W obecnych rozgrywkach już mierzyliśmy się z ekipą trenera Lionela Hollinsa, było to tuż po trade deadline i do dyspozycji mieliśmy tylko siedmiu zawodników. Skazywani na pogrom Magicy całkiem nieźle sobie poradzili, co prawda przegrali 82:88, ale nie odpuścili tego spotkania do samego końca walcząc o pozytywny rezultat. Dzisiaj będzie inaczej…
W Amway Center ostatni raz wygraliśmy 10. lutego, kiedy to pokonaliśmy Trail Blazers 110:104. Później przyszły porażki z Atlantą, Charlotte, Cleveland, Sacramento oraz Houston z czego ta ostatnia była najmniej dotkliwa (różnica 8 punktów). Magicy często są rozbijani we własnej hali, a to dlatego że zupełnie nie radzą sobie w defensywie. W tych rozgrywkach na własnym parkiecie w punktach mamy stosunek 2971-3145 (-174), więc jeśli myślimy o nawiązaniu dzisiaj walki to musimy stanowczo poprawić ten element. W dodatku w porażkach w AC nasz defensywny rating wynosi aż 113 punktów, natomiast gdy wygrywamy jest to tylko 94.1. W domu przegrywamy średnio różnicą 12.5 punktu, tak więc Jacque Vaughn ma dużo pracy przed sobą, by wykrzesać jak najwięcej z młodych zawodników, którzy uczą się profesjonalnej koszykówki.
Drużyna z Memphis kontynuuje swoją podróż po Florydzie i dzisiaj ją zakończy meczem w Orlando. W piątek "Niedźwiedzie" ulegli Miami Heat 91:98 i jeśli nie chcą wracać z do domu z serią dwóch przegranych meczy z rzędu to muszą koniecznie dzisiaj wygrać. Póki co w 26 wyjazdowych grach Grizzlies trafiają 44.4% z gry, w tym słabe 32.9% za 3. Jak wygrywają to te wskaźniki wzrastają odpowiednio do 45.7% oraz 37%, a w porażkach jest to tylko 40.6% i 28.8%.
Największą uwagę musimy skupić na wysokich Memphis. Marc Gasol i Zach Randolph po oddaniu do Toronto Rudy’ego Gaya są największym zagrożeniem dla rywali. Hiszpan notuje średnio 13.9 pkt oraz 7.9 zb. Młodszy z Gasolów dokłada do tego również 3.8 ast/m co czyni go drugim najlepiej podającym w zespole i jednym z najlepszych centrów ligi w tym elemencie. Z kolei Randolph zalicza 15.7 pkt oraz 11.6 zb (3. miejsce w lidze), więc dzisiaj Nik oraz Andrew nie będą mieli łatwego zadania.
Miejmy nadzieję, że młoda ekipa Magic zdoła dzisiaj powalczyć o jak najlepszy rezultat, a może nawet nas mile zaskoczy i wygra to spotkanie, ale będzie bardzo ciężko to uczynić.
Spotkanie rozpocznie się o północy czasu polskiego, ale wieczór z NBA rozpoczynamy o 19. Na początek Knicks vs. Heat, o 21.30 Clippers vs. Thunder i na deser Magicy!
Zapraszamy do oglądania!