Przypomnijmy, że Turkoglu już na samym początku rozgrywek, w meczu inaugurującym sezon 2012/13, złamał rękę, a feralna kontuzja wykluczyła go z gry na kilka tygodni. Po powrocie na parkiet Hedo prezentował się bardzo słabo, jego gra pozostawiała wiele do życzenia, wobec czego Turek zadecydował, że odpuści na pewien czas ligowe zmagania aż do uzyskania optymalnej formy. Takowa jednak nie nadeszła. Wkrótce Turkoglu został zawieszony przez władze ligi na 20 spotkań, ponieważ w jego organizmie wykryto zakazane substancje. Wkrótce Magic zmierzą się z Charlotte Bobcats i teoretycznie skrzydłowy mógłby powrócić do rotacji trenera Vaughna, jednakże wydaje się to mało prawdopodobne. - Po prostu będę czekał na rozwój sytuacji - komentuje 34-latek przed starciem z Bobcats.
- Nie spodziewam się zbyt wiele ze względu na zaistniałą sytuację: to wszystko co za mną, a także fakt, że w drużynie jest kilku młodych i utalentowanych zawodników. Nie będzie dla mnie zaskoczeniem, jeśli w tym sezonie w ogóle nie wybiegnę już na parkiet. Jeśli będę grał, to zrobię wszystko co w mojej mocy, wciąż jestem profesjonalistą. Jeśli otrzymam minuty gry, to zrobię wszystko co najlepsze dla moich kolegów z drużyny, dla tych młodych graczy - po prostu będę dawał im przykład.
Magic w terminarzu pozostało już tylko 11 spotkań. W obliczu ostatniej prostej rozgrywek Turek może nie otrzymać kolejnej szansy od Vaughna. Trener zdecydował do zera ograniczyć minuty Ala Harringtona (nie zagrał w ostatnich pięciu meczach), a dać więcej szans gry dla Tobiasa Harrisa, Andrew Nicholsona i Kyle O'Quinna. Dlaczego więc szansę miałby otrzymać Hedo? Wszakże na jego pozycji mogą ogrywać się i zdobywać doświadczenie zarówno Harris jak i DeQuan Jones.
Zagadką pozostaje jednak przyszłość Turkoglu. Kontrakt zawodnika zawiera opcje dla gracza na sezon 2013/14, za który skrzydłowy mógłby zarobić 12 milinów dolarów. Umowa jest jednak częściowo gwarantowana, co wiąże się z tym, iż Rob Hennigan może zwolnić go wypłacając około sześciu milinów "zielonych".
- Chciałbym nadal grać dla tej drużyny. To właśnie tutaj spędziłem większość czasu mojej kariery - mówi Turek. Nie wiem jaka będzie moja przyszłość i czy pozostanę w Orlando. Na koniec sezonu postaram się dać z siebie wszystko dla tej organizacji. Kiedy nadejdzie lato zobaczymy co się wydarzy.
Wiele wskazuje jednak na to, że generalny menadżer podziękuje Turkoglu za współpracę. Efektywność zawodnika znacznie spadła, możemy to tłumaczyć kontuzją, szukać innych czynników słabej dyspozycji, ale wystarczy zwrócić wzrok na wiek skrzydłowego. 34 lata - najstarszy zawodnik Orlando Magic. Na koniec dodajmy statystki sezonu 2012/13: Hedo Turkoglu wziął udział w 11 spotkaniach, raz wybiegł na parkiet w wyjściowej piątce. Swoje średnie utrzymuje na poziomie 2.9 punktu, 2.4 zbiórki, 2.1 asysty, skuteczność z gry 26.4%. To rzecz jasna najsłabszy sezon w wykonaniu Turka. Wszystkie znaki mówią więc, że dla Turkoglu nadchodzi czas rozbratu, jeśli nie z profesjonalną koszykówką, to z pewnością z ligą NBA. A jakie jest Twoje zdanie na temat przyszłości zawodnika, który reprezentował Magic przez osiem sezonów?
http://www.orlandosentinel.com
Autor: Ademek | Data dodania: 27.03.2013, 22:07
Co prawda to prawda, Hedo nie jest już odpowiednim graczem dla nas. Dawanie mu jakichkolwiek minut mija się z celem. Sądzę, ze po sezonie zostanie zwolniony i raczej ciężko będzie mu znaleźć pracę w NBA. Mimo to darzę go wielką sympatią, a widok jego facjaty zawsze przyprawia o uśmiech. Nie pozostaje nic, jak życzyć mu powodzenia po sezonie, aby grał jeszcze w swojej Turcji, lub Chinach :)
Autor: 99zajac99 | Data dodania: 27.03.2013, 22:17
bardzo lubie turasa i przed tą dyskwalifikacją liczyłem ze moze on coś wnieść do naszej drużyny jednak powątpiewam w to coraz bardziej. być może podpisze jakiś kontrakt za minimum z jakąs drużyną, ale to zalezy w jakiej formie jest
Autor: bialaas | Data dodania: 28.03.2013, 9:18
Krótko i na temat - bye bye Turas. Z takim kontraktem i taką grą? I jeszcze prochy, o których "nie wiedziałeś". See ya!
Autor:
4.Michael | Data dodania: 28.03.2013, 10:50
Z całym szacunkiem dla zasług dla naszego klubu, ale jego czas w barwach Magic dobiegł końca i powinien odejść. Osobiście również szanuję Hedo i zawsze darzyłem go sympatią (jeden z moich ulubieńców w historii organizacji), a nawet powiem więcej - jest on dla mnie żywą legendą Orlando, ponieważ spędził tu kupę czasu i to były najlepsze lata jego kariery. Zawsze zapamiętam go, jako dobrego, solidnego gracza, który był wszechstronny i inteligentny. Thank You Hedo!
Autor: bialaas | Data dodania: 28.03.2013, 22:56
"Hedo już się skończył, a wraz z pozbyciem się jego kontraktu, skończą się problemy Magic i na dobre rozpocznie się nowy rozdział w historii tego klubu."
via 6gracz