Sezon 2012/13:
66 meczów (27 w barwach Magic), 9 w pierwszej piątce
8.2 pkt/m; 2.1 zb/m; 4.6 as/m; (w Magic: 10.2 pkt/m; 2.3 zb/m; 6.1 as/m;)
FG: 44.1%; 3p: 33.3%; FT: 81.6%; (w Magic: FG: 40.8%; 3p: 39.6%; FT: 85.7%;)
Najlepszy mecz w sezonie:
05.04.2013, @ Bulls, (L) 86-87: 27 pkt, 5 zb, 7 as, 10-17 z gry
Udrih wyszedł tamtego dnia pod nieobecność Jameera Nelsona w pierwszej piątce i spędził na parkiecie ponad 36 minut. W tym czasie zdołał trafić aż 10 rzutów z gry (3/5 za trzy) zdobywając w sumie rekordowe 27 punktów. Słoweniec był w starciu z Bulls liderem Magic i razem z Nikolą Vucevicem utrzymywał zespół z Orlando w grze. Rysą na szkle bez wątpienia jest ostania akcja tamtego meczu, w której Udrih popełnił stratę, która kosztowała drużynę Jacque’a Vaughna minimalną porażkę.
Najgorszy mecz w sezonie:
09.02.2013, vs Pistons (w barwach Bucks), (L) 100 - 105: 2 pkt, 1/7 z gry, 1 TO
Udrih zaliczył w minionym sezonie kilka nieudanych spotkań. Większość z nich, na nasze szczęście, to mecze w barwach Milwaukee Bucks. Jednym z takich spotkań była konfrontacja z Detroit Pistons, w której, mimo ponad 20 minut spędzonych na parkiecie, Udrih zdołał zdobyć tylko dwa punkty na bardzo słabej skuteczności. W konsekwencji Bucks polegli przed własną publicznością zaliczając 24. porażkę w sezonie zasadniczym.
Beno Udrih trafił do Orlando w ramach wymiany za J.J. Redicka i z początku mogło się wydawać, że to on, a nie Tobias Harris, jest jej głównym obiektem. Obaj gracze szybko wyprowadzili nas z błędu, choć nie można powiedzieć, by ten doświadczony rozgrywający zawiódł oczekiwania kibiców. Rola Słoweńca w drużynie wzrosła wraz ze zmianą klubu, czego skutkiem są zdecydowanie lepsze statystyki. Nie ma w tym nic dziwnego biorąc pod uwagę fakt, że Udrih w barwach Magic spędzał na parkiecie niemal 10 minut więcej niż jako zawodnik Bucks. Rozgrywający często pojawiał się na boisku, zwłaszcza gdy na dość często kontuzje narzekał Jameer Nelson.
30-latek w minionym sezonie zarobił $7.8mln będąc jednym z najlepiej opłacanych koszykarzy z Orlando. Jego kontrakt dobiegł jednak końca i tego lata Udrih stanie się wolnym agentem. Trudno powiedzieć, czy Magic chcą wiązać z nim swoją przyszłość, ale moim zdaniem Rob Hennigan nie zaproponuje mu nowej umowy. Słoweniec jest wartościowym zawodnikiem z dobrym przeglądem pola i choć brakuje mu masy mięśniowej, jestem pewien, że znajdą się na niego chętni. Wśród nich raczej nie będzie klubu z Florydy, który w swoim składzie ma już dwóch rozgrywających i być może wkrótce pozyska kolejnego (Trey Burke). Bez względu na to, jak potoczą się losy Udriha, my dziękujemy mu za spędzony w barwach Magic czas i życzymy powodzenia w dalszej karierze.
Autor: jingles | Data dodania: 04.06.2013, 21:00
Stałem się fanem Udriha i gdziekolwiek trafi - będę mu kibicował. No chyba, że trafi do Bostonu ;-)