Przypomijmy, iż minionej nocy Magic w wyjazdowym spotkaniu odnieśli porażkę z Memphis Grizzlies, choć należą im się wielkie brawa za walkę i serce, które pozostawili na parkiecie. Mimo siedmiu graczy w rotacji Jacque'a Vaughna, ekipa z Florydy straciła do rywali zaledwie sześć "oczek" (82:88). Najlepiej dla gości punktowali Arron Afflalo i Moe Harkless, którzy również spędzili najwięcej czasu na parkiecie. Wciąż nie dostaliśmy żadnych przesłanek, czy dziś - przed własną publicznością zadebiutują pozyskani niedawno zawodnicy. Miejmy nadzieję, że właśnie tak będzie. Po wyczerpującym starciu z "Niedźwiadkami" ciężko wyobrazić sobie, aby kilka godzin później owa siódemka znów dostała srogi wycisk i co więcej - utrzymała choćby taki poziom jak minonej nocy.
Nasi dzisiejsi rywale legitymuja się bilansem 17-37, co daje im 12. miejsce w Konferencji Wschodniej. "Kawalerzyści" swój ostatni mecz rozegrali z środy na czwartek - pokonali New Orleans Hornets 105:100 i jasne jest, że do kolejnego starcia przystąpią bardzo dobrze wypoczęci. Liderem Cavaliers jest Kyrie Irving, który utrzymuje swoje średnie na poziomie 23.7 punktu, 5.6 asysty oraz 3.7 zbiórki. Tryumfator konkursu trójek podczas niedawnego All-Star Weekend rozgrywa świetny sezon i to jemu organizacja zawdzięcza zdecydowaną większość z odniesionych siedemnastu wygranych. O sile drużyny prowadzonej przez Byrona Scotta stanowi również debiutant - Dion Waiters - średnio 14.2 punktu na mecz.
W sezonie 2012/13 oba zespoły zmierzyły się już dwukrotnie. Na początku listopada Magic tryumfowali na własnym parkiecie 108:104, pięciu zawodników drużyny z O-Town zakończyło mecz z dwucyfrową ilością punktów, a najlepszym był Jameer Nelson (22 punkty). Przypomijmy, iż Nelson odniósł niedawno kontuzje kolana, nie zagrał przeciwko Grizzlies i prawdopodobnie tak samo będzie za kilkanaście godzin. Drugi mecz między Magic a Cavs miał miejsce nieco ponad dwa tygodnie temu - w Cleveland. Tym razem lepsi okazali się winno-złoci. 24 punkty zdobył wspomniany już wcześniej Irving, a ostateczny wynik brzmiał 108:119. W tym spotkaniu rekord kariery pod względem zdobytych punktów ustanowił Nikola Vucevic - 25, zebrał również 13 piłek.
Na koniec warto dodać, że ostatnia wygrana Cavaliers w Orlando miała miejsce listopadzie 2009 roku. Oby dobra passa naszych ulubieńców została dziś podtrzymana. Start spotkania o godzinie 01:00 czasu polskiego. Zapowiada się emocjonujące widowisko - zapraszamy do wspólnego kibicowania!