Trzy tygodnie temu dzisiejsi rywale spotkali się ze sobą w hali Wells Fargo Center. Magic przystąpili do tego meczu bez Redicka, Nelsona, Davisa i Afflalo, czyli niewątpliwie najważniejszych zawodników w składzie Orlando. Podopieczni Jacque’a Vaughna po mało widowiskowym pojedynku polegli 61-78. Najlepszym koszykarzem po stronie przyjezdnych był E’Twaun Moore – zdobywca 18 punktów i trzech zbiórek.
Od tamtego czasu na Florydzie wiele się zmieniło. Po transferze z 21 lutego, klub z O-Town opuścił jeden z liderów Magic. Odejście J.J. Redicka sprawiło, że nasze szanse na jakiekolwiek zwycięstwo są teraz minimalne, a jedyne o co możemy walczyć, to pierwszy numer w drafcie 2013. Trudno więc oczekiwać, że zawodnicy z Orlando zdołają odnieść zwycięstwo nad zdecydowanie silniejszym rywalem ze stanu Pensylwania. Sytuacji biało-niebieskich nie poprawia także fakt, iż poza grą pozostanie dziś Jameer Nelson. Niepewny jest również los Ala Harringtona, który być może w końcu zadebiutuje w barwach Magic.
76ers plasują się na dziewiątym miejscu w Konferencji Wschodniej – tuż przed Raptors i ze znaczną stratą do Bucks. Liderem "Szóstek" jest rewelacyjny Jrue Holiday. Uczestnik tegorocznego All-Star Game zdobywa średnio 19.2 punktu oraz 8.7 zbiórki. Drużyna z Filadelfii od początku sezonu musi radzić sobie bez Andrew Bynuma, a ostatnio także bez Jasona Richardsona.
Magic nie walczą już o nic. Dla 76ers każdy mecz ma olbrzymie znaczenie w drodze po ostatnie miejsce premiowane awansem do
playoffs. Nietrudno jest więc wskazać faworyta nadchodzącego spotkania, jednak bez względu na wynik, zapraszamy wszystkich do wspólnego kibicowania.
Początek o godzinie 1:00 czasu polskiego w nocy z wtorku na środę, w hali Wells Fargo Center, w Filadelfii.