskoczenie na pierwsze miejsce w historii drużyny pod względem ilości rozdanych asyst (Jameer wyprzedził Scotta Skilesa). Nie jest to przypadek, bo rozgrywający notuje w tym sezonie rekordowe dla siebie 7,5 as/m i jest prawie pewne, że zakończy sezon z najlepszą w karierze średnią kończących podań. W opisywanym okresie Nelson czterokrotnie przekraczał granicę 10 asyst. Dodatkowo Jameer wespół z Redickiem tworzy jeden z najlepszych duetów w lidze pod względem ilości trafianych "trójek" na mecz.

Andrew Nicholson
Chyba Was nie zaskoczę pisząc, że to obecnie mój ulubiony zawodnik w Orlando, mimo że jest nieporadny w obronie, a zbiera to co zebrałbym i ja. Po kontuzji Davisa ponownie wskoczył do starting five i wciąż świetnie spisuje się w ataku, a w 3 z ostatnich 5 spotkań zdobywał ponad 10 pkt. Co ciekawe, on i O'Quinn - dwóch debiutantów wybranych przez Magic w ostatnim drafcie, rzucają z najlepszą skutecznością w drużynie. Dobra gra Nicholsona została nagrodzona nominacją do występu w meczu Rising Stars podczas tegorocznego All-Star Weekend, gdzie zastąpi on kontuzjowanego Drummonda.

Kyle O'Quinn
Center wybrany przez Magic z 49. numerem ostatniego draftu jest najlepszym Magikiem jeśli chodzi o skuteczność z gry. Oczywiście oddał stosunkowo niewiele rzutów, w tym dużo spod kosza, jednak O'Quinn potrafi też świetnie rzucać z półdystansu, a w opisywanym okresie miał ledwie 4 mecze bez punktów (zagrał w nich odpowiednio 2, 2, 3 i 2 minuty). Zawsze gdy przebywał na parkiecie dłużej to punktował, a dwa najlepsze występy w karierze zanotował w lutym: @ Celtics - 11 pkt (5/6 z gry), vs Clippers - 10 pkt (4/6 z gry), 9 zb. Energia O'Quinna sprawia, że jest jednym z ulubieńców kibiców.

J.J. Redick
Jonathan Clay to moim zdaniem jeden z najlepszych, jeśli nie najlepszy, ogólnie zawodnik Magic i jeden z faworytów do nagrody 6th Man of Year. Redick miał świetny styczeń, a w swych ostatnich 14 występach tylko raz miał poniżej 10 zdobytych punktów (5), zaliczył za to 10 as i 6 zb. Obrońca z numerem 7 jest drugim strzelcem drużyny i nie zdziwię się, jeśli na koniec sezonu wyprzedzi Arrona Afflalo. Jestem zawiedziony, że J.J. nie wystąpi w konkursie "trójek", mimo że trafia 40% ze swoich prób zza łuku, co jest najlepszym wynikiem w drużynie.

Ish Smith
Choć w porównaniu z początkiem sezonu gra Smitha się nieco poprawiła, to patrząc na jego skuteczność z całego sezonu: 31,5% z gry, 23,5% za 3, 42,9% z osobistych, można się załamać. Ish pozostaje najsłabszym strzelcem Orlando, ale żeby nie było zbyt pesymistycznie - mnie w pamięć zapadły dwa świetne zagrania tego zawodnika; najpierw w meczu z Clippers 12 stycznia piękny dunk po przebiegnięciu z piłką całego boiska, a dwa dni później blok na Wallu zaraz po tym jak nasz trzeci PG przeskoczył nad jego głową.

Hedo Turkoglu
To najgorszy dotychczas sezon tureckiego skrzydłowego w NBA, który de facto zaczął się dla niego dopiero niedawno. Skuteczność Smitha to przy tym co prezentuje Turkoglu bajka, Hedo ma bowiem: 26,4% z gry, 4,2%(!!!) za 3, 50% z osobistych. Ciężko jednak obiektywnie ocenić tego skrzydłowego, bo ten sezon rozwaliła mu kontuzja dłoni, która daje się we znaki do tej pory. Po kilku meczach na przełomie grudnia i stycznia, Turkoglu znów wypadł z gry z powodu dyskomfortu po urazie, a ostatnio był chory. Ciekawe czy Turk pokaże jeszcze w tym sezonie coś godnego uwagi?

Nikola Vucevic
No i na koniec najlepsze, choć przypadkiem, bo przecież kolejność jest alfabetyczna. Vucevic to jak do tej pory zdecydowany steal wymiany, na mocy której szeregi Magic opuścił Howard i po raz kolejny muszę napisać, że dzięki niemu za Dwightem nikt nie płacze, ba - nawet specjalnie o nim nie pamięta. Zacznijmy od tego, że w sylwestowy wieczór center z Czarnogóry pobił rekord Magic w ilości zebranych piłek w jednym meczu, notując ich aż 29 w przegranym po dogrywce meczu z Mistrzami NBA. W opisywanym okresie Nik tylko 3 razy nie miał na koncie 10 zb, za każdym razem miał ich... 9. Co więcej, jest on trzecim zbierającym ligi, tracąc do liderującego Howarda... 0,1 zb/m. Vucevic jako jedyny spośród Magic został wybrany do meczu Rising Stars bezpośrednio w drafcie Shaqa i Barkleya. OK, starczy o Vucevicu, zostawmy coś na następne podsumowanie ;-)

Zapraszam do dyskusji na temat dyspozycji poszczególnych graczy.
Komentarze
Autor: LaBlacheOne | Data dodania: 13.02.2013, 19:11

Witam.
Cóż można więcej dopisać?
Najbardziej frustrujące sytuacje to te z Hedo i Davisem.
Pierwszemu płacimy "za nic",a drugi mógł być w miarę ciekawą opcją transferową, ale z powodu kontuzji już nie jest. sad
Jak dla mnie, za wszelką cenę zatrzymać JJ i dawać się więcej ogrywać Quinn'owi i Nicholsonowi. Harkless mnie intryguje. Widać, że ma talent, ale brakuje "tego czegoś". Może potrzebuje więcej czasu? Sytuacja przypomina mi trochę początki Howarda w naszej drużynie. Talent, ale mało ukierunkowany na ofensywę. Pamiętam ,że był czas, gdy trochę żałowałem, że nie wybraliśmy Okafora, który znacznie lepiej radził sobie z zdobyczami punktowymi niż D12.
Jak się później okazało-decyzja jednak była słuszna. Kim jest teraz Emeka?
Co do Afflalo, to dajmy mu czas. Pełny sezon czy dwa.
Jestem ciekawy, czy zrobimy jakiś transfer w najbliższych dniach?
Semper fidelis Orlando
Nick: Rejestracja
E-mail:

| Zapomnij
Content Management Powered by CuteNews