Klątwa Koniczynek trwa. Magic przegrali ósme z rzędu spotkanie z zespołem ze stanu Massachusetts. Ponownie obrona rywali okazała się dla Magic ogromną przeszkodą, a sami gracze Orlando nie potrafili zatrzymać strzelców rywali.
Od początku to goście byli lepszą drużyną. Ich twarda obrona sprawiła, że Magic przez 3 minuty nie potrafili zdobyć punktów i rozpoczęli spotkanie od wyniku 0-9. Później było nieco lepiej i po 4 punktach O'Quinna w ostatniej minucie pierwszej kwarty, zakończyła się ona nieznacznym prowadzeniem Bostonu 23-17. Gorzej było w drugiej kwarcie wygranej przez Celtów aż 34-20. Magic nie mogli odnaleźć skuteczności, a obrona także pozostawiała sporo do życzenia i Pierce, Bass oraz Green spowodowali, że w połowie meczu Magic przegrywali 37-57.
Trzecia i czwarta odsłona nie przyniosła polepszenia sytuacji dla Magic. Co prawda w trzeciej kwarcie przebudził się Harris i zdobył w niej 16 pkt, jednak nie miał wsparcia i goście wciąż utrzymywali wysokie prowadzenie. Ostatnia część spotkania była już tylko formalnością, a kibice klubu z O-Town trzymali kciuki nie za zwycięstwo, a za to... by przewaga Bostonu nie osiągnęła granicy 40 punktów. Nie osiągnęła, a mecz zakończył się wynikiem 120-88 dla gości.
Po słabym początku, ale za to świetnej trzeciej kwarcie, najlepszym strzelcem Magic ponownie okazał się Tobias Harris - 22 pkt, 6 zb, 2 bl. Bardzo dobrze spisał się także Vucevic - 16 pkt, 12 zb, dla którego było to 44. double-double w sezonie. Po raz kolejny bardzo dobrze z ławki zaprezentował się z kolei Doron Lamb - 11 pkt, 5/7 z gry.
W ekipie z Bostonu przewodził z ławki wybrany w drafcie przez Magic, niegdyś ulubieniec kibiców w Orlando - Courtney Lee - 20 pkt. Poza tym każdy z graczy pierwszej piątki zdobył ponad 10 pkt.
W związku z porażką Magic i wygraną Bobcats, różnica między tymi drużynami znów zmalała do 1 meczu. Nasi ulubieńcy do rozegrania w tym sezonie mają jeszcze dwa bardzo trudne mecze - z Bulls i Heat. Pierwsze z nich rozegrają u siebie z poniedziałku na wtorek, będzie to ostatni mecz w sezonie przed własną publicznością.
Autor:
4.Michael | Data dodania: 14.04.2013, 1:42
Nasze czasy nadejdą ;) We Will! Be Magic!
Autor: LaBlacheOne | Data dodania: 14.04.2013, 5:53
Święte słowa powyżej. Potrzeba nam cierpliwości. A jeszcze będziemy na szczycie.
Semper fidelis Orlando