Victor Oladipo przybywając na Florydę dodał nie tylko jeszcze więcej talentu ekipie Jacque'a Vaughna, ale też swoją osobowością pozytywnie wpłynął na, i tak dobrą, atmosferę w drużynie. Co warte pokreślenia, z ust zawodników Magic możemy usłyszeć jedynie pozytywne słowa na temat drugiego numeru tegorocznego draftu.
- To świetny chłopak. Bardzo ciężko pracuje, jest łatwy w obejściu, bardzo zabawny. Osobiście bardzo lubię przebywać wokół niego. Myślę, że ma przed sobą świetlaną przyszłość. Mamy ze sobą wiele wspólnego - komentuje Moe Harkless.
Jego zdanie w pełni podziela Kyle O’Quinn. - On bardzo ciężko pracuje. To dobry znak. Kiedy przyszedł tutaj, chciał być po prostu częścią naszego zespołu. Pytał bardzo często: 'co mogę zrobić? co zrobić, aby dopasować się do was?'. Tak nie mówią gracze wybrani z drugim numerem. To naprawdę dobry kolega.
Sezon 2013/14 za pasem. Trwa obóz przygotowawczy, wkrótce Magic rozegrają pierwszy mecz przedsezonowy. Nim się obejrzymy, nasi ulubieńcy zainaugurują rozgrywki w starciu z Indianą Pacers. 21-letni Oladipo przyznaje, że jest na to gotowy, kocha Orlando i che pomóc tej drużynie.
- Kocham Orlando, to wspaniałe miasto. Trudno nie być w dobrym nastroju, kiedy budzisz się, a słońce zawsze świeci. Nigdy wcześniej nie byłem w takim miejscu. To szalone. Moja mama była tu kilka dni temu i też je pokochała. To zawsze dobra rzecz, bo wtedy wiesz, że naprawdę jest dobre.
Nowa nadzieja Magic nie ukrywa, że gra w NBA to szczyt jego zawodowych marzeń. - To błogosławieństwo, iż jestem częścią NBA. Marzyłem o tym przez wszystkie lata. Nie mogę doczekać się walki każdego wieczoru.
Wiele mówiło się o pozycji, jaką na parkiecie zajmował będzie debiutant, ale wszystko wskazuje na to, że na początku będzie wchodził do gry jako zmiennik Jameera Nelsona, który jest mentorem dla młodszego kolegi. - Staram się chłonąć wszystko, czego może mnie nauczyć każdego dnia. On jest znakomitym weteranem, znakomitym graczem. Dorastałem oglądając go, więc wiem jaki był i jaki jest dobry. A ja jestem po prostu gąbką - staram się chłonąć wszystko - mówi gracz z nigeryjskimi korzeniami.
Na koniec dodaje: - Wszyscy jesteśmy tutaj, aby wygrywać i przywrócić tę organizację tam, gdzie jest jej miejsce.
Autor:
Magic-Łódź | Data dodania: 05.10.2013, 23:45
Oladipo mądrze mówi o Nelsonie. Podoba mi się to co dodaje na końcu. Juz nie mogę doczekać się 1 meczu. We Will
Autor: Adante | Data dodania: 06.10.2013, 12:03
uwielbiam tego chłopaka, mnie ju z kupił :D
Autor: mcrock | Data dodania: 06.10.2013, 15:35
Podejście do życia ma niesamowite! Z jaką pasją do tego podchodzi! Jak chce się wcielić do zespołu! Widać, że nie zależy mu na sobie, tylko drużynie! O to chodzi i w tym tkwi cała magia! :)