Bobcats są najgorszą drużyną w lidze, a mimo to potrafili wygrać z Magic w tym sezonie trzykrotnie (a łącznie mają zaledwie 17 wygranych). Podobnie może zakończyć się seria z Wizards, ponieważ identycznie jak w przypadku Charlotte - Magic pierwszy mecz przeciwko stołecznemu klubowi wygrali, a w dwóch kolejnych starciach wyraźnie lepsi byli rywale.
Końcówka sezonu to prawdziwa szansa dla młodych od trenera Vaughna. Szkoleniowiec Orlando zapowiedział, że prawdopodobnie nie będzie już w tym sezonie korzystał z usług Ala Harringtona, podobnie może skończyć się kwestia gry Turkoglu, któremu już skończyło się zawieszenie, jednak w meczu przeciwko Bobcats nie pojawił się na parkiecie.
Magic w obecnym sezonie mieli najwięcej różnych pierwszych piątek w całej lidze. Najnowszym starterem klubu z O-Town został, pod nieobecność Vucevica, debiutant z drugiej rundy draftu - Kyle O'Quinn i trzeba przyznać, że rewelacyjnie wykorzystuje daną mu szansę. W ostatnim spotkaniu młody center spędził na boisku aż 42 minuty, w czasie których osiągnął świetne statystyki 23 pkt (11/14 z gry), 11 zb i 6 as. Nie wiadomo czy przeciwko Czarodziejom Nik będzie mógł zagrać, może to zatem stworzyć kolejną szansę dla uwielbianego przez kibiców O'Quinna.
Wizards w drugiej części sezonu wyraźnie odskoczyli naszym ulubieńcom, a może odwrotnie - nasi ulubieńcy odskoczyli od Wizards, tyle że w dół. Drużyna z Waszyngtonu ma obecnie bilans 26-45 i poza Orlando wyprzedza jeszcze w tabeli Wschodu Cavs i Pistons. Liderem stołecznej ekipy jest oczywiście John Wall, który ustanowił ostatnio swój rekord punktowy aplikując 47 pkt drużynie Memphis z zwycięskim dla Wizards boju. Gracz ten w ostatnich spotkaniach ma zdecydowanie lepszą skuteczność z gry niż na początku sezonu (no może poza 3/18 w ostatnim meczu), jednak poza trafianiem do kosza potrafi także świetnie dzielić się piłką z partnerami, co potwierdza jego 7,7 as/m. Innym młodym liderem Washingtonu jest debiutant Bradley Beal, który notuje średnio 13,9 pkt/m i 3,8 zb/m.
Większość spotkań w kwietniu Magic rozegrają z silniejszymi ekipami, mecz z Wizards będzie więc jedną z ostatnich szans na to by powalczyć o zwycięstwo. Obecne 18 zwycięstw naszych ulubieńców to tyle, ile mieli w pierwszym sezonie gry w NBA i jest to jak na razie najgorszy wynik w historii drużyny. Wypadałoby więc choć trochę go jeszcze poprawić.
