Sezon 2012/13:
76 meczów, 59 w pierwszej piątce
8,2 pkt/m; 4,4 zb/m; 0,7 as/m; 1,2 prz/m;
FG: 46,1%; 3p: 27,4%; FT: 57%;
Najlepszy mecz w sezonie:
22.03.2013, vs Thunder, (L) 89 - 97: 25 pkt, 9 zb, 4 prz, 4 bl
W starciu przeciwko OKC nasi ulubieńcy byli skazywani na wysoką porażkę. Tymczasem prowadzeni przez 19-letniego debiutanta gospodarze postawili twarde warunki rywalom i walczyli aż do końca. Wygrać się nie udało, ale wstydu nie było, a Harkless zagrał najlepsze spotkanie w karierze, trafiając 11 z 18 rzutów z gry, w tym 2 na 3 zza łuku. Jeszcze większe wrażenie robią po 4 bloki i przechwyty! W Prima Aprilis Moe ponownie zagrał znakomity mecz, w starciu z Houston zdobył on career-high 28 pkt (10/18 z gry, 2/4 za 3), 6 zb i trafił 6 z 7 osobistych (co nie zdarza mu się często).
Najgorszy mecz w sezonie:
12.12.2012, vs Hawks, (L) 80 - 86: 0 pkt, 0/4 z gry, 1 zb
Harkless miał kilka spotkań, z których nie może być zadowolony, szczególnie na początku sezonu, a jednym z najsłabszych był występ przed własną publicznością przeciwko Hawks. Data 12.12.12 nie okazała się dla niego szczęśliwa, rookie podczas 11 minut spędzonych na parkiecie spudłował wszystkie 4 rzuty i nie wyróżniał się w zasadzie niczym.
Harkless był jednym z zawodników pozyskanych przez Magic w wymianie Dwighta Howarda i jak się okazało - jednym z najważniejszych. Ten 19-latek został wybrany w drafcie z 15. numerem przez Sixers i był zapowiadany jako perspektywiczny obrońca, którego porównywano z Trevorem Arizą. I faktycznie - od początku swoich występów na parkietach najlepszej ligi świata, zawodnik z numerem 21 na koszulce wyróżniał się głównie w obronie, w ataku będąc początkowo wręcz pomijanym przez trenera. W defensywie za to jego świetne warunki fizyczne, długie ręce i energia w nogach powodowały, że Moe zaliczał sporo przechwytów i bloków. Młody skrzydłowy zaliczył co najmniej 1 przechwyt w 50 spotkaniach, zaś 38 razy miał co najmniej 1 blok.
W ataku Harkless zdecydowanie rozwinął się w drugiej części sezonu. Początkowe mecze były dla niego trudne jeśli chodzi o ofensywę, ale w 2013 roku jego średnia zdobywanych punktów zaczęła wyraźnie wzrastać. I tak w styczniu Moe notował 4,75 pkt/m, w lutym 11,4 pkt/m, w marcu 13 pkt/m zaś w kwietniu 13,1 pkt/m. Wspólnie z pozyskanym w lutym Harrisem, Harkless tworzył świetny duet młodych skrzydłowych, w którym kibice Magic upatrują przyszłość drużyny.
Maurice ma jednak jeszcze sporo do poprawy w swojej grze, przede wszystkim chodzi o jego rzuty z półdystansu, dystansu, a także osobiste. Co prawda skuteczność zawodnika z gry (46,1%) nie wygląda źle, jednak sporo trafionych przez niego rzutów to wsady lub layupy, zdecydowanie gorzej jest w dalszej odległości od kosza. Zza łuku Harkless trafił tylko 27,4% swoich rzutów, a jeszcze gorzej wygląda skuteczność z osobistych - 57%. Sam gracz zapowiedział już, że ma zamiar pracować nad wolnymi w to lato i wróci w przyszłym sezonie zdecydowanie lepszy w tym elemencie. Skrzydłowy powinien poprawić także ball-movement, by lepiej kreować sobie samemu rzuty z półdystansu. Mówi się także, że będzie on latem pracował sporo z Joe Rogowskim nad siłą i zwiększeniem masy.
Czy Harkless będzie w przyszłości All-Starem? Nie jest to wykluczone, choć przed nim jeszcze ogromna ilość pracy, by osiągnięcie takiego poziomu było możliwe. Ten gracz ma jednak dopiero 19 lat, a progres jaki poczynił w trakcie trwania jego pierwszego sezonu w NBA pokazuje, że drzemie w nim niesamowity potencjał. Wydaje się bardzo prawdopodobne, że będzie on jednym z głównych elementów układanki, która tworzy się w Orlando. Dla mnie osobiście Harkless jest obecnie jednym z ulubionych graczy w NBA!
Autor:
skrzatos | Data dodania: 01.05.2013, 14:36
jingles dla Ciebie prawie każdy zawodnik w Orlando jest Twoim ulubionym, ale to przecież naturalne :D!!

Autor: jingles | Data dodania: 01.05.2013, 17:46
Eee tam, w tym sezonie mówiłem tak tylko o Nicholsonie i potem Harklessie (chyba) ;-) A już na pewno nie mówiłem tak nigdy o Howardzie :D
Autor:
4.Michael | Data dodania: 03.05.2013, 23:07
Autor: LaBlacheOne | Data dodania: 05.05.2013, 13:24
Maurice. Będzie z niego, pożyteczny dla nas, nabytek. Wiem, Ameryki nie odkryłem.Odważę się nawet jego początki w naszej drużynie, w jakimś stopniu, porównać do DH12, gdyż podobnie jak nasz były center, na wstępie imponował nam tylko defensywą.Rokujące jest to, że jeszcze w pierwszym sezonie, potrafił pokazać, że ofensywa też nie jest mu obca. Brak weteranów, gwiazd w drużynie ZAWSZE sprzyja rozwojowi młodych talentów. I mam nadzieję, że nasz trener, poprzez "wiele minut na parkiecie", nadal będzie to umożliwiał Harkless'owi.
Jestem niezmiernie ciekaw jego postępów po przerwie między sezonowej.
Jestem ciekaw.....