Do tej pory zainteresowane drużyny rozegrały między sobą dwa mecze. Pierwszy odbył się 15 grudnia 2012r. w czasie, który był lepszy dla Magic jeśli chodzi o zdrowie zawodników oraz ligowy bilans. Wtedy podopieczni trenera Vaughna wygrali 107-98, z dobrej strony zaprezentowali się szczególnie Afflalo i Davis (obaj po 20 pkt), a duoble-double zanotował Nik Vucević – 13 pkt oraz 13 zb. Kolejne spotkanie nie było już tak udane dla nas… Po bardzo przeciętnej grze obu ekip zwyciężyli goście z Północnej Karoliny 106-100. Naszym katem okazał się Kemba Walker, który zdobył 25 pkt dokładając do tego 8 zb i 5 ast.
Jak będzie tym razem?
Póki co drużyna, której właścicielem jest legendarny Michael Jordan plasuje się na ostatnim miejscu w Konferencji Wschodniej z bilansem 12-40. Taki stosunek zwycięstw do porażek daje im 5. (ostatnie) pozycję w Southeast Divison. Magicy nie prezentują się o wiele lepiej, można powiedzieć, że obie ekipy idą łeb w łeb o jak najgorszy wynik na koniec Regular Season, by wywalczyć jak najwyższy numer w drafcie. Orlando z rozegranych 52 spotkań wygrało zaledwie 15 i w tabeli swojej Konferencji zajmują 14. lokatę, a za nimi znajdują się oczywiście nasi najbliżsi rywale. W dywizji też tylko przed Bobcats i raczej nie mamy co liczyć na jakiś awans w górę tabeli…
Magicy z ostatnich 27 meczy zdołali wygrać tylko 3 razy, przez co zanotowali taki spadek na sam dół tabeli. Niestety duży wpływ na taki rozwój wydarzeń miała kontuzja Davisa, który złamał nogę. Nawet gdy Glen nie rozgrywał dobrego spotkania to Magicy lepiej prezentowali się z nim na parkiecie niż bez niego…
Nasi rywale na 40 ostatnich spotkań z parkietu schodzili jako zwycięzcy tylko 5-krotnie, obecnie mają na koncie 1 porażkę z rzędu.
Ekipa z O-Town uwagę zwrócić będzie musiała z pewnością na Walkera, który rzucił nam w dwóch spotkaniach łącznie aż 57 punktów (19/36 z gry). Jameer Nelson będzie musiał się bardziej przyłożyć po bronionej stronie parkietu, by zatrzymać w jakimś stopniu lidera gości.
Po wielu plotkach na temat transferu JJ’a Redicka wydaje się, że teraz wszystko ucichło i nasz najlepszy gracz z ławki zostanie w Orlando do końca sezonu, by potem podpisać przedłużenie kontraktu. Oby nie była to cisza przed burzą…
Pojedynek Magic z Bobcats nie zapowiada się jakoś szczególnie ciekawie, ale jeśli zawodnicy obu ekip przyłożą się do tego meczu to możemy obejrzeć ciekawe 48 a może i więcej minut.
Mecz: Orlando Magic vs Charlotte Bobcats
Miejsce: Amway Center, Orlando, Floryda
Czas: Noc z wtorku na środę (19/20.02) godzina 1:00 w nocy czasu polskiego.
