W ostatnim meczu Orlando Magic podejmowali we własnej hali Los Angeles Lakers. Był to pierwszy powrót Dwighta Howarda do Orlando. Wszystkie związane z tym okoliczności chyba pozytywnie wpłynęły na postawę środkowego, bo to on zdobywając 39 punktów poprowadził "Jeziorowców" do zwycięstwa. W ekipie prowadzonej przez Jacuqe'a Vaughna najlepiej spisał się Jameer Nelson - 21 punktów, dobre zawody rozegrał również Tobias Harris, który do 17 punktów dołożył 15 zbiórek - rekord kariery. Nie wystarczyło to jednak na drużynę z Miasta Aniołów.
Za kilka godzin Magic znów zmierzą się z drużyną z Konferencji Zachodniej. Tym razem zagoszczą w Oklahoma City. Rywal więc bardzo wymagający, bowiem zeszłoroczni finaliści NBA i w tym sezonie nie spuszczają z tonu. Obecnie legitymują się bilansem 48-17, co daje im drugie miejsce na Zachodzie, tuż za San Antonio Spurs.
Liderem "Grzmotów" jest Kevin Durant. Znakomity zawodnik notuje w bieżących rozgrywkach średnio 28.3 punktu - najwięcej w całej lidze NBA. Dużym wsparciem dla Durantuli jest Russell Westbrook. Rozgrywający utrzymuje swoje średnie na poziomie 23.2 punktu oraz 7.6 asysty. Dodajmy tylko, że mimo pewnego awansu do fazy rozgrywek posezonowych, nasi dzisiejsi rywale wciąż mają o co walczyć. Na pewno będą się starali przegonić Spurs, by osiągnąć przewagę parkietu w play-offach, jeśli w Finale Konferencji Zachodniej przyjdzie im mierzyć się z drużyną Gregga Popovicha.
W tym sezonie Magic po raz pierwszy zmierzą się z Thunder. W zeszłym sezonie z kolei obie drużyny spotkały się dwukrotnie i to "Grzmoty" odniosły dwa tryumfy. To głównie za sprawą Duranta, który w tych spotkaniach notował średnio 34 punkty. Co prawda Magic nie odbiegali dużo od przeciwników we wspomnianych starciach, jednakże wtedy utrzymywali się w grze przede wszystkim za sprawą Dwighta Howarda. Czy dziś znajdzie się ktoś, kto postraszy Thunder?
W zbliżającym się spotkaniu możemy dostrzec pewien mały podtekst. Generalny menadżer Magic - Rob Hennigan niegdyś był asystentem Sama Prestiego w Oklahoma City. Jak Hennigan wspomina ten czas? -
Miałem wiele zaufania i wiary w Sama, dołączyłem do niego i do tej organizacji, by stworzyć coś wyjątkowego. Myślę, że najważniejszą rzeczą, której się nauczyłem od niego jest to, iż zawsze należy stawiać dobro organizacji nade wszystko. To wymaga wiele dyscypliny, przekonania i cierpliwości, ale Sam pokazał, że jak najbardziej jest to możliwe.
Na koniec dodajmy tylko mało optymistyczną statystykę: Magic nie pokonali Thunder w Oklahoma City od listopada 2008. Dziś ciężko spodziewać się przerwania tej złej passy, ale przede wszystkim należy wierzyć w ukochany zespół, dlatego też zapraszamy wszystkich kibiców, by właśnie z taką wiarą zasiedli dziś przed monitorami i śledzi poczynania Magików. Start spotkania o godzinie 01:00 czasu polskiego. Zapraszamy także do dzielenia się swoimi opiniami w komentarzach.