Już na kilkadziesiąt minut przed draftem było bardzo gorąco, napięcie rosło z minuty na minutę, a atmosferę podkręcały ciągle pojawiające się raporty. Niektóre z nich mówiły, że Oklahoma City Thunder i Minnesota Timberwolves czynią wszelkie starania, by pozyskać drugi wybór od Magic. Tak się jednak nie stało.
Nieoczekiwanie z pierwszym numerem do ligi NBA trafił Anthony Bennett. Chwilę później David Stern wyczytał nazwisko - Victor Oladipo! I było już pewne, że rzucający obrońca trafi do Orlando.
Oladipo to nadzieja na lepszą przyszłość ekipy z Florydy. Świadczą o tym jego występy w NCAA, w których niejednokrotnie udowadniał swoją wartość. Znamienne wydają się być też słowa 21-letniego zawodnika tuż po tym, gdy trafił do Magic. -
Mam zamiar przybyć i pozytywnie wpłynąć na grę po obu stronach parkietu. Mam zamiar prezentować taką etykę pracy, jakiej nikt prawdopodobnie nie widział.
W tym momencie nie zamierzamy rozwodzić się nad sylwetką Oladipo, ponieważ bardzo dobrze zrobił to Magic42, gdy prezentowaliśmy potencjalnych kandydatów do gry dla zespołu Jacque'a Vaughna.
TUTAJ znajdziecie dokładną analizę jego gry, poznacie jego mocne i słabe strony.
Rob Hennigan nie szczędził pochwał dla zawodnika. -
Myślę, że on ma wielkie serce. Pokazał to podczas przeprowadzonych z nami rozmów. Myślę też, iż zobaczymy Victora jako kogoś, kto będzie wiódł prym w obronnie. W każdej chwili będziemy mieli zawodnika, który chce bronić i jest tym podekscytowany. To jeden z powodów, dlaczego tak bardzo go lubimy. Oladipo przed draftem dość często porównywany był do Dwyane'a Wade'a. Co na to 21-latek? -
On jest wielkim graczem i kimś, kogo faktycznie podglądam. Nie mogę się doczekać naszego starcia na parkiecie.Victor Oladipo w barwach Magic występował będzie z 5. numerem. W rozgrywkach akademickich nosił czwórkę, ale aktualnie ten numer zajęty jest przez Arrona Afflalo. Czy zadowoleni jesteście z ruchu Roba Hennigana? Czego spodziewacie się po nowym graczu? Zapraszamy do dyskusji w komentarzach.
Romero Osby w swojej karierze akademickiej grał dla drużyny Oklahoma Sooners. W swoim ostatnim roku notował średnie na poziomie 16.0 punktów oraz oraz 7.0 zbiórek. -
To dla mnie błogosławieństwo - powiedział niespełna 23-letni gracz, który wydarzenia draftu oglądał w gronie rodziny i przyjaciół. -
Noc była pełna niepokoju i nerwowości nie wiedząc, co się wydarzy. Dostałem wiadomość od mojego agenta, mówiła ona, że zostałem wybrany przez Orlando Magic z 51. numerem. Nie mogłem w to uwierzyć.
Osby dodał także, że zabierze swoją żonę i córkę na konferencję prasową, która odbędzie się w piątek. W Magic występował będzie z numerem 24 na koszulce.