Od początku tegorocznego off-seasonu spekulowało się, że kontrakty Ala Harringtona i Hedo Turkoglu zostaną wykupione. Połowicznie zostało to wykonane właśnie dziś, bo włodarze Orlando Magic postanowili rozstać się z Harringtonem.
Skrzydłowego obowiązywał dwuletni kontrakt opiewający na 14.7 miliona dolarów, ale tylko połowa była gwarantowana i zostanie mu wypłacona. Według źródeł, Rob Hennigan eksplorował rynek szukając możliwości wymiany 33-latka, jednak obie strony osiągnęły kompromis w sprawie wykupienia, co będzie korzystne zarówno dla gracza, jak i organizacji.
Harrington trafił na Florydę niespełna rok temu. Stało się to na zasadzie wymiany, której głównym bohaterem był Dwight Howard. Skrzydłowy nie miał wielu okazji na grę dla Magic, najpierw przeszkodziła mu w tym kontuzja, a im bliżej końca sezonu, tym więcej minut na parkiecie dostawali młodzi zawodnicy grający na jego pozycji.
Zwolnienie weterana parkietów NBA daje Magic większą elastyczność finansową. Za rok włodarze drużyny będą mogli podpisać jeden, a może nawet dwa maksymalne kontrakty z ligowymi gwiazdami. Aktualnie skład ekipy z O-Town liczy 14 graczy, co oznacza, że przed sezonem regularnym będą mogli podpisać jeszcze jednego zawodnika. Przypomnijmy, iż wciąż bez umowy pozostaje wybrany w drugiej rundzie draftu - Romero Osby.
Kończąc wątek Harringtona, życzymy mu wszystkiego najlepszego na dalsze lata koszykarskiej kariery. Jak mówią doniesienia, nasz były zawodnik będzie chciał podpisać kontrakt z klubem, który ma realne szanse na wejście do play-offów w nadchodzących rozgrywkach.