W obecnym sezonie regularnym, obie ekipy spotkały się ze sobą już po raz czwarty. Pierwsze dwa starcia, niespodziewanie wygrali niżej notowani koszykarze z O-Town, lecz kolejne pojedynki na linii Magic & Pacers, to już wyraźna dominacja faworyzowanych graczy z Indianapolis.
Dzisiejszej nocy podopieczni trenera Vaughn'a, zanotowali kolejny już w tym sezonie blowout, gdzie po bardzo słabym występie niemal całego zespołu, musieli ponownie przełknąć gorycz bolesnej porażki. Bez wątpienia, był to jeden z najgorszych meczów ekipy z Orlando w bieżących rozgrywkach sezonu zasadniczego.
Magicy zagrali na mizernej 31% skuteczności z gry, zanotowali przy tym 42 zbiórki - team Pacers odpowiednio: 39% i aż 63 zebrane piłki.
Już po pierwszych 12 minutach gry, można było zauważyć bezradność i kiepską dyspozycję zawodników Magic, którzy w całej kwarcie zdobyli zaledwie 12 pkt. grając przy tym strasznie chaotycznie, nieskutecznie i zupełnie bez porozumienia. W drugiej odsłonie, w której goście z Florydy uzyskali niewiele więcej, bo tylko 17 pkt. obraz gry nie uległ zbytnio zmianie, a miejscowi grając na spokojnie, kontrolowali przebieg wydarzeń na parkiecie, stopniowo powiększając swoją przewagę. Do przerwy Pacers prowadzili różnicą kilkunastu punktów 42-29.
W trzeciej kwarcie podopieczni coach'a Vaughn'a (po 2 technicznym faulu, nasz trener został wyrzucony z hali), nieco się obudzili i zdołali dotrzymać kroku swoim rywalom (26:27) dla Pacers. Niestety był to tylko chwilowy przebłysk, ponieważ w ostatniej ćwiartce meczu, ponownie "zgasła Magia"... ponownie zdobycz punktowa wyniosła zaledwie 18 oczek, a gospodarze znów powiększyli swoją przewagę, nokautując ekipę z Orlando, ostatecznie wygrywając 95-73.
Mecz bez emocji i niespodzianki. Indiana Pacers, jedna z najlepszych obecnie drużyn w Konferencji Wschodniej, zajmująca na dzień dzisiejszy, wysokie drugie miejsce z dodatnim bilansem meczów (42-26), łatwo rozprawiła się z będącą w przebudowie ekipą Orlando Magic, którzy zanotowali dzisiaj 50tą porażkę w sezonie.
Szczegółowe statystyki z całego meczu w BOXie - strona główna!
Prosto z Indianapolis, koszykarze Magic udadzą się do Nowego Jorku, na kolejny trudny i ciężki pojedynek z tamtejszymi - Knicks. Zapowiedź meczu już niebawem.
Autor: jingles | Data dodania: 20.03.2013, 7:44
12 w kwarcie, 29 do przerwy, 31% skuteczności, 63(!!!) zbiórki rywali - ale masakra... No ale Indy to teraz klasa.
A JV jednak nie jest taki grzeczniutki ;-)
Autor:
redzik | Data dodania: 20.03.2013, 9:35
Autor:
4.Michael | Data dodania: 20.03.2013, 14:38
Indiana ma dobry, ciekawy team, ale to zdecydowanie za mało na Miami, którzy na Wschodzie nie mają w tym sezonie konkurencji - niestety. I pomimo, iż Pacers ograli obecnych Mistrzów NBA w trakcie sezonu (bodajże 2 razy), to w PO już im raczej nie podskoczą. Na Zachodzie będzie o wiele ciekawiej...
Autor:
redzik | Data dodania: 20.03.2013, 17:30
...bodajze napewno 3 razy,,,pacers na mistrza to moje zyczenie:)
Autor:
4.Michael | Data dodania: 20.03.2013, 17:38
@ redzik - mylisz się. Sprawdziłem i bilans pomiędzy tymi ekipami wynosi (2-1) dla Pacers.
Autor:
redzik | Data dodania: 20.03.2013, 18:58
no coz ja niedawno sprawdzalem i widzialem ze jest 3-1:),,,ale to i tak bez znaczenia,ja bede 3mal kciuki za Pacers i.....Clippers...a dzisiaj w NY chce widziec lepsza skutecznosc bo wczorajszy mecz strasznie ciezko bylo ogladac...Go Magic!!!