Sezon 2012/13:
11 meczów, 1 w pierwszej piątce
2,9 pkt/m; 2,4 zb/m; 2,1 as/m;
FG: 26,4%; 3p: 4,2%; FT: 50,0%;
Najlepszy mecz w sezonie:
02.11.2012, vs Nuggets, (W) 102 - 89: 6 pkt, 2 zb, 2 prz, 3/4 z gry, 17 min, 1 złamana ręka...
Nie było łatwo wybrać najlepszy mecz w tak słabym sezonie w wykonaniu Turkoglu. Myślę, że spory wpływ na to miała jednak kontuzja jakiej nabawił się już w pierwszym meczu, który przez te 17 minut, które zdążył zagrać nie był w jego wykonaniu zły. Hedo trafił 3 z 4 rzutów z gry i 2 razy przechwycił piłkę. Złamał jednak rękę (kość w dłoni), co było początkiem jego końca w tym sezonie. Niezłe spotkanie Hedo zagrał jeszcze w drugim meczu po powrocie z kontuzji (w Sylwestra vs Heat), zdobył 9 pkt (jednak na słabej skuteczności 4/11 z gry), zanotował też 8 asyst, ale niestety również 5 strat. Mecz z Denver był jedynym zwycięskim spotkaniem, w którym Turk pojawił się na parkiecie.
Najgorszy mecz w sezonie:
01.02.2013, @ Celtics, (L) 84 - 97: 0 pkt, 0/6 z gry, 0/4 za 3, 18 min
Do wyboru, do koloru. Złych spotkań w tym sezonie Turkoglu miał pod dostatkiem. Jednym z nich było starcie z Celtics, w którym Hedo spudłował wszystkie rzuty. Podobnej "sztuki" dokonał w tym sezonie jeszcze kilka razy...
Sezon 2012/13 był dla Turkoglu najgorszym w całej karierze w NBA. Turecki skrzydłowy już w pierwszym meczu sezonu, po dobrych 17 minutach gry, doznał złamania kości dłoni i musiał pauzować aż do końca grudnia. Do gry wrócił tuż przed końcem roku, lecz po kilku słabych spotkania powrócił na ławkę rezerwowych by doleczyć kontuzję. Kolejny powrót zawodnika do gry miał miejsce pod koniec stycznia, jednak po kolejnych 5 rozegranych spotkaniach Hedo został zawieszony na 20 gier, z powodu wykrycia w jego organizmie niedozwolonych środków (Turkoglu miał je zażywać latem, w Turcji, podczas rehabilitacji po innej kontuzji, podobno nieświadomie). Zawodnik nie pojawił się już więcej na parkiecie w tym sezonie, trener wolał dawać szansę gry młodszym zawodnikom jak Harkless czy Harris.
Turkoglu w minionym sezonie zarobił prawie 10 mln $ (w kontrakcie miał zapisane ponad 11 mln, jednak przez zawieszenie stracił ponad 2 mln), oznacza to, że za każde spotkanie zarobił prawie 1 mln $. Nieźle, biorąc pod uwagę jak w nich wypadał. O grze tureckiego skrzydłowego w minionej kampanii nie można powiedzieć nic dobrego, była to jedna, wielka katastrofa rozpoczęta kontuzją, a zakończona zawieszeniem. Podczas tych 11 spotkań Turkoglu, którego jedną z wizytówek podczas całej kariery była świetna skuteczność zza łuku, dzięki której nieraz wygrywał mecze dla Magic, trafił za 3 tylko 1 (słownie: jeden) rzut na 24 próby. Gracz zupełnie nie mógł odnaleźć skuteczności po kontuzji dłoni, jego rzuty były bardzo niepewne, pewność siebie w panowaniu nad piłką też gdzieś się zagubiła...
Hedo ma jeszcze jeden ważny rok kontraktu, który podpisał w 2009 roku odchodząc z Magic do Raptors. Kwota ostatniego roku to 12 mln $, jednak tylko połowa jest gwarantowana. Oznacza to, że Magic mogą wykupić kontrakt zawodnika za 6 mln $. Wydaje się, że tak właśnie się stanie i z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że swój ostatni mecz w barwach Orlando turecki skrzydłowy ma już za sobą. Sam zawodnik mówił z resztą, że zdaje sobie z tego sprawę i się z tym pogodził. Szkoda, że ten sezon był dla niego tak nieudany, bo przecież najlepsze lata swojej kariery Turkoglu spędził właśnie w drużynie z O-Town, gdzie zdobył między innymi nagrodę MIP (dla zawodnika, który poczynił największe postępy). Myślę, że za niewielką gażę ten zawodnik może jeszcze kilka lat pograć w NBA i pomóc jakiejś drużynie z górnej półki. A jeśli nie to zapewne znajdzie pracodawcę w swojej ojczyźnie.
Autor: LaBlacheOne | Data dodania: 08.06.2013, 13:29
Z całym szacunkiem dla Hedo i jego kolosalnego wkładu w naszą drużynę sprzed paru sezonów: Dziękuję!.....
.....ale już wystarczy.