Gerald Henderson i Kemba Walker zdobyli dla Bobcats po 24 pkt i poprowadzili ich do 13. zwycięstwa w Regular Season. Byron Mullens dodał 20 pkt oraz 12 zb i goście z Charlotte po raz pierwszy od 2005 roku wygrali dwa mecze z rzędu z Magic.
Dla Magic była to 25. porażka w ostatnich 28 meczach…
Nik Vucević i Arron Afflalo zdobyli dla Orlando po 18 pkt, a ten pierwszy dodał do tego 11 zb, co dało mu 30. double-double w tym sezonie.
Po 22-punktowym prowadzeniu jeszcze w 2. kwarcie oraz 16-punktowym w 3. odsłonie Bobcats do końca musieli drżeć o wynik. Goście spudłowali 13 z pierwszych 16 rzutów w decydującej ćwiartce i prowadzili już tylko 4 pkt na 4 min do ostatniej syreny.
W tym spotkaniu nie pomógł JJ Redick, który trafił tylko 4 z 14 rzutów i miał w tym 0 na 7 za 3 i aż 5 strat…
Każdy z podstawowych zawodników Orlando zdobył co najmniej 10 punktów. Oprócz Nika double-double zanotował także Andrew Nicholson (13 pkt, 12 zb), który miał jednak problemy z kończeniem akcji (5/13 z gry).
Koszykarze z Florydy trafili tylko 4 na 25 oddanych rzutów zza łuku, a przyjezdni trafili o 5 więcej na skuteczności 38%. Ponadto oddaliśmy o 10 rzutów wolnych mniej (Bobcats 20/27) trafiając 14 z 17 rzutów.
Tym razem Magicy nie mimo wielu prób i okazji nie byli skuteczni w crunch timie, co sprawiło, że strat nie udało się odrobić i musieliśmy przełknąć gorycz kolejnej już 38 porażki w Regular Season 2012/13…
Magic następny mecz rozegrają już dzisiaj w nocy o godzinie 2:30 w Dallas.
Be Magic!
Autor: jingles | Data dodania: 20.02.2013, 9:48
Oj gonimy to pierwsze miejsce od końca coraz bardziej... W pierwszym swoim sezonie Magic wygrali tylko 18 spotkań, zaczynam się obawiać czy w tym wygramy więcej... ;-)
Autor: meda11 | Data dodania: 20.02.2013, 14:49
Ja tam nie chcę się chwalić ale w sondzie na naszej stronie zaznaczyłem opcję "14-27", a byli tutaj śmiałkowie "28-41". ;)
Autor: jingles | Data dodania: 20.02.2013, 15:02
Po początku sezonu pewnie zdarzyli się i tacy co 42-55 na serio zaznaczali :D
Autor:
4.Michael | Data dodania: 20.02.2013, 23:19
A ja uważam, że gdyby nie te kontuzje, które "nas dopadały" na przełomie dotychczasowego sezonu - Nelson, Hedo, Davis, to spokojnie moglibyśmy osiągnąć blisko 30 zwycięstw. Na temat rotacji, nie będę się wypowiadał, bo inna bajka, a btw: każdy ma swoje, osobiste zdanie... pzdr. Smoki...