C.J. McCollum
Pozycja: rzucający obrońca (SG)
Miasto rodzinne: Canton, OH
Szkoła średnia: GlenOak (Canton, OH)
NCAA: Lehigh Mountain Hawks
Doświadczenie: Senior
Wiek: 22 lata
Wzrost: 191 cm
Waga: 89 kg
Statystki w NCAA: 12 meczów, 31 min/m
23,9 pkt/m, 5,0 zb/m, 2,9 as/m, 1,4 prz/m
FG: 49,5%, 3pt FG: 51,6%, FT: 84,9%
C.J. McCollum to niezwykle doświadczony gracz, który na parkietach NCAA spędził 4 lata. Przez cały ten okres był ostoją Górskich Jastrzębi, rok za rokiem notując świetne średnie. Już w pierwszym roku udało mu się dokonać historycznego wyczynu, a mianowicie jako pierwszy freshman w historii - notując 19,1 pkt/m oraz 5 zb/m, zdobył nagrodę dla najlepszego gracza konferencji Patriot League jednocześnie będąc wybranym przez Associated Press do składu All-American. Z każdym kolejnym sezonem jego średnia zdobywanych punktów rosła, a w drugim i trzecim roku notował on też świetne wyniki na tablicach i w przechwytach: odpowiednio 7,8 zb/m, 2,5 prz/m oraz 6,5 zb/m, 2,6 prz/m. Seniorski sezon, który zapowiadał się w jego wykonaniu świetnie popsuła niestety kontuzja stopy, przez którą C.J. zagrał tylko w 12 spotkaniach, a ostatnie 19 swojej drużyny musiał przesiedzieć na ławce.
Drużyna Lehigh z McCollumem w składzie nie osiągnęła zbyt wielu sukcesów, największym było pokonanie w 2012 roku Duke Blue Devils, do czego walnie przyczynił się C.J. zdobywając 30 pkt, poza tym ekipa ta jeszcze raz w ciągu tych 4 lat awansowała do NCAA tournament - w 2010 roku, lecz odpadła w pierwszej rundzie. Nie zmienia to jednak faktu, że McCollum spisywał się imponująco i jego porównania do Stephona Curry'ego wcale nie muszą być na wyrost.
McCollum, mimo że podaje się, że może grać również na pozycji rozgrywającego, jest zdecydowanie zawodnikiem "first-shoot". Świetnie radzi sobie przy rzutach po dryblingu, gdzie potrafi zmylić rywala zmianą tempa. Potrafi on zdobyć punkty z każdego miejsca na parkiecie, a skuteczności jakie notował w 12 meczach, w których zdążył zagrać w ostatnim sezonie naprawdę robią wrażenie. McCollum bardzo dobrze radzi sobie także z wymuszaniem fauli, w minionym sezonie rzucał średnio 6,1 osobistych na mecz, a trafiał z linii na świetnej skuteczności prawie 85%.
Obrońca ma jednak również co poprawić w swojej grze, przede wszystkim powinien skupić się na poprawieniu umiejętności rozgrywania, gdyż ze wzrostem 191 cm zapewne będzie grał również na pozycji nr 1. Tymczasem w NCAA notował on bardzo słaby współczynnik asyst do strat, sama średnia asyst również nie zachwyca. McCollum nie grał też zbyt wiele w meczach o dużą stawkę, choć gdy już takie się zdarzały - prezentował się w nich bardzo dobrze (36 pkt przeciwko Baylor, 30 pkt przeciwko Duke).
McCollum we wszystkich mockach łapie się pod koniec pierwszej dziesiątki. Myślę, że rozgrywającego z niego raczej nie będzie, ale przy odrobinie szczęścia i ciężkiej pracy może się stać świetnym strzelcem. Szanse na to, że wybiorą go Magic są raczej znikome. Na pewno nie pójdzie z numerem 2, ewentualnie jeśli Magic zejdą niżej w wymianach, a o takich pomysłach już też słyszeliśmy. Powodzenia dla McColluma, ja w Orlando go raczej nie widzę, ale to kolejny gracz, którego moim zdaniem warto obserwować.