Kolejny sezon już niemal za nami. Magic nie mogą zaliczyć go do udanych i co do tego nie ma najmniejszych wątpliwości. Zawodnicy z Orlando po rozegraniu 82 meczów najprawdopodobniej będą mieli najsłabszy bilans zwycięstw do porażek w całej lidze. Mimo tak wielu klęsk, minione rozgrywki przyniosły kibicom biało-niebieskich wiele radości. Wszyscy byliśmy (i jeszcze będziemy) świadkami eksplozji talentu takich koszykarzy jak Nikola Vucevic, Maurice Harkless i Tobias Harris, którzy dla drużyny z Orlando są nadzieję na lepszą przyszłość.
Po zupełnie przeciwnej stronie stoją gracze Heat. Dzisiejsi rywale Magic to najsilniejsza ekipa National Basketball Associaton i najpoważniejsi kandydaci do mistrzowskiego tytułu. Czy nasi ulubieńcy mają jakiekolwiek szanse w starciu z taką potęgą? Owszem, mają. Sąsiedzi z Florydy spotkali się w tym sezonie trzykrotnie i, mimo że wszystkie te pojedynki zostały wygrane przez Heat, podopieczni Jacque'a Vaughna za każdym razem trzymali się blisko przeciwników i przegrywali po emocjonujących końcówkach. Dziś przed Magikami otwiera się dodatkowa szansa, gdyż w nadchodzącym meczu najprawdopodobniej nie zagra cała "Wielka Trójka", która oszczędza siły przed rozpoczęciem playoffs.
Z pewnością byłoby bardzo miło odnieść zwycięstwo w ostatnim meczu rozgrywek, ale ewentualna wygrana może nieść więcej strat niż korzyści. Obecnie Magic legitymują się identycznym bilansem co Bobcats i to między tymi klubami rozegra się walka o pierwszy pick w drafcie.
Początek o godzinie 2:00 czasu polskiego w nocy z środy na czwartek.
To ostatnia taka noc w tym sezonie.