Nerlens Noel
Pozycja: center / silny skrzydłowy
Szkoła średnia: Tilton School
Miasto rodzinne: Everett, MA
NCAA: Kansas Jayhawks
Doświadczenie: Freshman
Wiek: 19 lat
Wzrost: 211 cm
Waga: 93 kg
Statystki w NCAA: 10.5 pkt. 9.5 zb. 4.4 bl. FG: 59%
W najróżniejszych zestawieniach Nerlens Noel uważany jest za numer jeden zbliżającego się Draftu. Większego wpływu nie ma na to kontuzja, którą odniósł w lutym. W jednej z akcji defensywnych zerwał więzadło krzyżowe i w NBA zadebiutuje około Świąt Bożego Narodzenia. Co więc sprawia, że Noel ciągle uważany jest za faworyta? Z całą pewnością duży potencjał. Ma 19 lat, 211 cm wzrostu, zasięg ramion wynoszący 224 cm., a po parkiecie porusza się jak obrońca - imponuje jego szybkość, a przede wszystkim zwrotność, mobilność.
Postawa w obronie jest jego znakiem rozpoznawczym: w NCAA notował średnio 4.4 bloku, a także pokazał, że ma świetny refleks, szybkie ręce, o czym świadczy średnia przechwytów - 2.2. Łącznie zaliczył 12 meczów z minimum pięcioma blokami na koncie, a prawdziwy popis dał w starciu z Ole Miss - aż 12 razy zatrzymywał rzuty rywali. Wszechstronnością wykazał się natomiast grając przeciwko Texas A&M: 15 punktów, 11 zbiórek, 7 bloków, 6 asyst, 4 przechwyty. 19-latek całkiem dobrze poczyna sobie na tablicach. Przemawia za tym jego średnia sezonowa - 9.5 zbiórki na mecz, nie brakuje mu instynktu w tym elemencie gry, a co więcej - jest bardzo aktywny na atakowanej desce. Po stronie plusów możemy zapisać jego poprawne panowanie nad piłką, niezbyt często zdarza mu się ją gubić w akcji - w NCAA zaledwie 1.9 straty na mecz.
Mimo wielu zalet wymienionych w poprzednich akapitach, Noel ciągle ma nad czym pracować. Pierwszą rzeczą jest jego masa. Jak na swój wzrost waży naprawdę mało (93 kg), więc w przyszłości musi zwiększyć swoją masę. Dobitnie pokazały to matchupy z takimi zawodnikami jak Alex Len czy Mason Plumlee. Obaj ważą znacznie więcej niż Nerlsens i potrafili wykorzystać tę przewagę w strefie podkoszowej. Również umiejętności ofensywne 19-latka pozostawiają sporo do życzenia, repertuar zagrań w ataku jest dość ograniczony, bardzo nienaturalnie wygląda jego gra tyłem do kosza.
Co prawda w statystykach Noela możemy dostrzec bardzo dobrą skuteczność na poziomie 59%, jednak trzeba dodać, że w rozgrywkach akademickich oddawał on średnio 6.9 rzutu na mecz - mało. Z całą pewnością omawiany prospekt mógłby stać się jeszcze bardziej wszechstronnym zawodnikiem, gdyby poprawił, nie ukrywajmy, słaby rzut z półdystansu. Jest to umiejętność, której brakuje wielu środkowym w lidze NBA, więc mogłoby to bardzo utrudnić życie obrońcom, którzy mierzyliby się z Noelem. Młody gracz mówi, że podczas rehabilitacji pracuje nad tym elementem. - Myślę, iż jestem w dobrym miejscu, choć ciągle nie mogę robić zbyt dużo. Odbywam różne formy treningu strzeleckiego i myślę, że gdy powrócę, będę w stanie skutecznie rzucać z 4-5 metrów od kosza i przeniosę swoją grę na wyższy poziom.
