Zachęcamy by dorzucić się do naszej działalności, z góry dzięki!!! Link do zrzutki
Offseason 2026
Info o Drafcie

Draft: 23-24 czerwca 2026
Wybory Magic: 46
Mock: Tankathon

Przyszli do Magic

-

Odeszli z Magic

Jamahl Mosley (trener) - do Pelicans
God Shammgod (asystent) - do Pelicans

Southeast Division
DrużynaWL%
Atlanta Hawks 46360.561
Orlando Magic 45370.549
Charlotte Hornets 44380.538
Miami Heat 43390.524
Washington Wizards 17650.207
Liderzy
Punkty Zbiórki
Banchero 22,2
F. Wagner 20,6
Bane 20,1
Banchero 8,4
Carter Jr. 7,4
F. Wagner 5,2
Asysty Przechwyty
Suggs 5,5
Banchero 5,2
Bane 4,1
Suggs 1,8
Black 1,4
Bane 1,0
Bloki Minuty
Bitadze 1,0
Suggs 0,7
Black 0,7
Banchero 34,8
Bane 33,6
F. Wagner 30,0
Shoutbox
Zielona klątwa trwa - Magic rozgromieni
Autor: jingles | Data dodania: 14.04.2013, 1:38
Klątwa Koniczynek trwa. Magic przegrali ósme z rzędu spotkanie z zespołem ze stanu Massachusetts. Ponownie obrona rywali okazała się dla Magic ogromną przeszkodą, a sami gracze Orlando nie potrafili zatrzymać strzelców rywali.

Od początku to goście byli lepszą drużyną. Ich twarda obrona sprawiła, że Magic przez 3 minuty nie potrafili zdobyć punktów i rozpoczęli spotkanie od wyniku 0-9. Później było nieco lepiej i po 4 punktach O'Quinna w ostatniej minucie pierwszej kwarty, zakończyła się ona nieznacznym prowadzeniem Bostonu 23-17. Gorzej było w drugiej kwarcie wygranej przez Celtów aż 34-20. Magic nie mogli odnaleźć skuteczności, a obrona także pozostawiała sporo do życzenia i Pierce, Bass oraz Green spowodowali, że w połowie meczu Magic przegrywali 37-57.

Trzecia i czwarta odsłona nie przyniosła polepszenia sytuacji dla Magic. Co prawda w trzeciej kwarcie przebudził się Harris i zdobył w niej 16 pkt, jednak nie miał wsparcia i goście wciąż utrzymywali wysokie prowadzenie. Ostatnia część spotkania była już tylko formalnością, a kibice klubu z O-Town trzymali kciuki nie za zwycięstwo, a za to... by przewaga Bostonu nie osiągnęła granicy 40 punktów. Nie osiągnęła, a mecz zakończył się wynikiem 120-88 dla gości.

Po słabym początku, ale za to świetnej trzeciej kwarcie, najlepszym strzelcem Magic ponownie okazał się Tobias Harris - 22 pkt, 6 zb, 2 bl. Bardzo dobrze spisał się także Vucevic - 16 pkt, 12 zb, dla którego było to 44. double-double w sezonie. Po raz kolejny bardzo dobrze z ławki zaprezentował się z kolei Doron Lamb - 11 pkt, 5/7 z gry.

W ekipie z Bostonu przewodził z ławki wybrany w drafcie przez Magic, niegdyś ulubieniec kibiców w Orlando - Courtney Lee - 20 pkt. Poza tym każdy z graczy pierwszej piątki zdobył ponad 10 pkt.

W związku z porażką Magic i wygraną Bobcats, różnica między tymi drużynami znów zmalała do 1 meczu. Nasi ulubieńcy do rozegrania w tym sezonie mają jeszcze dwa bardzo trudne mecze - z Bulls i Heat. Pierwsze z nich rozegrają u siebie z poniedziałku na wtorek, będzie to ostatni mecz w sezonie przed własną publicznością.
Komentarze
Autor: 4.Michael | Data dodania: 14.04.2013, 1:42

Nasze czasy nadejdą ;) We Will! Be Magic!
Autor: LaBlacheOne | Data dodania: 14.04.2013, 5:53

Święte słowa powyżej. Potrzeba nam cierpliwości. A jeszcze będziemy na szczycie.
Semper fidelis Orlando
Nick: Rejestracja
E-mail:

| Zapomnij
Content Management Powered by CuteNews