Bilans minionego tygodnia to jedno zwycięstwo i dwie porażki. Wygrana nad 76ers cieszy o tyle, ze przerwaliśmy serię 10 przegranych spotkań na wyjeździe. Niestety, już następnego dnia Magicy musieli zmierzyć się z drużyna z Sacramento, która nie miała dla nas litości i wykorzystała zmęczenie, oraz całkowity brak obrony. Ostatnie spotkanie tego tygodnia, z drużyną Huston Rockets pokazało, że porażka z Kings mogła być faktycznie spowodowana zmęczeniem. Mecz był zacięty, a gdyby nie feralne dwie minuty w ostatniej części gry, to tablica wyników po końcowej syrenie mogłaby pokazywać zwycięstwo Magic. Tak się jednak nie stało, co pokazuje że wciąż aktualny jest problem z przeszłości – obrona. Przed trenerem Vaughnem spore wyzwanie, aby nauczyć tych w większości młodych graczy, solidnej obrony pozwalającej na walkę z każdym przeciwnikiem. Jednak trzeba przyznać, że gra drużyny z O-Town uległa poprawie, a naszych młodzików ogląda się przyjemniej z meczu na mecz. Zwłaszcza kiedy drużyna gra bardzo zbalansowanie, nie opierając się na jednym zawodniku, lecz rozkładając punkty miedzy większą ilość graczy. Takich Magic chyba każdy z nas chce oglądać.
Tydzień w liczbach
Skuteczność z gry: 122-237 (51.4%)
Skuteczność za trzy: 20-54 (40,7%)
Zbiórki: 114 (średnio na mecz 40,7)
Asysty: 88 (średnio na mecz 29,3)
Player of the Week:
Tobias Harris - Chciałbym nie ulec ogólno panującej ekscytacji tym zawodnikiem, która ma swoje powody i jest jak najbardziej słuszna, lecz po prostu się nie da. Gracz, który nie dostawał sporej ilości minut w Bucks, rzuca 66 punktów w ostatnich trzech spotkaniach. Co daje nam bardzo ładne 22 punkty na mecz. Do tego warto zauważyć, ze robi to na wysokiej skuteczności 75%. Na szczęście, nasz drugoroczniak nie ma problemów, aby podzielić się piłką z innymi. Jeśli widzi, że nie ma okazji do rzutu, to oddaje piłkę i zbiega, a nie forsuje rzutu, lub wejścia pod kosz. Czekamy z niecierpliwością, jak dalej będzie grał nasz nowy nabytek. Powodzenia Tobias!
Także na podium:
Arron Afflalo - W moim odczuciu Arron jakby nieco spuścił z tonu na rzecz młodych graczy. Wciąż zdobywa punkty na boisku i jest widoczny, lecz nie obejmuje już takiej roli gracza, od którego głównie zależą poczynania Orlando Magic. Do końca nie wiem czy jest to spowodowane tym, że Arron chce pozwolić młodszym zawodnikom grać i zdobywać punkty, czy po prostu ma minimalną obniżkę formy, lecz to wszystko wciąż wygląda dobrze, a jemu samemu naprawdę niewiele możemy zarzucić. Dobra robota Arron!
Andrew Nicholson - Utrzymał miejsce na podium głównie dzięki ilości minut jakie otrzymał. Miałem dylemat co do tej pozycji w rankingu miedzy nim, Harklessem oraz Moore’em. Jednak z tej trójki to właśnie Andrew grał najmniej, a jego statystyki nie obiegały od pozostałych. Sam Nicholson jakby trochę cierpi z powodu powrotu Ala Harringtona, lecz patrząc na to z perspektywy przyszłości to lepiej, aby Andrew uczył się od Ala, niż od Glena. Uznania w oczach trenera nie stracił, więc sądzę że nie ma o co się martwić. Tak trzymaj Andrew!
Disappointment of the Week:
Nikola Vucevic – Drugi tydzień z rzędu w dnie rankingu ląduje nasz młody center z Czarnogóry. Jednak pragnę podkreślić, że dna od czołówki nie oddziela przepaść, czy coś w tym stylu. Nik jedynie zawiódł nas, pod względem oczekiwań jakie mamy wobec niego. Miniony tydzień nie był dla niego bardzo zły, o jego pozycji zadecydował mecz z Kings, w którym Nikola zanotował 4 punkty i 2 zbiórki. Nie do tego nas przyzwyczaił, lecz nie można grać cały sezon ponad oczekiwania wszystkich, a zwłaszcza kibiców. Sądzę, że za parę dni wszystko wróci do normy i znów będziemy oglądać jednego z naszych ulubionych graczy w pełni formy. Czekamy!
Autor: 99zajac99 | Data dodania: 02.03.2013, 14:48
Nikoli brakuje 3 rzeczy do bycia dobrym centerem: obrony, obrony i jescze raz obrony.
Autor: mcrock | Data dodania: 02.03.2013, 15:46
Disappointment of the Week: Al Harrington. Koleś nie ma na razie ustawionego celownika w ataku i jak się patrzy w boxscore to jego skuteczność aż płacze. To nie jest zawodnik w minimalnym stopniu co rok temu ;f Wiadomo, że tak nie będzie, ale przecież ten zawodnik ma na tyle doświadczenia w tej lidze, żeby jego gra wyglądała dla oka i drużyny :)
Autor: mcrock | Data dodania: 02.03.2013, 15:47
Autor: 99zajac99 | Data dodania: 02.03.2013, 15:49
spokojnie ten typek nie grał pół roku w kosza. co wiecej on przez wikoszc z tego pol roku nie mogl za bardzo chodzić. Narazie prezentuje się solidnie w defensywie i coś tam co jakiś czas dorzuca do naszych punktów.
Autor: ademek | Data dodania: 02.03.2013, 18:34
On miał 10 miesięcy przerwy. Sam Al pisal na TT ze czuje sie zardzewiały, a emocje przed meczem ma jakby był rookie. Ile od niego wymagać, że zawiódł nas najbardziej ? Nikola i jest 4/2 wygrały ten konkurs niestety ;/
Autor:
skrzatos | Data dodania: 02.03.2013, 18:40
W Magic jeśli Vaughn szybko nie znajdzie sposobu by nauczyć naszych graczy, za kilka lat może nie być kolorowo. Nie ma łatwego zadania, bo to młoda drużyna, młodzi gracze, którzy stanowią 70% składu Magic.
Chciałbym żeby Magic kiedyś byli kojarzeni z bardzo dobrą obroną, bo to pierwszy krok do sukcesu.
Co do AH3 to nie ma co oceniać, bo tak jak zajac pisze - on dopiero wraca!
Harris zaskakuje i niech tak robi dalej, pomoże nam to zmniejszyć cierpienie spowodowane oddaniem Redicka.
Daje dwa , trzy lata jeszcze i Harkless będzie w konkursie wsadów ;)
Be Magic!