Orlando Magic narobili najwięcej hałasu podczas kończącego się wczoraj okienka transferowego. Przypomnijmy, że na linii wymiany między Magic a Bucks, na Florydę przybyli Doron Lamb, Tobias Harris i Beno Udrih. Żaden z nich nie będzie mógł zagrać przeciwko "Niedźwiedziom" z Memphis, jednakże całkiem prawdopodobny wydaje się ich debiut w domowym meczu z Cleveland Cavaliers. Magiczne szeregi w dniu wczorajszym opuścili J.J. Redick, Ish Smith oraz Gustavo Ayon - powędrowali do klubu ze stanu Wisconsin, natomiast Charlotte Bobcats zasilił Josh McRoberts (w zamian za Hakima Warricka, który wkrótce po wymianie został zwolniony). Rzeczywistość jest jednak taka, że oczy wszystkich znów przeniosą się na ligowe parkiety, bo sezon regularny liczy aż 82 spotkania.
Za kilka godzin Magic rozegrają 55. spotkanie w sezonie regularnym 2012/13. Po raz pierwszy w bieżących rozgrywkach zmierzą się z Memphis Grizzlies. Mecz odbędzie się w FedEx Forum.
Spotkanie z Grizzlies będzie niezwykle trudne. Po pierwsze - wiemy, jak wiedzie się w ostatnim czasie naszym ulubieńcom. Jednym słowem - kiepsko. Bilans 15-39 jest jednym z najgorszym w lidze, a Magic z każdym kolejnym meczem zwiększają swoje szanse na wysoki pick w drafcie 2013. Całkiem niedawno podopieczni coacha Vaughna przerwali serię 12 porażek z rzędu, ale potem niestety powrócili na złą ścieżkę, bo ulegli Dallas Mavericks 111:96. W tym ostatnim starciu najlepiej spisali się Arron Afflalo i Maurice Harkless - odpowiednio 21 i 20 punktów. Druga sprawa, w związku z przeprowadzonymi w czwartek transakcjami, szkoleniowiec ekipy z O-Town dysponował będzie bardzo okrojoną rotacją. W tej chwili tylko siedmiu zawodników jest pewnych występu, a mianowicie: Afflalo, Harkless, Jones, Moore, Nicholson, O'Quinn i Vucevic. Coraz bliżej debiutu w barwach Magic jest Al Harrington, ale nic nie wskazuje na to, by nastąpiło to już dziś, choć założy uniform Magic i w protokole będzie aktywnym zawodnikiem. Prawdopodobnie zabraknie również Jameera Nelsona, który doznał ostatnio kontuzji kolana. Przeprawa będzie więc niezwykle ekstremalna.
Grizzlies notują ogólny bilans 35-18 (21-6 w domu) i przeciwko Magic będą chcieli przedłużyć swoją serię zwycięstw do sześciu. Liderem "Niedźwiedzi" jest Zach Randolph, który utrzymuje swoje statystyki na poziomie double-double: 15.6 punktów oraz 11.6 zbiórki. O sile czwartego zespołu Konferencji Zachodniej stanowi również Marc Gasol, a jak się okazuje, zespół nie odczuł skutków utraty Rudy'ego Gaya.
Magic i Grizzlies spotkają się dziś po raz pierwszy od 26 kwietnia 2012 roku. Wtedy to tryumfował zespół z Memphis 88:76, a wyjściowy skład ekipy z Florydy wyglądał następująco: Daniel Orton, Earl Clark, Hedo Turkoglu, Von Wafer, Chris Duhon. Więcej niż pewne jest to, iż za kilka godzin nie zagra żaden z nich. Start meczu o godzinie 02:00 czasu polskiego!