Przypomnijmy, iż w ostatnim rozegranym meczu, Magic ulegli na własnym parkiecie Sacramento Kings 101:125. Siedmiu zawodników z Sacramento zakończyło to spotkanie z dwucyfrową ilością punktów na koncie, najlepszym okazał się John Salmons - 21 "oczek". W ekipie z Florydy bardzo dobre spotkanie zaliczył pozyskany niedawno Tobias Harris - 23 punkty (najwięcej w dotychczasowej karierze). Przyczyn porażki należy upatrywać w defensywie Magic, a raczej jej braku. Niemniej jednak za kilka godzin nastąpi kolejna okazja, by zadowolić miejscową publiczność, która ostatni raz oglądała wygraną swojego ukochanego zespołu dokładnie 10 lutego.
Spotkanie między Rockets a Magic będzie pierwszym w bieżących rozgrywkach. W dotychczasowej historii drużyna z O-Town może pochwalić się korzystnym bilansem przeciwko rywalom z Houston 25-22 (15-9 we własnej hali, 10-13 na wyjeździe).
Jeśli chodzi o zespół z Teksasu, legitymują się oni bilansem 31-28, co daje im ósme miejsce na Zachodzie - ostatnie premiowane awansem do fazy rozgrywek posezonowych. Dla "Rakiet" każde zwycięstwo będzie niezwykle cenne, bowiem coraz lepiej radzą sobie Los Angeles Lakers, którzy plasują się na miejscu dziewiątym, a sam Kobe Bryant zapewnił niedawno, że "Jeziorowcy" awansują do play-offów, tam nie będą bali się nikogo.
Liderem w zespole prowadzonym przez Kevina McHale'a jest pozyskany na początku rozgrywek James Harden. Zawodnik utrzymuje swoje średnie na poziomie 26.4 punktu, 5.7 asysty i 4.8 zbiórki. Ważnymi graczami w rotacji są także Chandler Parsons i Jeremy Lin. Pod znakiem zapytania stał występ dwójki z nich: Hardena i Lina. Jak się dowiadujemy, obaj wybiegną dziś na parkiet. Ten pierwszy mówi, nie ma czasu, by martwić się o jego kolano, a mecz przeciwko Magic to starcie typu 'must win', jeśli "Rakiety" wciąż chcą podtrzymać nadzieję na play-offy.
W barach Magic na pewno nie zobaczymy w akcji Jameera Nelsona. Rozgrywający nadal narzeka na ból kolana i kolejny raz znajdzie się poza grą. Wzrok należy szczególnie skierować na wspomnianego wyżej Tobiasa Harrisa. Dla młodego zawodnika sezon 2012/13 jest drugim na parkietach ligi NBA. Jak dotąd rozegrał łącznie 73 mecze, w których średnio notował 5.4 punktu. W barwach Magic zagrał trzykrotnie - średnia zdobycz punktowa w tych spotkaniach wynosi 17.7 punktu. Przypomnijmy, iż Harris występuje z 12 numerem na koszulce. -
Wiem, że z tym numerem występował Dwight Howard, ale to numer, który ja wybrałem. Wiem też, że dotąd z tym numerem wiązało się wiele oczekiwań i jestem gotów, by im sprostać - mówi nowy nabytek Magic.
Ostatnie ligowe spotkanie między Magic a Rockets miało miejsce pod koniec 2011 roku i zakończyło się pewnym zwycięstwem ekipy z O-Town 104:95. Czy za kilka godzin uda się powtórzyć ten wyczyn? Start spotkania o godzinie 01:00 czasu polskiego. Zapraszamy do wspólnego kibicowania, a także dzielenia się swoimi przemyśleniami w komentarzach i na shoutboxie.
