Autor: jingles
Ostatni mecz Orlando Magic przed własną publicznością w sezonie 2012/13 za nami. Magic podziękowali swym kibicom za okazane podczas tego trudnego sezonu wsparcie. Przed rozpoczęciem spotkania, kapitan Jameer Nelson wygłosił przemowę do liczącego 17 297 osoób tłumu zgromadzonego w Amway Center, mówiąc, że drużyna docenia wsparcie kibiców i ma nadzieję, że powrócą oni w kolejnym sezonie.
Niestety Magic nie zdołali sprawić kibicom prezentu w postaci wygrania ostatniego meczu w O-Town. Chicago Bulls zdominowali drugą i trzecią kwartę, dzięki czemu pokonali gładko gospodarzy 102-84. Byki zatrzymały naszych ulubieńców na skuteczności 41,9% z gry, trafiając aż 56% swoich rzutów. Dodatkowo rywale trafili 9 z 17 rzutów zza łuku, zaś Magic zaledwie 2 na 10 prób. Magic zakończyli sezon z najgorszym w lidze bilansem meczów u siebie: 12-29.
"My się po prostu uczymy. Chodzi o doświadczenie i wspólne granie w tej lidze. Większość z nas gra w lidze pierwszy lub drugi rok, musimy się uczyć i stawać się lepsi." - powiedział debiutant Maurice Harkless.
Na chwilę obecną, dzięki zwycięstwu Bobcats minionej nocy, Magic wspólnie z nimi mają najgorszy bilans w lidze. Gdyby obie ekipy zakończyły sezon z jednakowym bilansem, o szansach na wylosowanie 1. wyboru w drafcie (ilości piłeczek) zadecyduje rzut monetą. Co więcej, drużyna która wygra rzut monetą będzie miała zagwarantowany wybór w top 4. Ostatni mecz w sezonie Orlando zagra z rywalem zza miedzy w Miami, Charlotte z kolei będą gościć Kawalerzystów z Cleveland.
O zwycięstwie Byków w ostatnim meczu sezonu w O-Town zadecydowały 2. i 3. kwarta, wygrane przez nich łącznie różnicą 24 pkt.
"Musimy grać siłowo przeciwko drużynom, które grają siłowo. Zaczęliśmy dobrze, ale w drugiej kwarcie oni zaczęli grać bardziej fizycznie. W tym elemecie osiągnęli przewagę." - powiedział po meczu Harris.
"Ich zaciekłość była na immym poziomie niż nasza." - dodał Harkless. "To pokazuje nam jak dużo lepsi musimy się stać i jak dużo twardziej musimy grać. Jesteśmy młodą drużyną. Musimy się nauczyć, jak ciężko się gra z drużynami, które są w playoffs, a mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości i my będziemy teamem na miarę playoffs."
Najlepszym strzelcem Magic w meczu z Bulls był, a któż by inny, Tobias Harris - 20 pkt, wspierany przez Vucevica - 17 pkt, 14 zb i Harklessa - 16 pkt. Po stronie gości najlepiej zaprezentował się Boozer - 22 pkt, Deng - 18 pkt i Belinelli - 16 pkt.
Ostatni mecz sezonu Orlando Magic rozegrają ze środy na czwartek w Miami przeciwko tamtejszym Heat, którzy zapewne wystawią rezerwowy skład. Po tym meczu będziemy wiedzieli jakie szanse na wygranie loterii mają nasi ulubieńcy.