Kolejny minus - rzuty osobiste, choć kibice Magic być może przywykli już do tego, szczególnie wtedy, gdy oglądali grę Shaquille'a O'Neala, a następnie Dwighta Howarda. Skuteczność środkowego z linii rzutów wolnych w rozgrywkach akademickich wyniosła niespełna 53%. Niepokojąca jest także fatalna kontuzja w tak młodym wieku. Trudno ocenić, czy może to wpłynąć na przyszłość zawodnika, w jakimś stopniu na pewno tak, a mimo to wielu ekspertów wciąż wskazuje Noela jako najbardziej utalentowanego zawodnika Draftu 2013. Sięgnięcie po tego 19-latka wiąże się z pewnym ryzykiem, pytanie tylko, kto zdecyduje się zaryzykować: Cavs, Magic, Wizards? A może nikt z pierwszej trójki?
Jeśli będą to Magic, trzeba pamiętać, iż Noel wróci do gry najwcześniej w grudniu, ale wydaje się, że przy ewentualnym wyborze tego zawodnika z pickiem numer dwa, management ekipy z Florydy da mu tyle czasu na rehabilitacje i powrót, ile tylko będzie potrzebował. Jeśli trafi on na Florydę, zapewne nie uniknie porównań do Shaqa czy też Howarda. Czy Noel pasuje do Orlando Magic? Nasz ukochany zespół dysponuje przecież młodym, utalentowanym i obiecującym frontcourtem w postaci Nikoli Vucevic, Tobiasa Harrisa, Andrew Nicholsona oraz Kyle O'Quinna. I jeszcze raz użyje tego słowa - jeśli Noel trafi pod skrzydła Jacque'a Vaughna, sprawa dzielenia minut pomiędzy kilku utalentowanych graczy będzie trudnym orzechem do zgryzienia. Z drugiej strony, nadmiar talentów powinien być powodem do zadowolenia. Rob Hennigan kilka razy dał znać o swoich umiejętnościach, więc w przyszłości i w tej sprawie powinniśmy zaufać właśnie niemu. A czy Wy sięgnęlibyście po Nerlensa Noela? Zapraszam do dyskusji w komentarzach.
Autor: mcrock | Data dodania: 08.06.2013, 7:26
Jeżeli mamy wybrać Noela to musielibyśmy przesunąć Harrisa na 3, Harklesa na 2. Afflalo zostałby wymieniony za Bledsoe, który by u nas grał na 1. Tylko taki scenariusz widzę w wypadku Noeala :)
Autor: LaBlacheOne | Data dodania: 08.06.2013, 13:26
A ja mam skromną nadzieję, że nasz GM go nie wybierze. Wg. mnie trzeba nam zdrowych, w pełni sił zawodników, aby mogli się od samego początku zagrywać z sobą. Nadal obstaję za Burke'em.
Pozdrawia wszystkich.
Semper fidelis Orlando.
Autor:
skrzatos | Data dodania: 08.06.2013, 15:58
Mimo wszystko ja na miejscu Hennigana bym go nie wybrał. Może talent, może kolejny świetny defensor, ale jestem niemal pewny, że z tą nogą będzie miał problemy w przyszłości. Życzę mu powodzenia, czekając na Burke.
Autor:
4.Michael | Data dodania: 10.06.2013, 3:39
"NIET" dla tego gościa! Nie jest potrzebny w naszej układance...
PS: Pepe - nie ma takiego typu zawodnika jak silny środkowy ;)
Autor: piotrek027 | Data dodania: 10.06.2013, 11:15
Oo dzięki, nie wiem czemu do tej pory tego nie zauważyłem, błąd wynikł z tego, że w różnych źródłach było różnie napisane: raz, że jest to C, innym razem, że PF, a jeszcze gdzie indziej było C/PF. Długo się zastanawiałem co wpisać i popełniłem taką gafę :P Dzięki za uwagę :) Pozdrawiam!