Obie drużyny rozegrały już w tym sezonie dwa mecze i mimo dużej dysproporcji sił, Magic zdołali wygrać jedno z nich. 16 stycznia przed publicznością zgromadzoną w Amway Center gospodarze pokonali przyjezdnych z Indiany 97-86. Kolejny pojedynek pomiędzy tymi zespołami zakończył się rezultatem korzystnym dla Pacers, którzy ósmego marca wygrali aż 115-86.
Dziś nasi ulubieńcy z pewnością chcieliby odegrać się za tamto upokorzenie, lecz bez wątpienia będzie im o to bardzo trudno. Pacers to obecnie druga siła wschodu, która walczy o powiększanie swojej przewagi nad nowojorskimi Knicks. To może być ich jedyna motywacja, bo o dogonieniu będących w trakcie 23-meczowej serii zwycięstw Heat, podopieczni Franka Vogela nie mogą nawet marzyć.
Pacers są świeżo po wysokiej wygranej nad Cleveland Cavaliers. Do zwycięstwa 111-90 poprowadził ich w głównej mierze wchodzący z ławki Gerald Green - zdobywca 20 punktów oraz 6 zbiórek. Jeżeli Magic chcą myśleć o końcowym sukcesie, muszą skupić uwagę przede wszystkim na Paulu George'u, który notuje statystyki na poziomie 17.6 punktu i 7.8 zbiórki.
Początek meczu o północy czasu polskiego w nocy z wtorku na środę. Spotkanie odbędzie się w hali Bankers Life Fieldhouse w Indianapolis.
